SURVIVING SEALFIT: Jak to jest podjąć wyzwanie SEALFIT 20X

Zdatność

Czułem dumę z wielu godzin, które spędziłem na treningu i wdzięczność za kontuzje, od których mogłem się oderwać. Byłem również wdzięczny za wiele radosnych chwil, które spędziłem z żoną i córką po drodze. Ale nadal cierpiałem z powodu tragedii, której nasza rodzina doświadczyła zaledwie kilka tygodni wcześniej.

Teraz był weekend 20X. Dowódca Navy SEAL Mark Divine był zaledwie kilka stóp ode mnie. Wiele z pozostałych 25 osób, które podjęło się wyzwania, było rozrzuconych po całym pomieszczeniu wewnątrz SYR CrossFit w Allentown w Pensylwanii.

Spodziewałem się, że zostaniemy zepchnięci do granic fizycznych, ale nie sądziłem, że załamie się z płaczem. I na pewno nigdy nie spodziewałam się, że będę płakać, zanim jeszcze zacznie się trening fizyczny.



Łzy spływały mi po twarzy. Dowodzący grupą Navy SEAL zadał pytanie, ale przez całe życie nie mogłem znaleźć odpowiedzi. Mój umysł pędził, zalany myślami o tym, co wydarzyło się w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, kiedy przygotowywałem się do SEALFIT 20X Challenge , całodniowy obóz treningowy wzorowany na szkoleniu Navy SEAL.

Czułem dumę z wiele godzin Spędziłem szkolenie i wdzięczność za urazy Byłem w stanie się odbić. Byłam też wdzięczna za wiele radosnych chwil, jakie spędziłam z żoną i córką po drodze. Ale nadal cierpiałem z powodu tragedia nasza rodzina cierpiała zaledwie kilka tygodni wcześniej.

Teraz był weekend 20X. Dowódca Navy SEAL Mark Divine był zaledwie kilka stóp ode mnie. Wiele z pozostałych 25 osób, które podjęło się wyzwania, było rozrzuconych po całym pomieszczeniu wewnątrz SYR CrossFit w Allentown w Pensylwanii.

Spodziewałem się, że zostaniemy zepchnięci do granic fizycznych, ale nie sądziłem, że załamie się z płaczem. I na pewno nigdy nie spodziewałem się, że będę krzyczeć przed trening fizyczny nawet się rozpoczął.

W rzeczywistości faktyczny rok 20X, który miał miejsce w niedzielę, był nadal oddalony o jeden dzień. Była sobota i Divine prowadził nas przez kilka technik treningu umysłowego - rzeczy, które mogą poprawić koncentrację, wyostrzyć wyznaczanie celów i wzmocnić poczucie celu. Zakończył wydarzenie 39-minutową medytacją z przewodnikiem, podczas której grupa rozłożyła się w kręgu, położyła na ziemi i wzięła głęboki, potężny oddech przez nos.

W trzech punktach medytacji przewodnik poinstruował nas, abyśmy wstrzymywali oddech po wykonaniu wdechu. Uczucie, które to spowodowało, nie było uczuciem paniki, które można uzyskać, wypełniając policzki powietrzem i starając się nie oddychać. W rzeczywistości trzymanie - które wydawało się trwać kilka minut - wydawało się bezwysiłkowe. Pod koniec sekwencji poczułem w całym ciele uczucie niepodobne do niczego, czego kiedykolwiek doświadczyłem.

Czułem, jakby surowa, czysta energia przepływała przeze mnie od stóp do głów. Wszystkie cztery kończyny mrowiły. Moje oczy ujrzały szare światło, które zmieniło się w białe. Potem zobaczyłem, jak liście na gałęzi łamią światło. Na ścieżce przede mną zobaczyłem moją żonę i córkę idące, gdy wiatr delikatnie wiał między drzewami. Kiedy zobaczyłem ich twarze, uśmiechnęli się.

Medytacja dobiegła końca. Usiedliśmy. Każda część mojego ciała chciała się uśmiechać, śmiać, a nawet krzyczeć z radości. Ale nie mogłem kontrolować swojej twarzy. Wszystko, co mogło zrobić, to płakać.

Po długiej ciszy Commander Divine zapytał, czy ktoś w grupie chciałby podzielić się swoim doświadczeniem.

Kobieta z grupy powiedziała, że ​​to, czego doświadczyła, przypomniało jej o szamańskim uzdrawianiu.

Divine skinął głową. Po chwili zapytał, czy ktoś inny chciałby opisać swoje uczucia. Wreszcie mogłem mówić.

- Czuję, że żyję - powiedziałem. „Czuję się gotowy”.

„Rzeczy w życiu są tak trudne, jak je stwarzasz”. - Trener SEALFIT Chriss Smith

Uczestnicy SEALFIT 20X Challenge oczekują na zamówienia o godzinie 5:30 (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Tuż przed 6:00 następnego ranka 26 z nas stało na baczność w SYR CrossFit. Każda osoba miała na sobie buty bojowe, wojskowe spodnie zwane BDU i białą koszulkę z czarnym napisem z jej nazwiska z przodu iz tyłu. Wszystkie światła w obiekcie były ciemne. Po długim okresie ciszy do sali weszło czterech trenerów SEALFIT.

'Upuścić!' krzyknął jeden z nich.

Polecenie oznacza „przyjmij pozycję, która wygląda jak szczyt pompki” - ręce na ziemi, ręce w pełni wyprostowane, ciało w linii prostej od stóp do głów. Chriss Smith, trener SEALFIT, który spędził 12 lat w Navy SEALs i innych siłach specjalnych, zwrócił się do grupy.

„Wiesz, że Mark Divine kazał stażystom trzymać 45-minutową deskę” - powiedział Smith. „Mamy zamiar ustanowić nowy rekord: 47 minut”.

Grupa wydała dźwięk, który był czymś pomiędzy jękiem a westchnieniem. Nagle głośniki w sali gimnastycznej zaczęły grać piosenkę przewodnią z „Jeopardy”.

Wziąłem głęboki oddech i spróbowałem się ułożyć. To miało trochę potrwać.

Większość naszej grupy trzymała się mocno przez pierwsze pięć minut. Po 10 minutach wielu zaczęło się wiercić. Od tego momentu ludzie zaczęli podnosić jedną lub drugą rękę z ziemi, aby oprzeć ramię, lub podnosić biodra, aby spróbować odpocząć w czymś, co wyglądało jak pozie psa zwróconego w dół.

Tego rodzaju poprawki były dozwolone - przynajmniej do czasu, gdy zauważył jeden z trenerów. Trenerzy mówili nam, że jedyną nienaruszalną zasadą jest to, że nasze kolana nie mogą dotykać ziemi.

Na systemie nagłośnienia sali gimnastycznej `` Jeopardy '' zwróciło się do płaczących dzieci, potem do odgłosów różnych zwierząt hodowlanych, a następnie do tego, co brzmiało jak przemówienie polityczne z czasów II wojny światowej, w którym słowa były nieczytelne (przynajmniej dla mnie ). Na podłodze pod moją twarzą kałuża potu stawała się coraz większa.

Trenerzy przechodzili przez salę, czasami oferując słowa zachęty, innym razem - nie tak bardzo.

- Hej, spójrz, to facet, który to zrobił specjalny film szkoleniowy - powiedział trener Brad McLeod, unosząc się nad moim ramieniem, tonem, którego użyłbyś, gdybyś kogoś zapytał: myślisz, że jesteś gorący gówno, prawda? McLeod spojrzał na gromadzącą się pode mną kałę potu i powiedział: „Czy ten specjalny film szkoleniowy ci teraz pomaga?”.

Pod koniec ponad 40-minutowego Plank, forma uczestników zaczyna się załamywać. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

„Nie nazwałbym tego„ specjalnym ”, sir - to było wszystko, co mogłem powiedzieć.

