Recenzja „Kiedy Hitler ukradł różowego królika”: dorastanie, daleko od domu

Kino

Ten widok z perspektywy dziecka na rodzinną ucieczkę z nazistowskich Niemiec oddala niebezpieczeństwa świata dorosłych z determinacją.

Riva Krymalowski w filmie „Gdy Hitler ukradł różowego królika”.
Kiedy Hitler ukradł różowego królika
W reżyseriiKarolina Link
Dramat, Rodzina, Historia
1h 59m
Znajdź bilety

Kupując bilet na niezależnie recenzowany film za pośrednictwem naszej strony, otrzymujemy prowizję partnerską.

Malując dziwnie przytulny portret życia uchodźcy, Caroline Link Kiedy Hitler ukradł różowy królik patrzy na przesiedlenie i zbliżający się Holokaust przede wszystkim poprzez doświadczenia dziecka, Anny Kemper (urzekająca Riva Krymalowski). W rezultacie powstał film, który jest prawie tak przytulny, jak tytułowa zabawka.



Dziewięcioletnią Annę spotykamy w Berlinie w 1933 roku, tuż przed dojściem nazistów do władzy. Zmuszona do ucieczki, by chronić swojego ojca, Arthura (Oliver Masucci), znanego krytyka teatralnego i wybitnego donosiciela Hitlera, rodzina – w tym starszy brat Anny, Max (Marinus Hohmann) i ich matka, Dorothea (Carla Juri) – przenosi się do szwajcarska wieś. Podczas gdy dzieci zmagają się z nowym językiem i nieznanymi obyczajami, Artur stara się znaleźć pracę w kraju, którego dowiaduje się, że doświadcza napływu żydowskich intelektualistów i boi się narazić na szwank jego neutralność.


Nowy film Johna Krasinskiego

Przeprowadzka do skromnego mieszkania w Paryżu tylko przyspiesza ich pogarszanie się. Jednak biorąc pod uwagę okropności rozgrywające się w Niemczech, problemy rodziny wydają się oszałamiająco trywialne. Wiadomość, że naziści splądrowali ich dom i spalili ich książki, a Artur ma teraz za swoją głowę nagrodę, wydaje się nadchodzić z innej planety, ponieważ film koncentruje się na rozwijającym się talencie artystycznym Anny. Trudno sympatyzować z rodziną, której najbardziej palącymi problemami są zrzędliwa francuska gospodyni (Anne Bennent) i możliwość opłacania prywatnej nauki tylko dla jednego dziecka. Rzeczywiście, pogarda Dorothei dla szkół publicznych (nie uczą tam nawet łaciny) wyraża przywilej, który wydaje się szokująco nie na miejscu.


w sąsiedztwie wysokości

To sentymentalne podejście z miękkim pedałem wyraźnie zawdzięczamy powieści dla dzieci Judith Kerr z 1971 roku, którą Link i Anna Brüggemann zaadaptowali bez otwierania okna na świat dorosłych. Rodzina doświadcza lekkiego antysemityzmu, ale w filmie nie ma prawdziwego poczucia nadciągającego zagrożenia ani niebezpieczeństw związanych z ich położeniem. Podobnie jak funkcja Link z 2003 roku, Nigdzie w Afryce — w którym bogata rodzina żydowska przenosi się do Kenii — tempo utrzymuje się, ton ciepły, paleta lśniąca, a nastrój zdecydowanie optymistyczny. A gdy Anna przechodzi od bazgrania obrazów katastrof do odrzucania na bok ponurych myśli, film stara się wprowadzić nawet odrobinę dramatu.

Dobra wola zawsze wygrywa, ukochany ojciec chrzestny Anny, wujek Julius (idealny Justus von Dohnányi), obiecuje jej, zanim opuści Berlin. To równie dokładne podsumowanie przesłania filmu, jak każde inne.

Kiedy Hitler ukradł różowego królika
Nie oceniony. W języku niemieckim, z napisami. Czas trwania: 1 godzina 59 minut. W kinach. Proszę skonsultować wytyczne określone przez Centers for Disease Control and Prevention przed oglądaniem filmów w kinach.