Dlaczego nadal powinieneś dbać o „złodziei rowerów”

Kino

O niezapomnianym złamanym sercu i trwałych przyjemnościach włoskiego arcydzieła neorealizmu.


we śnie 2010

Antonio (Lamberto Maggiorani) zawieszający plakat Rity Hayworth, przypominający o splocie Hollywood i włoskiego kina.

Ludzie powinni to zobaczyć — i powinni się tym przejmować. To są końcowe słowa jednego z bardziej namiętnych rave w annałach krytyki filmowej New York Times: recenzji włoskiego filmu Bosleya Crowthera z 1949 r. przedstawionej amerykańskiej publiczności jako Złodziej rowerów .

Od tego czasu angielski tytuł został dostosowany do oryginału. To złodzieje rowerów (po włosku Ladri di Biciclette) nie tylko dlatego, że skradziono więcej niż jeden rower, ale także dlatego, że okrucieństwo współczesnego życia grozi zrobieniem z nas wszystkich rabusiów. Ponad 70 lat po entuzjastycznym ogłoszeniu przez Crowthera — w którym to czasie bajka o desperacji Vittoria De Siki była naśladowana, wyszydzana, analizowana i nauczana w szkołach — mam ochotę pozostawić ostatnie słowo mojemu poprzednikowi.



Ale dlaczego miałbyś to zobaczyć lub zobaczyć ponownie? Dlaczego (nadal) powinno Cię to obchodzić? To słuszne pytania, które można zadać w przypadku każdego arcydzieła konsensusu — sceptycyzm jest tym, co utrzymuje sztukę przy życiu, szacunek ją balsamuje — a szczególnie trafne w przypadku Złodziei rowerów. Film opowiada o patrzeniu i trosce, o niebezpieczeństwie odwrócenia uwagi od tego, co ważne. Tragedia, którą przedstawia, wynika częściowo z biedy, niesprawiedliwości i następstw dyktatury, ale głębiej z deficytu empatii.

Obraz

Kredyt...Archiwum Keystone / Hulton, za pośrednictwem Getty Images

Oparta na książce Luigiego Bartoliniego, ze scenariuszem Cesare Zavattiniego — napisanego, jak zauważył Crowther, wyłącznie z myślą o aparacie — Złodzieje rowerów to polityczna przypowieść i duchowa bajka, jednocześnie twarde spojrzenie na warunki rzymskie. klasa robotnicza po II wojnie światowej i badanie stanu duszy indywidualnej. Dusza, o której mowa, należy do Antonio Ricciego, szczupłego, przystojnego, nieśmiałego mężczyzny, który mieszka z żoną Marią i dwójką małych dzieci w niedawno wybudowanym mieszkaniu bez bieżącej wody.

W czasach masowego bezrobocia i powszechnej bezdomności Ricci mają stosunkowo szczęście i gdy zaczyna się film, szczęście zdaje się do nich uśmiechać. Antonio zostaje wybrany z tłumu poszukujących pracy i oferuje stanowisko do wklejania ogłoszeń. Potrzebuje roweru, a Maria zastawia pościel dla pary — jeden zestaw nigdy nie był używany — aby jej mąż mógł pozbyć się swojego zaufanego Fidesa.

Dobre czasy nie trwają długo. Pierwszego dnia w pracy Antonio wyrywa mu rower spod nosa, a on i jego młody syn Bruno spędzają resztę filmu desperacko próbując go odzyskać. Ich podróż zabiera ich (i widza) na wycieczkę po bardziej surowych dzielnicach Rzymu, z dala od zabytków i muzeów. Pod koniec byliśmy świadkami upokorzenia pokornego człowieka, utraty godności tak niszczycielskiej jak trzęsienie ziemi.

Obraz

Kredyt...Mondadori, przez Getty Images

Antonio (Lamberto Maggiorani), Marię (Lianella Carell) i Bruno (Enzo Staiola) grają – podobnie jak prawie wszyscy inni w filmie – nieprofesjonalni aktorzy. Część mistyki wokół Złodziei rowerów opiera się na tym fakcie, na dyskusyjnym, ale trwałym przekonaniu, że minimalna technika aktorska zapewni maksymalną autentyczność.


filmy z Denzelem Washingtonem i Markiem Wahlbergiem

Wykorzystywanie zwykłych ludzi i rzeczywistych miejsc, które nie zaczęło się od De Sica, już w 1948 roku było znakiem rozpoznawczym neorealizmu, ruchu, który pomógł Włochom zająć centralne miejsce w powojennym światowym kinie. Jak większość tendencji artystycznych, neorealizm był często bardziej zagadką niż programem, jego istotę przesłoniło teoretyczne dzielenie włosa na czworo i ideologiczne dysputy.

Według ścisłej relacji niektórych krytyków, w kanonie neorealizmu jest dokładnie siedem filmów: trzy sztuki De Sica i Roberto Rosselliniego oraz jeden Luchino Viscontiego. Mniej rygorystyczna definicja obejmuje niezliczone włoskie filmy wydane między końcem wojny a połową lat 60., nawet wysokobudżetowe, wypełnione gwiazdami filmowymi, międzynarodowe produkcje, takie jak La Strada Federico Felliniego i Rocco i jego bracia Viscontiego. Każdy włoski film nakręcony w czerni i bieli i poświęcony zmaganiom biednych ludzi może się kwalifikować.