Po 35 minutach mogłem powiedzieć, że mam kłopoty. Niektóre mięśnie otaczające mój lewy łokieć drżały. Czuli, że zawiodą w każdej chwili, wysyłając mnie twarzą na gumową matę pode mną. Rozejrzałem się po pokoju, mając nadzieję, że zacznę czerpać energię z moich kolegów z drużyny.

Kilka wyglądało, jakby mieli siłę do dania. Po mojej lewej stronie był Covert, 230-kilogramowa góra mięśni zbudowana jak rzeźba Berniniego z blond włosami. Wisi tam.

Jeszcze bardziej stabilna była Peck, kobieta po mojej prawej stronie. Ona. Zrobił. Nie. Ruszaj się. Po prostu trzymała swoją deskę, wyglądając na całkowicie skupioną i ogólnie niewzruszoną.

To postawiło ją w mniejszości, gdy dotarliśmy na północ od znaku 38 minut. Do tego czasu prawie wszyscy się chwiali, robiąc wszystko, co w ich mocy, by nie nadążyć. Trenerzy dawali nam kilka szans na ucieczkę z ćwiczeń, gdybyśmy wszyscy mogli upuścić tyłki i przytrzymać surową deskę przez 20 sekund, ale za każdym razem ktoś łamałby formę i musielibyśmy zacząć od nowa.

Wreszcie po 43 minucie trener Smith zapytał, czy grupa chce zrobić coś nowego.

„Hooyah!” Kilku krzyknęło okrzyki bojowe Marynarki Wojennej.

- OK - powiedział Smith. „Stój cały czas 6 stóp za mną”. Zaczął energicznie iść w kierunku tylnego wyjścia z budynku, które było drzwiami ładowni wystarczająco szerokimi dla ciężarówki.

Wszyscy podskoczyliśmy i próbowaliśmy dostać się za Smitha, co oznaczało, że musieliście przebiec obok niego, a następnie iść do tyłu, aby znaleźć się we właściwym miejscu. Gdy tylko wyszliśmy z budynku, Smith - którego biografia opisuje go jako wyczynowego ultramaratończyka - zaczął biec. Szybki.

„Łatwiej jest nadążyć niż nadrobić zaległości”. –Chriss Smith

To tyle, jeśli chodzi o „zawsze 6 stóp”.

Nasza grupa została rozrzucona po cichej drodze przed SYR CrossFit. Gdyby ktoś filmował nas z drona przelatującego nad ich głowami, zobaczyłby coś takiego jak Wielki Wóz - jedna osoba (Smith) z przodu, kilka odważnych dusz w kolejce próbujących pozostać w kontakcie i kilka Zebraliśmy się razem z tyłu, starając się nie rozpaść.

Byłem z grupą z tyłu. Nie spodziewałem się, że tam będę. Przechodząc do 20X, myślałem, że bieganie jest moją największą siłą. Ukończyłem sześć maratonów, w tym Boston Marathon, który wymaga od biegaczy spełnienia wysokiego standardu, aby tylko wziąć udział. Ale kiedy Smith odjeżdżał coraz dalej i dalej, wszystko w moim ciele podpowiadało mi, że gdybym jechał szybciej, rzucałbym się na makadam.

Poważnie się zastanawiałem, czy dam radę przetrwać dzień. Nie było jeszcze 7:00.

Smith zatrzymał się i polecił nam zrobić to samo. Prawie wszyscy sapali lub dyszeli. Kiedy próbowali złapać oddech, kilka osób położyło ręce na biodrach. Co było bardzo złym pomysłem. „Żadnych rąk na biodrach ani w kieszeniach” to zasada.

„Fitz!” - powiedział Smith, wzywając mężczyznę, który trzymał ręce na biodrach. Fitz był jedynym rywalem oprócz mnie, który przyjechał na to wydarzenie z Cleveland. Smith polecił mu: „Włóż ręce do kieszeni i zrób pięć burpee”.

Jeśli zastanawiasz się, jak u licha człowiek może wykonać burpee z rękami związanymi z boku, tak samo zrobił Fitz. Tak naprawdę my wszyscy.

Stojąc na trawie, Fitz wyglądał na kompletnie oszołomionego. Wykonał kilka szlachetnych prób, aby dostać się na brzuch, nie dotykając najpierw kolan ziemi, ale za każdym razem jego nogi instynktownie przychodziły na ratunek - co oznaczało, że musiał spróbować ponownie.

W końcu wkroczył inny pretendent o imieniu Wells i pokazał nam, jak zrobić burpee bez rąk. Oto, jak to się robi: kopiesz nogami do tyłu, rzucasz się na ziemię i starasz się nie złamać nosa, gdy twarz dotyka brudu.

Po tym, jak Wells i Fitz skończyli pięć klap, trener Smith zwrócił się do grupy. Powiedział: „Ludzie, łatwiej jest nadążyć niż nadrobić zaległości” - powiedział Smith. „Wydajesz więcej energii, próbując kogoś ścigać, niż będziesz, jeśli tylko z nim zostaniesz. Więc odepchnij się od tyłu, zamknij szczelinę i trzymaj się razem.

W końcu doszliśmy do wniosku, że gdybyśmy pobiegli jako grupa - rozpraszając się, zajmując całą drogę i pozostając razem jako stado - tempo Smitha zwolniłoby. Zanim SYR CrossFit znów był w zasięgu wzroku, biegaliśmy w jednej dużej kolumnie. Nasz Wielki Wóz wyglądał bardziej jak ciasny kwadrat.

Smith zaprowadził nas z powrotem na parking i polecił powitać trenera McLeoda w grupie jednym głośnym okrzykiem. Kiedy mijaliśmy McLeoda, krzyczeliśmy „Hooyah, trenerze McLeod!”

Zebraliśmy się jako zespół i przetrwaliśmy pierwszą godzinę 20X. Ale prawie nie skończyliśmy.

- Chcesz być teraz taki jak ta kaczka. –Brad McLeod

Po kilku chwilach na złapanie oddechu trenerzy polecili nam rozejść się po parkingu. Czas na PT.

Scena, która nastąpiła potem, wyglądała jak coś, co można zobaczyć w filmach SEALFIT na YouTube. Jeden trener wykrzykiwał ćwiczenia, a trzech innych spryskało nas wodą lub spryskało wężami.

Zrobiliśmy Up-Downs, które są dokładnie tym, czym myślisz, że są: wstajesz lub lądujesz na ziemi i robisz to, co inni trenerzy dowodzenia na ciebie krzyczą. Wykonaliśmy nieskończoną liczbę czterokrotnych kopnięć trzepotaniem. Następnie trenerzy chcieli sprawdzić, czy jesteśmy w stanie wykonać tyle pompek, aby spełnić standard SEALFIT.

To był test, nad którym się pociłam przez tygodnie poprzedzające wydarzenie. Podczas gdy czułam, że wytrzymałość jest dla mnie mocną stroną, wiedziałam, że pompki to pięta achillesowa. Nawet w moje najlepsze dni treningowe udało mi się wykonać tylko kilka więcej niż wymagane 40 powtórzeń w ciągu dwóch minut.

Na początku nasz zespół podjął próbę jako grupa. Oto, czego szybko się nauczyliśmy: robienie pompek po trzymaniu deski przez trzy kwadranse jest trudne. Naprawdę trudny.

Ludzie zaczęli padać na kolana, gdy hrabia osiągnął wiek dojrzewania. Grupa nie powiodła się.

Spędziliśmy kilka minut, robiąc więcej PT, a potem dostaliśmy drugą szansę na spełnienie standardu. Tym razem trenerzy parowali nas po dwóch. Jednym z pretendentów było wykonywanie pompek, podczas gdy jego partner zapewniał cel, kładąc pięść na ziemi pod mostkiem. To sprawiło, że ćwiczenie było nieco łatwiejsze, ponieważ nie trzeba było tak bardzo obniżać ciała. Ale nadal nie było to łatwe.

