Dusze splątane w czasie

Kino

Halle Berry i Tom Hanks w Atlasie chmur.
Atlas chmur
W reżyseriiTom Tykwer,Lana Wachowski,Lilly Wachowski
Akcja, Dramat, Zagadka, Sci-Fi
r
2h 52m

W 1849 roku biznesmen podczas rejsu morskiego przypominającego Melville'a po Południowym Pacyfiku walczy z tajemniczą chorobą i ukrywa zbiegłego niewolnika. W 1936 roku Robert Frobisher, młody kompozytor bez grosza przy duszy, ucieka z Cambridge do Edynburga, by dołączyć do rodziny próżnego i pełnego temperamentu mistrza. Cztery dekady później dziennikarz prasy alternatywnej ryzykuje życiem, badając problemy bezpieczeństwa w elektrowni jądrowej.

W naszych czasach nieudolny wydawca książek zostaje uwięziony w domu opieki. Gdzieś w korporacyjnej, totalitarnej przyszłości członek genetycznie zmodyfikowanej klasy służącej, robotnik fast-food o nazwisku Sonmi-451, zostaje wciągnięty w bunt, podczas gdy w jeszcze bardziej odległej, postapokaliptycznej, neo-plemiennej przyszłości (gdzie Sonmi jest czczona jako bóstwo), hawajski pasterz. ...

Ta ostatnia jest nieco bardziej skomplikowana, z udziałem diabła, maruderów na koniach i możliwości podróży międzyplanetarnych. Tam też mieszkają spoilery. W każdym razie te pół tuzina historii są składnikami Atlasu chmur, cudownego Davida Mitchella 2004 powieść , teraz bogato zaadaptowany na ekran przez Lanę i Andy'ego Wachowskich oraz Toma Tykwera.



Obraz

Kredyt...Warner Brothers Zdjęcia

Atlas chmur to film o migrujących duszach i krnąbrnych cywilizacjach, pełen szybujących motywów i lotów uczuć, równie mglisty i wszechstronny jak jego tytuł. Wielkie idee, a przynajmniej szczere intelektualne wymysły, wypełniają ekran wraz z eleganckimi efektami cyfrowymi i krzykliwymi kostiumami. Wolna wola walczy z determinizmem. Solidarność walczy z dominacją. Wiara w dobroczynny porządek kosmiczny walczy z wiernością okrutnej darwinowskiej maksymie, że słabi są mięsem, które jedzą silni.

Opisanie tego filmu, pomimo jego wzniosłych ambicji, może wydawać się ćwiczeniem z chrupania liczb, a oglądanie go jest trochę jak robienie w głowie serii problemów matematycznych. Jak trzech reżyserów dzieli sześć wątków w 172 minuty? (A ile to może kosztować?) Który aktor — większość z nich odgrywa kilka ról, w niektórych przypadkach zmieniając płeć lub kolor skóry, a także kostium, akcent i fryzurę — ​​mierzy się z najszerszym zakresem postaci? Jaka jest korelacja między frazą muzyczną a znamię w kształcie komety? Ile razy szydzi Hugo Weaving?

Być może osiągnięcie Atlasu Chmur należy raczej określić ilościowo niż oceniać w bardziej konwencjonalny, jakościowy sposób. To nie jest najlepszy film roku, ale może to być najwięcej filmów, jakie można dostać za cenę jednego biletu. Łączy farsę, suspens, science fiction, melodramat i wiele więcej, nie jako przybliżenie pełnego wdzięku i wirtuozowskiego pastiszu pana Mitchella, ale raczej w niesforną torbę stylów, efektów i emocji połączonych razem, ledwo, połączenie niezwykłej śmiałości i pokornej szczerości. Razem filmowcy tak bardzo starają się przekazać wam wszystko — sekrety wszechświata i ludzkiego serca; akcja, śmiech i romans; tragedia i tajemnica — abyś mógł poczuć się zarówno wdzięczny, jak i rozczarowany.

Chociaż sześć odcinków łączy się mniej więcej płynnie, możliwe jest również podzielenie filmu na połówki Wachowskiego i Tykwera. Wkład pana Tykwera to te, które mają miejsce bliżej teraźniejszości — dotyczą kompozytora, dziennikarza i wydawcy — podczas gdy Wachowscy cofają się w przeszłość i przenoszą w przyszłość. Są mniej zainteresowani skutecznym opowiadaniem historii, niż maksymalizacją spektakularnego i intelektualnego wpływu, rozwalaniem umysłu i wyjaśnianiem kosmosu. Rozdziały Wachowskiego są większe, wspanialsze i głośniejsze, podczas gdy rozdziały pana Tykwera są ciaśniejsze, zabawniejsze i bardziej emocjonujące. Opowieść o Frobisher jest chyba jedynym utworem, który mógłby stać samotnie, idealną nowelą o artystycznej rywalizacji, seksualnych niewłaściwych zachowaniach i poetyckiej rozpaczy.