Obraz

Kredyt...Netflix

Wolę myśleć o neorealizmie jako impulsie, etosie, zarodniku, który złapał wiatr historii i wykiełkował w glebie każdego kontynentu. Duchy Marii i Antonio Ricci — a może zwłaszcza bezbronnego, bezbronnego Bruno — żyją w twórczości Satyajita Raya w Bengalu pod koniec lat pięćdziesiątych, w brazylijskim Cinema Novo w latach sześćdziesiątych, w Iranie w latach dziewięćdziesiątych i w Stanach Zjednoczonych. Państwa w pierwszej dekadzie tego stulecia. Filmy takie jak Chop Shop Ramina Bahraniego i Wendy i Lucy Kelly Reichardt, które przedstawiają moralne i egzystencjalne koszty niestabilności gospodarczej, mają wyraźny związek ze złodziejami rowerów.

We Włoszech impuls neorealizmu jest odświeżany w każdym pokoleniu, w twórczości filmowców takich jak Ermanno Olmi a ostatnio Alice Rohrwacher, której Happy as Lazzaro wnosi dosłowną magię do historii o trudnościach i wyzysku. Złodzieje rowerów sami stali się istotną częścią dziedzictwa kulturowego, kamieniem probierczym, który należy cenić, drażnić i brać za pewnik. Był cytowany i cytowany w niezliczonych późniejszych filmach. Moim ulubionym jest We All Loved Each Other So Much Ettore'a Scoli, który śledzi powojenne życie i miłości czterech antyfaszystowskich partyzantów. Jeden z nich, lewicowy intelektualista grany przez Stefano Sattę Flores, ma obsesję na punkcie De Sica i Złodziei rowerów, zaabsorbowany absurdalnymi, nieszczęśliwymi konsekwencjami. Jego miłość do filmu kosztuje go pracę i wprawia go w zakłopotanie w telewizyjnym teleturnieju.

Częścią tego, co przyciąga filmowców (i miłośników filmu) do Złodziei rowerów, jest czystość i prostota, ale podkreślanie tych elementów — nieskalanej uczciwości przedstawień, surowej realności rzymskich ulic, surowych emocji związanych z historią — to ryzyko nie doceniając jego złożoności i wyrafinowania.

Obraz

Kredyt...Laboratoria oscyloskopowe

Neorealizm był częściowo estetyką z konieczności. Zaraz po wojnie brakowało pieniędzy i sprzętu, a rozległy kompleks studia Cinecittà na południowym krańcu Rzymu był obozem dla uchodźców. Cinecittà została zbudowana przez Mussoliniego jako jeden z monumentalnych wyrazów jego wiary w naturalne powinowactwo faszyzmu i filmu. (Festiwal filmowy w Wenecji był kolejnym). Czołowe światła neorealizmu — w tym De Sica, wybitny aktor, zanim zajął się reżyserią — rozpoczęli pracę w przemyśle filmowym Mussoliniego, który specjalizował się w zręcznych melodramatach i romansach z wyższych sfer, a także propaganda.

Choć jest wolny od tych gatunkowych pułapek, Złodzieje rowerów mają czasem zabawną, a czasem poetycką samoświadomość. Pierwszą pracą, jaką wykonuje Antonio, jest powieszenie plakatu Rity Hayworth, znak, że Hollywood jest częścią włoskiego krajobrazu. W ciągu kilku lat import i eksport gwiazd filmowych stał się stałym elementem boomu kulturalnego i gospodarczego we Włoszech. La Strada i Noce Cabirii Felliniego zdobyły w latach 1957 i 58 Oscary dla filmów obcojęzycznych. Anna Magnani wygrała nagrodę dla najlepszej aktorki w 1956 roku. Sześć lat później przyszła kolej na Sophię Loren w filmie Dwie kobiety w reżyserii De Sica, która prawdopodobnie zrobiła więcej niż ktokolwiek inny niż sama Loren, aby kultywować swoją gwiazdorską moc i uwolnić swój artystyczny potencjał.

Złodzieje rowerów mogą wydawać się nieprawdopodobną bramą do wspaniałej złotej ery włoskiego kina, gwiaździstego, seksownego kosmosu Loren, Giny Lollobrigidy i La Dolce Vita, ale zmysłowość i spektakl nie są obce neorealistycznemu światu. Walka o przetrwanie nie wyklucza pogoni za przyjemnością. Nawet gdy Antonio i Bruno spotykają się z rozczarowaniem, obojętnością i okrucieństwem, znajdują również przebłyski piękna i zachwytu. Prosząc o pomoc znajomego pracownika sanitarnego w poszukiwaniu Fides, Antonio znajduje mężczyznę w sąsiedzkim centrum kultury, przygotowującego szkic muzyczny do rewii. Później ścieżki Antonio i Bruno spotkają wędrownych muzyków, wróżbity i młodego mężczyznę dmuchającego bańki mydlane na targu rowerowym na świeżym powietrzu. Wpadną do restauracji na przekąskę smażonej mozzarelli, znosząc protekcjonalne spojrzenia bogatych klientów przy sąsiednim stoliku.

Ich pogoń za skradzionym rowerem jest pełna bólu i niepokoju, ale jest też przygodą, z epizodami czułości i komizmu na drodze do ostatecznego złamania serca. Te chwile, modulowane partyturą muzyczną Alessandro Cicogniniego, dostarczają podszycia nadziei, podobnie jak tętniący życiem rytm samego Rzymu – miasta, które opierało się posępności przez 2000 lat – przypomina, że ​​życie toczy się dalej.


Zabij Billa Sonny Chiba

To zawsze dobra lekcja, chociaż Złodzieje rowerów to film całkowicie pozbawiony dydaktyki. Pokazuje wszystko i nie musi niczego wyjaśniać, a więc eliminuje fałszywy wybór między eskapizmem a zaangażowaniem. Troska o film może być sposobem na troskę o świat.

Złodzieje rowerów są dostępne do streamowania na Kanał kryterium , HBO maks. lub Daszek .