Zostałem sparowany z Meske, pozornie niewzruszonym zapaśnikiem kolegialnym. Facet nosił uśmiech podczas każdego wyzwania tego dnia. Entuzjastycznie wykrzyczał moje liczenie, gdy szedłem do bramki w seriach po pięć.

'Dwadzieścia!' Krzyknął Meske. Nie ma problemu.

'Dwadzieścia pięć!' Powiedział. Wciąż idzie.

'Trzydzieści!' Meske kontynuował. Zwalniam i mogę to stwierdzić. Gorzej, moja forma staje się niechlujna. Postanawiam, że reszta przedstawicieli będzie czysta.

`` Trzydzieści Forynacji ... ''

Nie dokończył słowa, gdy mięśnie wokół mojego lewego łokcia - te same, które narzekały podczas długiej Deski - ustąpiły całkowicie. Moje ramiona rozłożyły się na bok, a moje lewe kolano wbiło się w ziemię.

Wykrzyczałem słowo, które nie nadaje się do publikacji. Zawiodłem i wiedziałem o tym.

Trener McLeod, który widział, co się stało, podszedł do mnie z pełną butelką wody. Wylał mi go z tyłu głowy i powiedział: „Hej, nie denerwuj się. Czy czujesz, że woda spływa po twoich plecach? Właśnie tego potrzebujesz, aby odpuścić. Chcesz być teraz jak kaczka. Niech to spłynie ci po plecach i przejdź do następnej rzeczy.

Teraz przyszła kolej na Meske. Gdybym nie mógł stworzyć standardu , Myślałem, przynajmniej mogę być dobrą cheerleaderką.

Wykrzyczałem liczbę powtórzeń Meskego i z entuzjazmem starałem się dać mu tyle energii, ile mogłem. Nie żeby potrzebował pomocy. Meske zaliczył wymagane 40 bez przerwy, wykonując pompki po wykonaniu push-up z mechaniczną precyzją. Nie zwolnił, dopóki nie osiągnął 85. Stamtąd w jakiś sposób wypatroszył jeszcze 15 i osiągnął równą 100. Grupa wybuchła okrzykami.

„Nazwą przestrzeni między znanym a nieznanym jest strach”. –Chriss Smith

Wkrótce po pompkach wszyscy pretendenci czołgali się na brzuchach przez pobliski rów melioracyjny. Naszym rozkazem było czołgać się, aż rów kończył się betonową płytą, uderzać ją obiema rękami, a potem skręcać w lewo i czołgać się na niewielkie wzniesienie, gdzie czekało nieznane.

„Przestrzeń między znanym a nieznanym to strach” - powiedział nam trener Smith. „Ale wszystko, czego potrzebujesz w życiu, jest tuż przed tobą”.

Jego przesłanie znaczyło: Skoncentruj się tylko na zadaniu. Nie trać energii na stresowanie się tym, co może nadejść.

Zostałem połączony z młodym profesjonalnym hokeistą imieniem Hextall, który po raz drugi brał udział w 20X. Ukończył jeden na tym samym obiekcie CrossFit rok wcześniej.

Pierwszą rzeczą, jaką zrobił Hextall, było zapisanie mojego * ss. Kiedy dotarliśmy do płyty, całkowicie się odsunąłem i zapomniałem o uderzeniu oburącz.

- Sabin, połóż obie ręce na betonie - szepnął do mnie Hextall.

Natychmiast to zrobiłem i usłyszałem okrzyk trenera SEALFIT Jima Rutana.

`` Sabin, lepiej powiedz '' Hooyah, Hextall ! - powiedział Rutan. - Właśnie uratował ci tyłek.

- Hooyah, Hextall! Powiedziałem.

Dotarliśmy na szczyt wzgórza, gdzie ukazało się nieznane. Na ziemi przed nami stały dwie duże szare wanny z brązową wodą. W błocie unosiły się fragmenty lodu, razem z kawałkami trawy i liści. Trenerzy poinstruowali nas, żebyśmy wsiedli.


Kim jest Ameryka Bernie Sanders

W kąpieli lodowej autor wcale nie był tak spokojny jak ten facet. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

- Ta woda jest obrzydliwa - krzyknął trener Smith. - Nie pij tego. Zamknij usta.

Woda była lodowata. Wślizgnięcie się w nią wywołało dreszcze w górę iw dół mojego ciała. Napięte mięśnie klatki piersiowej, ramion i policzków. Mój oddech stał się płytki i szybki.

Wyzwaniem było zanurzenie głowy pod wodą i wstrzymanie oddechu licząc do dziesięciu. Każda część mojego ciała powiedziała: Nie, niemożliwe. Czułem, że mógłbym to zrobić, gdybym tylko mógł się uspokoić, ale nie mogłem się zrelaksować. Może gdybym miał więcej czasu na przystosowanie się do wody - ale nie. Już czas.

Hextall i ja złożyliśmy dłonie, a potem zanurzyliśmy głowy pod brązową plamą. Wsłuchiwałem się w liczenie trenera, ale nie sądzę, żeby powiedział „jeden”, zanim spanikowałem.

Wyskoczyłem z wody i złapałem powietrze. Zamiast tego dostałem łyk błotnistej wody, która spłynęła prosto w dół rury. Zacząłem niekontrolowanie kaszleć.

Nie wiem dokładnie, co stało się potem, ale nagle znowu trzymałem rękę Hextalla. Dali nam drugą szansę.

Ponownie zanurzyliśmy się i tym razem myślę, że dotarłem do „czterech”, zanim wyskoczyłem z wody. Kilku trenerów zaczęło na nas wrzeszczeć. Wypaliłem Nie mogę tego zrobić! '

Stwierdzenie było prawie podstawowe. Nie dokonałem w głowie wyboru, żeby to powiedzieć. Właśnie wyszło.

Trener Smith powiedział nam, żebyśmy wyszli z wanny i wrócili do grupy.

Zrobiliśmy zgodnie z instrukcją. Poczułem się ogromnie rozczarowany sobą. Nie udało mi się osiągnąć celu na pompkach, nie mogłem wstrzymać oddechu, a co gorsza, spanikowałem i krzyknąłem coś, co brzmiało jak rzucenie palenia.

Ale w drodze powrotnej do grupy Hextall spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiedział: „To było niesamowite!”.

Te słowa uratowały mi dzień.

Wszystko w wyglądzie Hextalla wskazywało, że miał na myśli to, co powiedział, i ufałam mu, odkąd przeszedł przez to wcześniej. Może to nie była porażka , Myślałem. Może to był postęp .

Skupiłem się z powrotem na zadaniu, które polegało na spotkaniu się z resztą zespołu na dnie błotnistego rowu i zrobieniu więcej PT: Burpees, Bear Crawls i Duck Walks, wraz z `` Quack quack, waddle waddle '' efekty dźwiękowe. Kiedy nadeszła moja kolej na Duck Walk, przybrałem śmieszny wyraz twarzy i starałem się brzmieć jak kaczka, aby wywołać uśmiech na mojej twarzy. Niektórzy zauważyli i śmiali się.

Trenerzy zerwali PT i zawołali naszą grupę z powrotem do błotnistych łaźni lodowych. Zespół utworzył wokół siebie krąg.

- Sabin, jak myślisz, jak długo możesz wstrzymywać oddech pod wodą? - zapytał trener Smith.

Wszystko w mojej głowie mówiło Cóż, moje dotychczasowe osiągnięcia wskazują, że nie mogę.

- Nieważne, jak długo mi każesz, sir. Odpowiedziałem.