Obraz

Kredyt...Jay Maidment/Warner Brothers Zdjęcia


szybki i wściekły aktor zmarł

Rozpatrywanie go w oderwaniu jest jednak trudne i sprzeczne z projektem filmu. Główna różnica między filmem a jego źródłem ma charakter strukturalny. Pan Mitchell zagnieżdża swoje wątki jeden w drugim, dzieląc każdy z nich, aby zrobić miejsce dla innych, i przekształcając swoją książkę w coś w rodzaju zestawu rosyjskich lalek lub turducken . Pan Tykwer i Wachowscy — podżegani heroiczną redakcją Alexandra Bernera — porzucili ten symetryczny projekt literacki, wybierając bardziej kinową technikę przecinania. Narracyjne wątki splatają się ze sobą, w niektórych miejscach elegancko splecione i pikowane, w innych splątane i splątane. Tkankę łączną dostarcza muzyka (skomponowana przez Reinholda Heila, Johnny'ego Klimka i pana Tykwera), podkłady głosowe i wizualne echa, a także ponowne pojawienie się tych samych aktorów w misternych, ale przejrzystych przebraniach. Na przykład Mr Weaving pamiętnie pojawia się jako diabeł, wiktoriański kapitalista, sadystyczna pielęgniarka, korporacyjny totalitarny biurokrata i płatny zabójca.

Pasterza Zachry'ego gra Tom Hanks, noszący tatuaże na twarzy i mówiący futurystycznym pidginem. (W języku Zachry'ego „tak” znaczy „tak”, „cog” oznacza „wiedzieć”, a „prawda-prawda” naprawdę oznacza „bardzo prawdziwe”). Pan Hanks odgrywa również między innymi role naukowca, który pomaga w śledztwie prowadzonym przez dziennikarza, londyńskiego gangstera i XIX-wiecznego znachora. do Adama Ewinga, schorowanego podróżnika Mórz Południowych. (Tego biedaka gra Jim Sturgess.) Luisa Rey, dziennikarka zajmująca się oszustwami, to Halle Berry. Pojawia się również jako Meronym, która odwiedza wyspę Zachry'ego jako część delegacji zaawansowanych technologicznie badaczy. I jest prawie nie do poznania jako Jocasta Ayrs, poślubiona temperamentnemu maestro, granemu przez Jima Broadbenta. Gdzie indziej jest kapitanem statku i pechowym wydawcą Timothy Cavendish.

Widzisz, co mam na myśli o ilości. Po prostu wyliczenie pozostałych członków obsady i powiedzenie, co robią, zamieniłoby tę recenzję w Domesday Book postmodernistycznego aktorstwa filmowego. A identyfikacja smaków szynki, którą importują do postępowania, wymagałaby zaawansowanego stopnia wędliniarstwa. W każdym razie jest tu dużo aktorstwa. Dostarczany jest buszlem, ciężarówką, szkunerem, a jakość jest różna.

Pan Broadbent jest jak zawsze zachwycający, a Ben Whishaw jest doskonały jako dowcipny i pełen pasji Frobisher. Hugh Grant oddaje się jakiejś przebiegłej, wulgarnej nikczemności z imponującymi protetycznymi zębami, a Susan Sarandon płynie przez kilka scen, snując mgły miłości i znużonej mądrości. Jako Sonmi, południowokoreańska aktorka Doona Bae jest niepokojącą, ponurą postacią.

Wideo Ładowanie odtwarzacza wideo

Krytycy The New York Times w Cloud Atlas, Chasing Mavericks i Pusher.

Sonmi budzi się z życia w ponurej deprywacji — stanu niewolnictwa, który jest okropny do kontemplacji i przerażająco łatwy do wyobrażenia — do świadomości możliwości wolności. Opowieść o tym, jak odzyskuje swoje człowieczeństwo (i koszt, jaki za to płaci) staje się pismem świętym w czasach Zachry'ego, a jej los jest również alegoryczny kluczem do reszty Atlasu chmur. W każdym rozdziale potężne siły działają, by zniewolić, wykorzystać i w inny sposób stłumić indywidualne i zbiorowe pragnienie wyzwolenia. Zawiązują się sojusze między ofiarami a sympatycznymi członkami rasy lub kasty u władzy, a nawet gdy ich wysiłki są skazane na niepowodzenie, udaje im się zachować żywą nadzieję na przyszłość.

Pan Tykwer i Wachowscy podkreślają raczej duchowy niż polityczny wymiar powieści pana Mitchella, a jednocześnie czynią jego znaczenia mniej ulotnymi i bardziej dostępnymi. Może za bardzo. Atlas chmur aspiruje do miana zmieniającej percepcję podróży głowy, zgodnie z tradycją 2001: Odyseja kosmiczna i Matryca. Ale zamiast pozostawić cię drżącego w kontemplacji metafizycznych tajemnic, poddaje się papierowej wyjaśnieniu, które ciążyło V jak Vendetta oraz drugiemu i trzeciemu filmowi Matrix. Jego zasięg jest godny podziwu, ale jego uścisk jest, jeśli w ogóle, zbyt pewny.

Jak na film poświęcony celebracji wolności, Atlas Chmur jest strasznie trudny do kontrolowania i zawierania jego znaczeń, aby dokładnie powiedzieć, o czym jest, zamiast pozwolić ci marzyć i zastanawiać się w imponująco wyobrażonym świecie.

Film podkreśla — wielokrotnie i dydaktycznie — że nić twórczej, trwałej możliwości wije się przez całą ludzką historię, migocząc nawet w najciemniejszych godzinach. Piękne pojęcie i być może prawdziwe. Ale niestety nie do końca prawda.

Cloud Atlas ma ocenę R (poniżej 17 lat wymaga towarzyszącego rodzica lub dorosłego opiekuna). Ma nagość, przemoc i seksualność, przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.