WEEKEND TELEWIZYJNY; W tej grupie nie ma Brady

Kino

Gdyby Marge i Homer Simpsonowie rządzili światem, każda rodzina byłaby tak zabawna, ciepła i cierpko nieodpowiednia, jak ta z nowej, błyskotliwej komedii Foxa „Malcolm in the Middle”. I każdy związek matki z synem byłby równie uspokajający jak ten :

Kiedy Malcolm, zaniedbane średnie dziecko, niespodziewanie dowiaduje się, że ma iloraz inteligencji geniusza. i jest wysyłany do klasy uzdolnionych uczniów, wyje, że nie chce być maniakiem. Jego matka mówi mu, jakie ma szczęście. „Spójrz na tych chłopców Parkerów po drugiej stronie ulicy”, mówi rzeczowo i pełna matczynej troski. „Może są zdrowi, ale szczerze mówiąc, to najbrzydsi mali chłopcy, jakich kiedykolwiek urodzili”. Dodaje z miłością: „Każdy dzieciak, który się z ciebie naśmiewa, jest przerażającym małym frajerem, który skończy pracować w myjni samochodowej .'' Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś inny niż Marge Simpson uchodził na sucho z tak zdrowym rozsądkiem.

„Simpsonowie” to oczywisty przykład, i to nie tylko dlatego, że pojawia się w Fox tuż przed „Malcolmem” (który zaczyna się w niedzielę wieczorem o 8:30). Tak jak kreskówka „Simpsonowie” ukazuje najbardziej realistyczną dynamikę rodziny, „Malcolm” używa podobnej sztuczki, przynosząc odrobinę kreskówkowej przesady prawie normalnej rodzinie. Na początku serialu Malcolm i dwaj jego bracia (najstarszy został wysłany do szkoły wojskowej) siedzą przy śniadaniu, obserwując, jak mama goli kosmyki włosów z pleców taty.



Dzięki doskonałej, nieprawdopodobnej równowadze cech, serial jest lekceważący, jeśli chodzi o problemy, które większość komedii rodzinnych bierze sobie do serca. Matka Malcolma umawia się na randkę z kujonem na wózku inwalidzkim i poucza swojego opornego syna: „Teraz zaprzyjaźnisz się z tym kalekim chłopcem i to ci się spodoba, rozumiesz?”. Tymczasem jest to akceptowane. i nie wspomniano, że Stevie, kujon na wózku inwalidzkim, jest czarny. I chociaż brak szacunku jest zakwaszony hojnymi emocjami, unika się wszystkiego, co zbliża się do „uroczego”, jak gdyby było śmiertelne, co nadałoby temu serialowi satyryczny ton.

Ten niepewnie wyważony ton zależy od gładkich, pociągających portretów Jane Kaczmarek jako matki i Frankie Muniza jako Malcolma. „Chcesz wiedzieć, co jest najlepsze w dzieciństwie?”, pyta Malcolm w jednej ze swoich okazjonalnych stron do kamery. „W pewnym momencie to się kończy”. Pan Muniz mówi to z tak przyziemną wiarygodnością, że zdaje się do nas mówić, a nie używać denerwującego chwytu narracyjnego. On jest tą rzadką rzeczą, niezdarnym dziecięcym aktorem.


film się o Oscary

A w typowy sobotni poranek, gdy chłopcy oglądają telewizję w bieliźnie i kłócą się, ich matka chodzi półnaga, robiąc pranie. W żartobliwym wizualnym dowcipie jej piersi są ukryte przed kamerą przez kosz na bieliznę, potem stos czystych ubrań, a na końcu drzwi wejściowe. Pani Kaczmarek raczej robi ten komiks niż obskurny.

W rzeczywistości wiele z „Malcolma” brzmi tak, jakby miało być okropne, a mimo to bawi się łatwym urokiem. To niewytłumaczalnie zabawne, kiedy w przyszłym odcinku chłopcy i ich matka idą na wojenną ścieżkę, a 6-letni brat Malcolma nurkuje pod łóżko i krzyczy: „Umrzemy!”

„Malcolm in the Middle” to wciąż sitcom, więc wszystko kończy się dobrze. Ale to nigdy nie dzieje się czysto ani grzecznie. W przeciwieństwie do bardziej nabożnych serii, tutaj zabawne, szczęśliwe zakończenie może wzbudzić błędny pogląd, że Stevie, nowy przyjaciel Malcolma na wózku inwalidzkim, zostaje zaatakowany przez szkolnego łobuza.

Pierwszy ze styczniowych seriali, które mają się pojawić w środku sezonu, „Malcolm” przynosi to, czego nie przyniósł cały sezon jesienny: pomysłową, sympatyczną komedię. „Chcę lepszej rodziny”, narzeka Malcolm, ale nie ma lepszej rodziny telewizyjnej po tej stronie „Simpsonów”.

MALCOLM W ŚRODKU

Lis, niedzielna noc o 8:30

(Kanał 5 w Nowym Jorku)

Stworzony przez Linwood Boomer; Todd Holland, Alan J. Higgins i David Richardson, współproducenci wykonawczy; Jimmy Simons, producent; Michael Glouberman i Andrew Orenstein, nadzorujący producentów; Pan Boomer, producent wykonawczy.

Z: Frankie Muniz (Malcolm), Jane Kaczmarek (Jane), Bryan Cranston (Hal), Christopher Kennedy Masterson (Francis), Justin Berfield (Reese), Erik Per Sullivan (Dewey), Craig Lamar Traylor (Stevie) i Catherine Lloyd Burns (Karolina Miller).