Smith się uśmiechnął. 'Dobra odpowiedź. Ale tak naprawdę chcę numer. Jak długo?'

Jezus. Myślałem. Naprawdę muszę tutaj wykopać własny grób.

Nie chciałem mówić tylko o minimum 10 sekund. Ale nie byłem też w pełni przekonany, że uda mi się zdobyć 10.

- Piętnaście sekund, sir? Powiedziałem. Wydało się to bardziej pytaniem niż stwierdzeniem.

- OK - powiedział Smith. - Gdzie jest facet, który powiedział, że może zrobić 25?

Facet, który powiedział, że może pozostać pod wodą przez 25 sekund, to Gil, który najwyraźniej był po części delfinem. Gil wszedł do lodowej łaźni obok mnie i wziął mnie za rękę. Wszyscy nasi koledzy z drużyny i trenerzy zebrali się wokół. Wszystkie oczy na nas.

„Piętnaście sekund” - powiedział do nas Smith.

Przy zimnej, brudnej wodzie skinąłem głową. Gotowy.

Zanurzyłem głowę pod wodą i czekałem. Wydawało się, że minęła wieczność, zanim usłyszałem krzyk trenera: Jeden! „Ale tym razem nie czułam paniki. Moje płuca nie domagały się powietrza. Poczułem spokój, gdy policzył do dziesięciu.

'Jedenaście!' Słyszałem, jak trener mówił. 'Dwanaście!'

Wiedziałem, że uda mi się dotrzeć do 15. Kiedy to zrobiliśmy, ścisnąłem dłoń Gila, a on cofnął się. Był dobry. Moglibyśmy iść dalej.

'Siedemnaście!' Trener krzyknął. 'Osiemnaście!'

W tej chwili moje ciało potrzebowało tlenu. Ale czekałem, aż usłyszałem: „Dwadzieścia!” Wystawiliśmy głowy z wody, słysząc ryczące okrzyki naszych kolegów z drużyny.

SEALFIT mówi, że Wyzwanie 20X zostało tak nazwane, ponieważ uczy cię, że jesteś w stanie wykonać 20 razy więcej, niż myślisz. W tym jednym teście zrobiłem dokładnie to.

`` Mistrz mojego losu ''

Po przebraniu się w suche ubrania, nasz zespół został podzielony na pięcioosobowe grupy, zapędzony do samochodów dostawczych i wręczył kopie wiersza… niezwyciężony autorstwa Williama Ernesta Henleya. Powiedziano nam, żebyśmy zapamiętali to w naszej drodze do tego, co będzie następne.

Temperatury na zewnątrz były w połowie lat siedemdziesiątych, ale wewnątrz furgonetki nasz kierowca, trener David Powell, miał podmuchy cieplne.

- Staram się dać wam pełne doświadczenie - powiedział Powell. „Kiedy robiliśmy Kokoro [jeszcze bardziej intensywne 50-godzinne wyzwanie SEALFIT], samochody dostawcze z gorącym powietrzem - to była część tego. Nie chcielibyśmy, żebyś myślał, że przyjechałeś tutaj i dostałeś tylko 19X.

Wewnątrz furgonetki był ze mną hokeista Hextall, Rotta CrossFitter z Brooklynu, Sokolofski, mięsień wielkości niedźwiedzia, który co roku musi zdobywać nagrodę dla „Pennsylvania's Fittest State Trooper”, Palmieri, facet z Wirginii, który rozważał karierę w marynarce wojennej i Ashley Rutan, córka trenera SEALFIT Jima Rutana.

Od lewej: Ashley, Jim i Jake Rutan. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Mając zaledwie 17 lat, Ashley podjęła drugie wyzwanie 20X. Rok wcześniej została najmłodszą osobą, która ukończyła to wydarzenie. To wyróżnienie było jednak zagrożone, ponieważ jej 15-letni brat Jake brał udział w tegorocznym wyzwaniu. Wystarczy powiedzieć: Rutanie to silni ludzie.

Są więcej niż tylko silni fizycznie. Aby wykonywać ćwiczenia, które trener Jim prowadzi prawie w każdą sobotę w SYR, które mogą trwać do czterech godzin, trzeba być psychicznie zdolnym do wytrwania w długich okresach ciężkiego wysiłku. Dzieci muszą również mieć silną wiarę w siebie, ponieważ mają pewność siebie, aby wziąć udział w wydarzeniu, które sprawiło, że dorośli mężczyźni płakali lub wymiotowali (czasami oba naraz).

W furgonetce Ashley prowadziła pięcioro z nas dorosłych, gdy próbowaliśmy zapamiętać wiersz Henleya. Mówiła coś, a potem ją powtarzaliśmy.

Z nocy, która mnie okrywa,

Czarny jak dół od bieguna do bieguna,

Dziękuję wszystkim bogom

Za moją niepokonaną duszę.

Dotarliśmy do początku szlaku, zostaliśmy przetestowani na naszym niezwyciężony wiedzę, i wyrecytowałem wiersz wystarczająco dobrze, aby przejść. Uff! Żadnych burpee.

Wszyscy założyli plecaki, które były wypchane różnymi ciężarkami. Większość nosiła worki z piaskiem; Jednak trener Rutan wyposażył mój plecak w kettlebell, który moim zdaniem ważył 25 funtów.

Przekroczyliśmy strumień, weszliśmy na kamienisty szlak i zaczęliśmy wędrować pod górę. W ciągu kilku minut Rutan, który prowadził grupę, przyspieszył nasze tempo do truchtu, a następnie do biegu na całość.

Większość z trudem nadążała. Kettlebell podskoczył w moim plecaku, idąc wap-wap-wap! w moją kość ogonową, gdy biegłem. W końcu wymyśliłem sposób, aby trzymać jeden z pasków plecaka w dłoni, aby nie przepychać się ciężarem, ale nie wcześniej, niż pozostawiło to coś, co wyglądało jak rozproszenie czarnych i niebieskich śladów na dolnej części pleców.

Trener Smith biegł obok nas, upewniając się, że nikt się nie obija.

„To jest indywidualne ćwiczenie wysiłkowe” - powiedział Smith. - Powinnaś kogoś mijać.

Nie czułem się dobrze, ale nie czułem się też okropnie. Lata biegania połączone z doświadczeniem w pracy z biegaczami przełajowymi i ultramaratończykami w ciągu pięciu lat, w których spędziłam Świat biegacza nauczył mnie, jak zarządzać swoją energią. Utrzymywałem to, co uważałem za trwałe tempo w środku stawki, kiedy Smith stanął obok mnie.

- Robisz sobie przerwę, Sabin? Smith powiedział. - Dostań się do przodu. Wtedy możesz zrobić sobie przerwę.

Przyspieszyłem tempo i starałem się złapać lidera, przebiegając po liściach i roślinach na prawo od ścieżki, aby ominąć kolegów z drużyny. Fala sprawiła, że ​​moje serce zabiło szybciej, ale nie na tyle, żeby moje ciało przeszło w stan topnienia. Po wejściu na szczyt długiej, stopniowej wspinaczki, zobaczyłem trenera Rutana na samym dole stromego zjazdu. Pochyliłem się i rzuciłem w jego stronę.

Kiedy znalazłem się na odległość kilku stóp od Rutana, przyspieszył. Nie było przerwy.

Ale może nie chodziło o przerwę. Może chodziło o to, że wyzwanie Smitha popchnęło mnie do zrobienia tego, do czego naprawdę byłem zdolny, a nie tylko tego, co myślałem, że mogę zrobić, aby przetrwać.

Po kilku niewiarygodnie stromych podjazdach dotarliśmy na szczyt pięknego zielonego wzgórza, które dało nam 360-stopniowy widok na otaczające nas doliny i pagórki.

