Bliskie i bardzo osobiste: zbrodnie, które płacą człowiekowi

Kino

Curtis Snow w
Śnieg na Tha Bluff
W reżyseriiDamon Russell
Dramat kryminalny
r
1h 19m

Od początku Śnieg na urwisku, który przebiega bez żadnych wstępnych napisów, ten wstrząs filmowy wpada na miejsce zbrodni: trzej studenci — jeden z kamerą wideo — wjeżdżają do Bluff, zaniedbanej dzielnicy w zachodniej Atlancie (właściwie, biegnij jest uprzejmy), chce kupić narkotyki. Dealer podchodzi do samochodu, płynnie przekonuje się do środka, kieruje ich na ustronną ulicę, a potem wyciąga pistolet, okrada ich z pieniędzy i — czemu nie? - Aparat.

Dealer, Curtis Snow, kradnie jeszcze jedną rzecz: pomysł filmowania wszystkiego, co robi. Więc zwiedzamy Bluff, podczas gdy on przedstawia swoją załogę, swoją małą mamę i dwoje małych dzieci, swoją babcię, róg ulicy, gdzie jego brat został śmiertelnie postrzelony. Dowiadujemy się również o działalności Snowa: sprzedawaniu narkotyków, które są w dużej mierze dostarczane, wydaje się, że zdzierając innych dealerów na muszce podczas nocnych nalotów. Mówią, że narkotyki cię zabijają, mówi do kamery, zanim się z tym nie zgodzi: Pomagają ci. Płacą czynsz.


sekretne życie Waltera mitty opinie

Ta porywająca opowieść o życiu bandytów — nieefektywnej, zubożałej odmianie — jest przerywana nieustannymi wulgaryzmami i nieczytelnym slangiem, okazjonalną przemocą, stałym piciem i paleniem marihuany lub cracku. Wydaje się, że nikt nie ma stałej pracy i nie można pozbyć się poczucia zmarnowanych dusz w opuszczonym sektorze społeczeństwa.



Często twórcy filmów fabularnych korzystający z narzędzi dokumentalnych — ręcznych kamer, przeskoków, nastrojowego oświetlenia, fragmentarycznej narracji — mówią, że robią to, aby przybliżyć rzeczywistość. Twórcy Snow on tha Bluff odwracają to rozumowanie. Ponieważ nagranie jest tak surowe, jak mówią, policja w Atlancie szukała go jako dowodu w niektórych śledztwach kryminalnych. Reżyser, Damon Russell , początkowo nieśmiały co do tego, co było prawdziwe, a co zostało napisane, teraz podkreśla, że ​​Snow on the Bluff nie jest zapisem rzeczywistych wydarzeń, że to tylko kolejny film indie w stylu lo-fi, jak The Projekt wiedźmy Blair . Nie ma tu nic do oglądania, oficerze.


Candy Man nowy film

To jego historia i się jej trzyma. Nie popełnij jednak błędu: prawdziwe czy nie, jest wiele do zobaczenia.

Snow on tha Bluff ma ocenę R (poniżej 17 lat wymaga towarzystwa rodzica lub dorosłego opiekuna) za ostry język, powszechne zażywanie narkotyków i częste strzelanie.