SURVIVING SEALFIT: Co się stało, gdy zwykły facet próbował trenować jak Navy SEAL

Gałąź

Prawdopodobnie mam duże kłopoty. To pierwsza myśl, która mnie uderzyła, gdy leżałem na podłodze dysząc w kałuży potu.

Tuż za mną starsza kobieta swobodnie sunęła na eliptycznej maszynie. Po mojej prawej stronie kilku facetów patrzyło na mnie zdziwione podczas przerwy między zestawami Bench Press. Wydawałem się jedyną osobą, która zdecydowała się cierpieć tak bardzo o tak wczesnej porze.

Minął tydzień, odkąd historia przyjaciela zainspirowała mnie do wypróbowania schematu treningowego w stylu Navy SEAL. Wczesne wyniki nie były zachęcające.




Prawdopodobnie mam duże kłopoty. To pierwsza myśl, która mnie uderzyła, gdy leżałem na podłodze dysząc w kałuży potu.

Tuż za mną starsza kobieta swobodnie sunęła na eliptycznej maszynie. Po mojej prawej stronie kilku facetów patrzyło na mnie zdziwione podczas przerwy między zestawami Bench Press. Wydawałem się jedyną osobą, która zdecydowała się cierpieć tak bardzo o tak wczesnej porze.

Minął tydzień od historia przyjaciela zainspirowało mnie do wypróbowania schematu treningowego w stylu Navy SEAL. Wczesne wyniki nie były zachęcające.

SEALFIT wykorzystuje kreatywne sposoby, aby rzucić wyzwanie swojemu ciału i umysłowi, a wszystko to przy użyciu minimalnego sprzętu. (Zdjęcie dzięki uprzejmości SEALFIT)

Treningi były najtrudniejszymi, jakie kiedykolwiek podjąłem w ciągu 18 lat regularnych treningów. Ta scena - ta, w której jestem wytarty na podłodze, z trudem łapiąc powietrze - miała miejsce podczas prawie każdego treningu w takim czy innym momencie. Czasami zdarzało się to więcej niż raz w sesji. A kiedy to się stało, nie było to tylko upokarzające. Było to również niezręczne, ponieważ trenuję na siłowni, gdzie normalni ludzie, wielu z nich w wieku powyżej 50 lat, wykonują normalne treningi. Pod koniec sesji treningowych większość nie wyglądała jak wrak pociągu. Zrobiłem.

W każdym razie, historia, od której wszystko się zaczęło, została napisana przez niezależnego pisarza i współautora STACK T.J. Murphy , który opowiedział swoje doświadczenie z grupą tzw SEALFIT . Założona przez emerytowanego dowódcę Navy SEAL Mark Divine SEALFIT łączy elementy treningu wykonywanego przez kandydatów do sił specjalnych z typem treningu siłowego o wysokiej intensywności, który można znaleźć na pudełku CrossFit - mieszając jogę, medytację i ćwiczenia budujące zespół. Rezultatem jest program zaprojektowany, aby uczynić cię silniejszym fizycznie, twardszym psychicznie i bardziej odpornym emocjonalnie.

Grupa - która składa się głównie z obecnych lub byłych żołnierzy Navy SEAL, takich jak Divine - szkoli sportowców, w tym rzeczywistych żołnierzy, ze swojej siedziby w Encinitas w Kalifornii. Ale SEALFIT stawia także na obozy lub „wyzwania” wzorowane na SEALs Hell Week. Niektóre z tych wydarzeń trwają około 12 godzin, podczas gdy inne - nazywane Kokoro - trwają trzy dni i obejmują reżimy karzącej kalisteniki, długie marsze z obciążonymi paczkami, „tortury surfowania”, w których napięte fale przykuwają twarz do twarzy, i intensywne sesje podnoszenia ciężarów, z których jeden Murphy opisał następująco:

Około drugiej po południu podzielono nas na czteroosobowe zespoły i dano nam 250-funtową kłodę do podniesienia jako grupa nad naszymi głowami. Następnie okrążyliśmy 600-funtową oponę traktora i podnieśliśmy ją do brody. Trenerzy uważali, że nasze windy wyglądają niechlujnie, więc kazali nam to zrobić kilkanaście razy. Aby włożyć więcej siły w moje wyczyny, wykrzywiałem plecy jak wściekły pies, ale czułem, jak syczę. Nie było oznak zbliżającej się przerwy.

Nie mogę powiedzieć, która część historii Murphy'ego do mnie przemówiła. Może jestem po prostu frajerem słów „tortury surfowania”. Z jakiegoś powodu - cóż, z kilku powodów, jak się później dowiedziałem - czułem, że muszę spróbować jednego z tych wydarzeń. Chciałem sprawdzić, czy przetrwam SEALFIT.

Uczestnicy SEALFIT Kokoro wyruszają na surfing z 250-funtowym kłodą. (Zdjęcie dzięki uprzejmości SEALFIT)


czas odtwarzania filmu z patrolu łap

Od razu podjąłem jedną decyzję: nie wskoczyłbym bezpośrednio do Kokoro. Moje rozumowanie było proste: Murphy nie skończył swojego Kokoro. Chociaż mam 34 lata, jestem 16 lat młodszy od Murphy'ego, on pięciokrotnie ukończył Ironman i oddany CrossFitter. Jestem facetem z biurkiem, który w zeszłym roku przebiegł półmaraton. Lubię myśleć, że jestem w dobrej formie, ale od urodzenia mojej córki dwa lata temu nie realizowałem żadnego konsekwentnego planu treningowego. Nie jestem na poziomie, który ktokolwiek mógłby uznać za „elitarny” poziom sprawności.