Zespół dociera na szczyt wzgórza podczas zjazdu. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Mamy przerwę na zatankowanie i nawodnienie. Potem nastąpiło więcej PT (przysiady, trzymając nasze plecaki nad głową). Potem nadszedł czas, aby biec z powrotem do początku.

W teorii ucieczka powinna być łatwiejsza. Zaczynaliśmy na szczycie wzgórza, więc kurs miał być w dół, prawda?

Problem w tym, że trasa mocno pofałdowała. Niektóre podjazdy w drodze powrotnej wydawały się znacznie trudniejsze niż w drodze z wyjścia.

To był prawdopodobnie najtrudniejszy bieg, na jakim kiedykolwiek się podjąłem. Starałem się pozostać tak blisko przodu, jak tylko mogłem, i zajęło mi to wszystko, co miałem. W kilku momentach byłem całkowicie zgarbiony, kładąc ręce na kolanach, próbując uzyskać dodatkowy nacisk, jaki mogłem uzyskać, robiąc coś, co wydawało się najmniejszymi krokami pod górę.

Podczas jednej wspinaczki byłem pewien, że się rozpadam, nie pokonując więcej niż kilka cali na raz. Wyobraziłem sobie, jak każdy z moich kolegów z drużyny mija mnie z litości na twarzach. Nie odważyłem się spojrzeć w górę, aby zobaczyć, jak daleko znajduje się szczyt. Zamiast tego patrzyłem tylko do następnego kroku.

Tylko nikt mnie nie minął iw końcu dysząc i sapiąc, skończyłem wspinaczkę. Kiedy to zrobiłem, odkryłem, że mimo wszystko nie jestem tak daleko od frontu. Trener Rutan był może 50 metrów dalej na ścieżce przed nami. Ruszyłem za nim.

Kiedy nasz zespół dotarł do początku szlaku, na którym zaczęliśmy, trenerzy wydali rozkaz, który wywołał panikę na większości naszych twarzy.

„Włóż plecaki do furgonetki i wracaj na szlak” - powiedzieli. - Znowu to uruchamiamy.

Rozmycie kamery dobrze pokazuje, jak oszaleliśmy wszyscy po zamieszaniu. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Na szczęście litościwie , trenerzy żartowali. Rodzaj.

Wróciliśmy na szlak i wbiegliśmy na większą część pierwszego podjazdu. Ale po przejechaniu około jednej trzeciej mili zostaliśmy wysłani z powrotem ze wzgórza do samochodów dostawczych. Czas na lunch.

Wydaje się, że warto wspomnieć o dziwnym fakcie. W dniach następujących po 20X Challenge więcej niż jedna osoba z naszej grupy powiedziała, że ​​faktycznie przegapiła to wydarzenie. Jestem jednym z nich.

Powiedzenie tego może zabrzmieć szaleńczo, ale mogę wyjaśnić, dlaczego tak się czuliśmy jednym słowem: praca zespołowa.

Aby przejść przez 20X, uczestnicy muszą się spotykać i tworzyć zespół. Wydarzenie ma kilka zasad - takich jak zapinanie wszystkich guzików spodni BDU i zapinanie koszuli przez cały czas - które sprawiają, że trzeba uważać na siebie nawzajem. Jeśli jedna osoba zawodzi, wszyscy zawodzą. Więc przez cały dzień widzisz ludzi pomagających sobie nawzajem, a nawet wkładających sobie koszule. Bo jeśli tego nie zrobiłeś: Burpees.

Ale praca zespołowa wykraczała daleko poza to. Podczas marszu przez wzgórza koledzy z drużyny swobodnie dzielili się butelkami wody i napojów sportowych. Podczas lunchu ludzie, którzy mieli zapasowe koszule lub komplety suchych skarpet, podawali je innym, którzy nie spakowali się tak dokładnie. Wells, mistrz No-Hands Burpee, był również masażystą i wprowadził poprawki na kilku z nas, którzy byli szczególnie pobici. Wszyscy chcieli komuś pomóc.

Pomaganie sobie nawzajem - i wspólne wykonywanie tak ciężkiej pracy - szybko tworzy silną więź. W następnych dniach członkowie naszego zespołu wysyłali do siebie setki wiadomości w grupowym wątku tekstowym, a my utrzymywaliśmy kontakt w mediach społecznościowych. Mam nadzieję, że te przyjaźnie przetrwają.

To dobrze, że nasz zespół tak dobrze się związał, ponieważ praca zespołowa była niezbędna do przetrwania w kolejnym wyzwaniu.

- Hooyah, kłody!

Nazywają to Log PT. Dokładnie tak myślisz: Ty i kilku kolegów z drużyny pracujesz razem, aby nieść dość znaczną część drzewa. Następnie wykonujesz przysiady trzymając wspomniane drzewo. Potem rzuca się. Następnie przysiady. I więcej.

„Log PT jest albo najlepszym twórcą zespołu, albo najlepszym kumplem [wstaw tutaj słowo rymujące się z„ trucker ”] - powiedział trener McLeod. - Albo wszyscy się do tego wkroczą, albo ktoś oszuka wszystkich innych.

Trenerzy zaprowadzili nas do stosu długich, grubych belek.

- Zespół, pozdrów dzienniki - powiedział trener Smith. - Hooyah, kłody.

Zostaliśmy podzieleni na grupy po pięć w zależności od wzrostu. Stoję około 6 stóp-2, więc byłem w grupie z czterema innymi dość wysokimi facetami. To musiała być najszczęśliwsza przerwa, jaką miałem przez cały dzień, ponieważ czterej faceci na kłodzie ze mną byli naprawdę silni.


Justin Timberlake jogin miś

Autor (w środku) ze swoimi kolegami z drużyny Log PT. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Z przodu mieliśmy Coverta, podobnego do Atlasa. Za nim był Youpa, mieszkaniec Pensylwanii, który spędzał weekendy trenując z trenerem Rutanem. Byłem pośrodku, a za mną był Fitz, drugi facet z Cleveland, który regularnie uprawiał CrossFit. Z tyłu naszej kłody pojawił się Beck, jeden z tych facetów, który może wyglądać na chudego, ponieważ jest tak wysoki, ale który jest w rzeczywistości dość umięśniony i może podnosić poważne ciężary. Albo przynajmniej poważny dziennik.

Z tym potężnym zespołem większość Log PT wydawała się być przerwą. Nie zrozumcie mnie źle, niektóre części były trudne - zwłaszcza Pause Squats, w których kładzie się kłodę na ramieniu, kuca, aż nogi są równoległe do ziemi i po prostu je przytrzymuje. A kiedy biegaliśmy z kłodą, drewno podskakiwało i czasami uderzało nas w tył głowy. Ale ponieważ wszyscy się do tego angażowali, praca nie była taka zła.

Najtrudniejsza część całego treningu nie była nawet tak ciężka, co obrzydliwe.

Polecono nam nieść kłody do dużego zbiornika stojącej wody na końcu pola. Nie jestem pewien, co to było, może mały zbiornik lub miejsce do zbierania wody z pobliskich rowów melioracyjnych. Cokolwiek to było, było paskudne.

Loguj przysiady na Bagnie Malarii. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Woda była brązowa i letnia, z brązowymi i czarnymi kawałkami tego, co powiedziałem sobie, unoszących się wokół złogów alg. W tej obrzydliwej kałuży, którą nazwaliśmy bagnem malarii, usiedliśmy i wykonaliśmy ćwiczenia z logami.

Covert spędził trochę czasu na tygodniowym programie akademii SEALFIT w Encinitas, więc znał sztuczkę, która sprawiła, że ​​log Sit-up był łatwiejszy w zarządzaniu. I ryzykując zdradzeniem tajemnic, oto ona: Kiedy stoisz plecami na ziemi (lub w naszym przypadku kilka cali pod wodą bagienną), za pomocą rąk przyciągasz kłodę tak blisko, jak to tylko możliwe Broda. Następnie, kiedy nadszedł czas, aby wykonać powtórzenie, szarpnij kłodę w dół tułowia i na kolana tak mocno, jak to tylko możliwe. To w zasadzie napędza twój tułów w górę.

Sztuczka działa tylko wtedy, gdy wszyscy w drużynie poruszają się razem. Ale właśnie to zrobiliśmy, w wyniku czego praca nie była taka ciężka. Ale to nadal obrzydliwe.

„Inchworm, inchworm…”

Wyzwanie 20X to nie były tylko treningi przez cały czas. Przez całe wydarzenie trenerzy oferowali krótkie lekcje dotyczące treningu, życia lub obu. Od czasu do czasu oferowali pomocne wskazówki, dzięki którym samo wyzwanie było łatwiejsze do opanowania.

Na przykład, kiedy nasza grupa stała na baczność i nerwowo czekała na rozkazy wczesnym rankiem, trener Smith przeszedł przez naszą grupę, śpiewając kołysankę.

Inchworm, inchworm

Mierzenie nagietków

To zabawne, jak mi się wydaje

Jakie one są piękne.

Pierwszą odpowiedzią może być myślenie, że straszny instruktor musztry namierza. Ale w rzeczywistości oferował sugestię. Śpiewanie kołysanki może uspokoić nerwy w napiętej sytuacji.

Jeśli mi nie wierzysz, nie winię cię. Sam w to nie wierzyłem, dopóki nie poczułem tego na własne oczy. Ale spróbuj tego następnym razem, gdy poczujesz „motyle” fruwające w Twoim brzuchu. Może się okazać, że te owady nie wyrzucają tak dużo wiatru.

Przez cały dzień, kiedy czułem się niespokojny przed jakimś wyzwaniem, śpiewałem tę piosenkę na głos lub do siebie, co pomogło mi się zrelaksować. Słyszałem, jak inni członkowie zespołu robią to samo.

Trenerzy oferowali również zachętę, która mogła podnieść twoją wiarę w siebie, gdy była słaba. W pewnym momencie, po kolejnym szczególnie trudnym odcinku PT, trener Rutan odciągnął mnie na bok.

- Spójrz na mnie, Brian - powiedział. Jego oczy wpatrywały się prosto w moje z siłą, która mogłaby przewrócić ścianę. - Masz to, Brian. Nie ma w tobie rezygnacji.

- Mam to, trenerze - wyjąkałem.

- Powiedz to ze mną - powiedział. - Masz to, Brian.

- Masz to, Brian - powiedziałem mocniej. Czułem się naładowany.

Za Log PT autokary zaprowadziły nas do zamkniętego rowu o średnicy około dwóch i pół stopy. Wsiadaj, poinstruowali nas, i czołgaj się, dokądkolwiek to prowadzi.

Kilku członków zespołu miało klaustrofobię i wyglądało na wyraźnie zdenerwowanych. Trenerzy powiedzieli nam, abyśmy pozostawali ze sobą w kontakcie, od czasu do czasu uderzając w stopy lub kostki osoby z przodu, dając jej do zrozumienia, że ​​nadal tam jesteś.

Byłem na końcu grupy, z Meske przed sobą i Hextallem z tyłu. Tuż przed wejściem do tunelu odezwał się do mnie trener Rutan.

- Dosłownie masz szansę napisać własną historię, Sabin - powiedział Rutan. - Jaka ma być twoja historia?

Pomyślałem o swojej rodzinie io tym, jak chciałem być dla nich najlepszą możliwą osobą.

Pomyślałem o mojej żonie io tym, jak musiała przeczołgać się przez tak wiele mrocznych chwil w ciągu ostatniego roku, radząc sobie ze stratą matki i poronieniem, którego doznała, a wszystko to przy zachowaniu pozytywnego nastawienia i uśmiechu na jej twarzy. twarz, gdy wychowywała naszą córkę.

Pomyślałem o moich kolegach z drużyny i ich odwadze, biorąc udział w tym wydarzeniu.

I pomyślałem o tym, jak chciałem zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby im wszystkim pomóc. Potem wczołgałem się w ciemność.

Jeden po drugim przedzieraliśmy się przez tunel. Już po kilku metrach czerń była kompletna. Nic nie widzieliśmy. Jedynym sposobem, w jaki mogliśmy śledzić, gdzie jesteśmy, było dotknięcie osoby z przodu, co często robiłem. Oprócz przepychania się rąk i kolan o blachę falistą, wodę i żwir, jedynym dźwiękiem był cichy śpiew naszej grupy.

„Inchworm, inchworm, mierzący nagietki…”

Murph

Po długim pełzaniu w końcu ujrzeliśmy przysłowiowe światło na końcu tunelu. Wyszliśmy, odpięliśmy się i przebieraliśmy w szorty i buty do biegania. Nadszedł czas na Murpha.

„Murph” to nazwa treningu będącego hołdem dla porucznika Marynarki Wojennej Michaela P. Murphy'ego, który zginął w Afganistanie w 2005 roku. Jeśli widziałeś film Jedyna osoba pozostała przy życiu , znasz historię Murpha: to on wystawił się na ogień wroga, aby wezwać pomoc. Zginął próbując ratować życie swoich kolegów z drużyny.

Jak możesz sobie wyobrazić, SEAL'owie traktują trening Murpha bardzo poważnie. Zanim się zacznie, jeden z trenerów czyta na głos cytat Murphy'ego z wypowiedzi prezydenta George'a W. Busha. Następnie zaczynasz pracę: bieg na 1 milę, 100 podciągnięć, 200 pompek, 300 przysiadów i kolejny bieg na 1 milę, aby go zakończyć. Trenerzy poinstruowali nas, abyśmy wykonywali trening w 20 rundach po 5 podciągnięć, 10 pompek i 15 przysiadów. Powiedzieli nam również, że będą surowi pod względem formy i że jeśli oszukamy choćby jednego przedstawiciela, cały zestaw się nie liczy.

Nasza grupa wyszła za drzwi i ruszyła w drogę, aby rozpocząć bieg. Pierwsza mila była najlepsza, jaką czułem przez cały dzień. Biegałem krok po kroku z Meske, niewzruszoną zagadką wrestlingu. Jako pierwsi wróciliśmy na siłownię.

Podskoczyłem, złapałem drążek do podciągania i rozpocząłem pierwszą serię. Po piątym podciągnięciu usłyszałem, jak trener Smith krzyczy na mnie z drugiej strony sali gimnastycznej.

„Sabin, wyciągnij w pełni ręce na dole rep” - powiedział Smith.

Cholera! Myślałem. Powrót do zera.

Ostatecznie skończyłem pierwszą rundę. Pompki były dużo trudniejsze, niż się spodziewałem. Dowiedziałem się później, że w pewnym momencie podczas imprezy udało mi się zwichnąć jedno ze swoich żeber. W rezultacie każde powtórzenie było jak cios w żołądek.

Może byłem pierwszym, który przeszedł przez drzwi, aby rozpocząć PT, ale byłem prawie ostatnią osobą, która wyszła. Czułem się całkowicie wyczerpany podczas ostatniej mili. Zasada SEALFIT mówi, że powinieneś `` cierpieć w ciszy '', co oznacza, że ​​powinieneś unikać chrząknięć i tak dalej podczas treningu, ale przez ostatnie pół mili nie miałem benzyny i zawołałem imiona mojej córki i żona, aby mi pomóc.

- Piper Josephine - powiedziałem. Stride stride stride . - Natalie Louise. Stride stride stride .