Zamiast więc wskakiwać bezpośrednio na głęboki koniec puli szkolenia paramilitarnego, najpierw sprawdzę, czy uda mi się przejść przez jednodniowe wydarzenie SEALFIT, zwane Wyzwanie 20X . Choć trwa krócej niż Kokoro, wyzwanie 20X nadal jest intensywnym doświadczeniem. Chcesz dowód? Zegarek ten film i pamiętaj, że faceci (i jedna dziewczyna), których widzisz, przedzierają się przez to, to ludzie, którzy wspinają się na słupy telefoniczne, aby naprawić przerwy w dostawie prądu podczas burzy. Ich praca wymaga od nich kondycji i nieustraszoności. To nie są ludzie, którzy siedzą przy biurkach i piszą, jak robię to przez ostatnie dwie godziny.

W każdym razie jedno z tych wyzwań 20X ma miejsce w czerwcu w Allentown w Pensylwanii —Nie strasznie daleko od biur STACK w Cleveland. Wydawało się, że to idealna opcja: w odległości do jazdy i wystarczająco daleko w przyszłość, żebym miał wystarczająco dużo czasu, aby nadać sobie formę.

Przynajmniej tak myślałem. Po tygodniu przygotowań do zawodów zacząłem się zastanawiać, jak przeżyję kilka miesięcy tego.

W ciągu pierwszego tygodnia postępowałem zgodnie z planem treningowym innego współpracownika STACK, Brada McLeoda. Na swojej stronie internetowej SEALGrinderPT.com , McLeod zapewnia codzienne treningi (zwane WOD), które udowadniają, że waga twojego ciała może być twoim największym wrogiem (co jest odpowiednie, ponieważ artykuł, który pierwotnie doprowadził mnie do McLeoda, opisywał jego ' 20-minutowy trening bez wymówek '). Większość rutyn McLeod obejmuje niewiele sprzętu lub nie ma go wcale, ale nadal pozostawia cię całkowicie zmiażdżonym na końcu.

Byłem pośród jego Ciężkie bombardowanie WOD, kiedy wylądowałem rozpłaszczony na podłodze za eliptyczną damą. Na papierze procedura wyglądała prosto: pokonaj 500 metrów na maszynie do wiosłowania, wykonaj 20 pompek, 25 przysiadów i 6 podciągnięć, a następnie zakończ ćwierć mili biegiem.

Teraz zrób całą sekwencję jeszcze cztery razy, w sumie przez pięć rund, tak szybko, jak potrafisz.

W czwartej rundzie byłem już w miejscu, które można by nazwać „czerwonym” - no wiesz, miejscu na tablicy rozdzielczej twojego samochodu, które wskazuje, że coś zaraz wybuchnie. Tak właśnie się czułem, jak przegrzany silnik, pędzący ku nieuchronnemu zatrzymaniu. Katastrofa nastąpiła po rzędzie w rundzie piątej.

Tak czuł się autor podczas treningu „Blitz”. (Zdjęcie: Thinkstock)


dlaczego przestać teraz 2012

Tak, mam kłopoty. Pomyślałem sobie na podłodze, nie mogąc złapać oddechu. Nie wiem, czy mogę to skończyć.

Jednym ze zwrotów, których ekipa SEALFIT często używa, jest „pozostanie w walce”. Zasadniczo oznacza to, że musisz kontynuować pracę do końca, nawet jeśli wydaje się to beznadziejne, nawet jeśli oznacza to, że musisz wykonać 20 pompek w dwóch seriach po pięć, jeden zestaw po trzy, zestaw dwóch, kolejny zestaw dwa i trzy wymachujące serie po jednym, tak jak musiałem to zrobić tego dnia. Dopóki nie zrezygnujesz, w końcu osiągniesz swój cel.

Kiedy ukończyłem ostatnią ćwierć mili tej piątej rundy, byłem całkowicie wyczerpany. Ale czułam też wielką dumę i spełnienie. „Zostałem w walce” i skończyłem trening, tak jak kilka innych razy w tym tygodniu.

Jak na razie to było dobre uczucie. Ale za kilka dni dowiem się, że nie doszedłem jeszcze do trudnych rzeczy.

Powiązane posty:

SURVIVING SEALFIT, część 1: Co się stało, gdy zwykły facet próbował trenować jak Navy SEAL

SURVIVING SEALFIT, część 2: 3 sposoby treningu w stylu SEAL zmieniają Twoje życie

SURVIVING SEALFIT, część 3: Najcięższy trening świata ma śmieszną nazwę

SURVIVING SEALFIT, część 4: Inside the Devil's Backpack: jedyne 5 rzeczy, których potrzebujesz, aby uzyskać piekielnie ciężki trening w dowolnym miejscu

SURVIVING SEALFIT, część 5: Jak nie zrobić sobie krzywdy (tak jak ja)

SURVIVING SEALFIT, część 6: Find the Silver Lining

SURVIVING SEALFIT, część 7: Pytanie, które mówi ci, czy ci się uda

SURVIVING SEALFIT, część 8: Poznaj 3 facetów, którzy mogą mnie zabić

SURVIVING SEALFIT, część 9: Próba generalna

SURVIVING SEALFIT, część 10: Jakie wyzwanie SEALFIT 20X NAPRAWDĘ przypomina


wdzięczny film o martwym pociągu

*****

Surviving SEALFIT jest redaktorem wykonawczym STACK Brian Sabin relacja z jego dążenia do osiągnięcia elitarnej sprawności wojskowej, przyjmuje SEALFIT 20X Challenge i (miejmy nadzieję) przeżyć, aby o tym opowiedzieć. Będzie publikował cotygodniowe relacje ze swoich wzlotów i upadków tutaj na STACK.com. Możesz również znaleźć go publikującego codzienne aktualizacje Świergot i Google Plus .


Kredyt fotograficzny: Getty Images // Thinkstock