Wróciłem na salę gimnastyczną, czując gotowość do opadnięcia na podłogę i złapania oddechu. Jednak gdy tylko wszedłem, kilku moich kolegów z drużyny minęło mnie i wróciło do biegania z Ashley Rutan, która musiała ukończyć swój ostatni kilometr. Jeden z moich kolegów z drużyny, Leiser, rzucił mi spojrzenie mówiące: „dasz radę”. Włożyłem tabletkę Nuun do ust i ruszyłem z nimi z powrotem na drogę. Skończyliśmy Murpha jako grupa.

Skała jest Twoją wolą życia

Trenerzy zaprowadzili nas za salę gimnastyczną do miejsca, gdzie wokół rowu porozrzucano stos kamieni. Poinstruowali każdego z nas, aby podniósł jeden.

„Nie chcesz, aby twój kamień był zbyt ciężki do udźwignięcia, ponieważ nie chciałbyś porzucić chęci życia” - powiedział trener McLeod. - Ale nie chcesz też, żeby było za lekkie, bo wtedy nie miałbyś woli życia.

Przejrzałem stos i znalazłem coś, co uważałem za całkiem rozsądną skałę. Potem zobaczyłem głazy, które złapali niektórzy z moich kolegów z drużyny. Sokolofski, stanowy żołnierz wielkości niedźwiedzia, trzymał coś, co wyglądało jak kamień węgielny piramidy w Gizie.

„Jeśli zastanawiasz się dwa razy nad wybraną skałą, prawdopodobnie jest za lekka” - powiedział McLeod.

Wróciłem i znalazłem większą skałę, gęsto upakowaną i prawie cylindryczną.

Nasza drużyna stała w szeregu, każdy z nas trzymał swoje głazy. Poinstruowali nas, abyśmy spędzili trochę czasu na przemyśleniu tego, czego doświadczyliśmy tego dnia. Potem zaczęli łączyć kilku z nas w pary, każąc nam utrzymywać kontakt wzrokowy, kiedy to zrobią.

- Ashley - powiedział trener Smith. - Idź, stań przed Sabinem.

Zrobiła zgodnie z instrukcją. Jej oczy były duże i niebieskie - zupełnie jak oczy mojej córki. Nagle poczułem się wypełniony mieszanką dumy i podziwu, miłości i wdzięczności, smutku i straty.

Duma i podziw były dla tej niesamowitej młodej kobiety i tego, do czego rzuciła sobie wyzwanie - i rzeczywiście robiła - w tak młodym wieku.

Miłość i wdzięczność były dla mojej rodziny i są niesamowitym błogosławieństwem - największym, jakie kiedykolwiek znam.

I oczywiście smutek był spowodowany tym, co nasza rodzina straciła zaledwie kilka tygodni wcześniej - dzieckiem, które być może miałoby wielkie, piękne oczy jak Ashley. Jak Piper.

Od poronienia starałam się nie myśleć o stracie. Starałem się skupić tylko na tym, co mamy i na tym, że możemy spróbować ponownie. Myślę, że to podejście jest pomocne, ponieważ pozwoliło mi iść naprzód, a nie utknąć w tragedii, której nie spowodowałem i nie mogłem zmienić. Ale być może uniemożliwiło mi to pogodzenie się z tym doświadczeniem.

Wpatrując się w oczy Ashleya, po raz pierwszy poczułem, że w pełni doceniłem zarówno rozmiar tej straty, jak i potężny cud tego, co jeszcze miałem. A ta biedna dziewczyna musiała się na mnie gapić, a łzy spływały mi po twarzy.

„W porządku”, powiedziała mi. 'Tylko oddychaj.'

McLeod poprowadził nas na długi spacer. Myśląc o mojej rodzinie, marzeniach i wszystkim innym, co reprezentował kamień na moim ramieniu, kamień nigdy nie wydawał się ciężki.

- Lepiej znajdź trochę opanowania! –Chriss Smith

To nie może być koniec. Czy to możliwe?

Leżeliśmy na plecach na podłodze w sali gimnastycznej. Trenerzy kazali nam zamknąć oczy i medytować.

Minęło kilka minut. Było cicho. Kilku członków grupy drzemało do snu.

Wtedy niespodziewanie: BRRRRRAAAAANG!

Trener Powell przebiegł przez salę, wydając trąbkę powietrzną. Pozostali trenerzy otaczali nas, wykrzykując rozkazy. W górę! Na dół! Na twoich plecach! Na twoim brzuchu! Na Twojej nodze!

Polecenia przychodziły szybko i często były sprzeczne. Nasza grupa starała się nadążyć. Trenerzy kazali nam zacząć wykonywać Flutter Kicks. Następnie kazali nam położyć się na plecach i trzymać nogi sześć cali w powietrzu, tuż nad twarzą osoby przed nami. Nogi mi się trzęsły, kiedy próbowałem uniknąć podania Youpie donosowej dawki moich śmierdzących, nasiąkniętych wodą Nike Frees. Ale w końcu tak się stało, tak jak buty osoby za mną wylądowały na mojej twarzy więcej niż raz.

Następnie poinstruowano nas, aby utworzyć jedną długą grupę pompek, w której każda osoba kładła stopy na ramionach osoby za nimi. Z nogami oderwanymi od ziemi, push-up to cała klatka piersiowa, ramiona i ramiona - wszystkie mięśnie, które nie zostały dla mnie. Moje łokcie ugięły się przy powtórzeniu, wysyłając cały mój zespół na podłogę. Przyrzekłem, że nie pozwolę, by to się powtórzyło. Wstaliśmy i włożyłem każdą pozostałą siłę w każde powtórzenie. Nasz zespół trzymał się i dotrzymał kroku.

Następnie wyprowadzono nas na zewnątrz, z powrotem do dużych szarych wanien, które były świeżo wypełnione wodą i czymś, co wyglądało na trzy razy więcej lodu. Trener wręczył każdemu z nas małą zieloną zabawkę wojskową.

„To twój dzisiejszy znak” - powiedział jeden z nich. Nie zgub tego. I pamiętaj o pozie.

Mój żołnierz przedstawił żołnierza na jednym kolanie, trzymającego karabin, jakby właśnie zauważył wroga. Zabezpieczyłem go w skarpetce i próbowałem skupić się na tym, co będzie dalej.

Każdy z nas miał ponownie wykonać test kąpieli lodowej. Tym razem mieliśmy spędzić 10 sekund pod wodą, trzymając nad głową kamień.

Moje serce waliło. Chociaż wcześniej tego dnia pozostawałem pod wodą przez 20 sekund, tak naprawdę naprawdę miał nadzieję, że to będzie ostatni raz. Nie byłem pewien, czy uda mi się powtórzyć ten wyczyn.

Nadeszła moja kolej. Tym razem nie było żadnej wspierającej ręki do trzymania, tylko kamień, którego mieliśmy nie zamoczyć. Zatopiłem się pod wodą i nasłuchiwałem hrabiego.

'Osiem dziewięć dziesięć!' Słyszałem krzyk grupy.

Wyskoczyłem z wody i spróbowałem wydostać się z wanny. Prawdopodobnie byłem na to zbyt chętny. „Jedź ponownie” - powiedzieli trenerzy.

Wyraz paniki musiał przemknąć przez moją twarz.

- Lepiej znajdź trochę opanowania, synu! Trener Smith krzyknął do mnie.

DOBRZE. On miał rację. Byliśmy połączeni w pary i czułem się okropnie, że mój partner znowu przeszedł przez ćwiczenie. Uchwyciłem się siebie, uspokoiłem oddech i ponownie schowałem głowę pod powierzchnię.

Żałuję, że nie mogę ci powiedzieć, że głęboko się zastanowiłem, kiedy tam byłem. Albo że czułem się tak dobrze, że mogłem zostać zanurzony przez cały dzień. Ale tak naprawdę czekałem każdą sekundę i poczułem ogromną ulgę, gdy usłyszałem, jak grupa krzyczy „dziesięć!”.

Tym razem byłem na tyle sprytny, by nie spieszyć się z wydostaniem się z wiadra. Kiedy wyszedłem na chodnik, upadłem na kolano, uniosłem ręce, jakby trzymały karabin, i krzyknąłem: „Kontakt! Dennis Rodman jedzie w tę stronę z całą armią Korei Północnej!

Grupa wybuchła śmiechem i krzyknęła: „Hooyah!”

Autor przybiera pozę po wykonaniu wyzwania polegającego na wstrzymaniu oddechu. (Zdjęcie dzięki uprzejmości Jim Rutan / CrossFit Honor)

Po drugich kąpielach lodowych nastąpił ostatni test.

Staliśmy wszyscy na zewnątrz, mocząc się po kąpieli i czując wieczorną bryzę. Na początku trząsł się z zimna. Wtedy jeden z naszych kolegów z drużyny, Palmieri, powiedział nam, żebyśmy wdychali i wydychali powietrze tylko przez nos. Pomaga podnieść temperaturę ciała. Rzeczywiście, zadziałało.

Pomyślałem o czymś, co Mark Divine napisał w swojej książce Droga PIECZĘCI. Opowiada historię z okresu Piekielnego Tygodnia SEALs, kiedy on i jego zespół kandydatów zostali na zewnątrz przez całą noc. Chociaż temperatury były niskie, wyobraził sobie siebie na plaży na Hawajach. Pomogło mu to zachować ciepło.

Gdy słońce zachodziło w oddali, stojąc na parkingu i pokryte lodowatą wodą, wyobraziłem sobie, jak stoję na słonecznej plaży na Florydzie. Udawałem, że wywołujące chłód wiatry, które szczypały mnie w plecy, były w rzeczywistości kojącymi podmuchami wiatru, których potrzebowałem, aby ochłodzić mnie w 100-stopniowy dzień. Wyobraziłem sobie moją żonę i córkę, które bawią się ze mną w piasku.

Spojrzałem w niebo i zamknąłem oczy. Było tam białe światło, które widziałem podczas medytacji poprzedniego dnia. Widziałem twarz mojej żony. Posłała mi buziaka. Nie było mi już zimno.

Trenerzy powiedzieli nam, żebyśmy mieli osobę, która czuła, że ​​zna niezwyciężony najlepsi poprowadzą grupę w recytowaniu. Rotta, Brooklyn CrossFitter, który był ze mną w vanie, wysiadł. Jego głos stawał się głośniejszy i bardziej pewny siebie z każdą strofą, aż on (i my) wykrzyknął ostatnie cztery wersy.

Nie ma znaczenia, jak prosta brama

Jak naładowany karami zwój

Jestem panem swojego losu

jestem kapitanem mojej duszy

„SEALFIT 20X, jesteś zabezpieczony” - powiedział trener McLeod, kiedy skończyliśmy.

Grupa wybuchła okrzykami. Covert przytulił mnie ogromnie. Potem wszyscy w drużynie zebrali się razem, formując jeden ogromny, grupowy uścisk, krzycząc: „Hooyah!”.

Drużyna.

Ogon

Tuż przed dwudziestym piątym rokiem, po tym, jak opisałem wydarzenie grupie znajomych, jeden z nich zapytał mnie: „Co otrzymujesz za to?”.

Odpowiedziałem szczerze. Powiedziałem: „Nie wiem”.

Impreza różni się od maratonu lub innych imprez przypominających wyścig, które starają się kusić uczestników błyszczącymi medalami lub dużymi sprzączkami do paska. W rzeczywistości SEALFIT nie wymienia na swojej stronie internetowej żadnych nagród za ukończenie wydarzenia.

Jak się okazuje, dostajesz kilka rzeczy, aby przejść przez 20X. Oczywiście jest żołnierz. Jest twój, aby go zatrzymać. Każdy z nas dostał koszulkę, naszywkę i monetę.

Pozycje są ładne. Ale prawdziwe nagrody tego dnia były znacznie większe.

Kiedy opuszczałem placówkę, nadeszła wielka nagroda. Trener Smith przygotowywał się do wyjazdu w swojej ciężarówce. Ciągnąłem obok niego samochód, żeby podziękować za prowadzenie grupy tego dnia.

- Świetnie się spisałeś, Sabin. Powiedział mi. 'Jestem z Ciebie dumny.'

Powiedział mi Navy SEAL on był dumny ja . Medale maratońskie lądują w szufladzie, ale to moment, którego nigdy nie zapomnę.

Kolejną wielką nagrodą jest więź, którą nawiązałem z moimi 25 kolegami z drużyny. Nie znałem żadnego z nich przed imprezą, ale teraz czuję silną więź z nimi wszystkimi.

Ale największą nagrodą był mój pierwszy poranek, kiedy obudziłem się we własnym domu po wydarzeniu. Seria burz poprzedniej nocy spowodowała odwołanie mojego lotu, pozostawiając mi wybór, czy poczekać na nich i złamać obietnicę, że moja córka będzie u jej boku, gdy obudzi się we wtorek rano, lub jechać przez całą noc do dotrzeć do domu.

Pamiętaj, dlaczego , Pomyślałem. Następnie udałem się do wypożyczalni samochodów.

Moja córka wstała wcześnie, tak jak 2-latki. Wyczerpany i obolały w miejscach, o których nawet nie wiedziałem, przeszedłem korytarzem i podniosłem ją z kołyski.

Zeszliśmy na dół i wyjrzeliśmy przez okno. Ranek na dworze był nadal szary i pochmurny po burzach.

- To piękny dzień, co, tato? - powiedziała do mnie Piper.

To było.

Powiązane posty:

SURVIVING SEALFIT, część 1: Co się stało, gdy zwykły facet próbował trenować jak Navy SEAL

SURVIVING SEALFIT, część 2: 3 sposoby treningu w stylu SEAL zmieniają Twoje życie

SURVIVING SEALFIT, część 3: Najtrudniejszy trening świata ma absurdalną nazwę

SURVIVING SEALFIT, część 4: Inside the Devil's Backpack: jedyne 5 rzeczy, których potrzebujesz, aby uzyskać piekielnie ciężki trening w dowolnym miejscu

SURVIVING SEALFIT, część 5: Jak nie zrobić sobie krzywdy (tak jak ja)

SURVIVING SEALFIT, część 6: Find the Silver Lining

SURVIVING SEALFIT, część 7: Pytanie, które mówi ci, czy ci się uda

SURVIVING SEALFIT, część 8: Poznaj 3 facetów, którzy mogą mnie zabić

SURVIVING SEALFIT, część 9: Próba generalna

*****

Cóż, jeśli dotarłeś aż tak daleko, drogi czytelniku, właśnie ukończyłeś własne wyzwanie wytrzymałościowe. Redaktor wykonawczy STACK Brian Sabin dziękuję za spędzenie tak dużo czasu na czytaniu o doświadczeniu, którego się przyjął Wyzwanie 20X SEALFIT . Pragnie również podziękować SEALFIT, dowódcy Markowi Divineowi, trenerom Bradowi McLeodowi, Jimowi Rutanowi, Chriss Smith, Davidowi Powellowi i Willowi Talbottowi. Sabin nie jest pewien, czy osiągnął elitarną kondycję na poziomie wojskowym, ale wiele się nauczył podczas ostatnich sześciu miesięcy treningów przed zawodami oraz z samego 20X i może teraz robić znacznie więcej podciągnięć. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wyzwaniach SEALFIT, zajrzyj Strona internetowa SEALFIT i aby nadążyć za tym, co Sabin zdecyduje się zrobić w następnej kolejności, odwiedź go Świergot i Google Plus .


Kredyt fotograficzny: Getty Images // Thinkstock