Odrzucony superbohater ląduje w Strefie Zero

Kino

Christian Bale jako Batman w Christopher Nolan
Mroczny rycerz powstaje
Wybór krytyka NYT
W reżyseriiChristopher Nolan
Thriller działania
PG-13
2h 44m

Po siedmiu latach i dwóch filmach, które pchnęły Batmana coraz głębiej w mrok, reżyser Christopher Nolan zakończył postmodernistyczny post-wrześniowy film. 11 epopei ambiwalentnego dobra kontra wielowymiarowe zło z rozbłyskiem światła. Jak obiecuje tytuł, dzień przerwy w The Dark Knight Rises, grobowym i satysfakcjonującym zakończeniu operowej trylogii nietoperza pana Nolana. Jego wyczucie czasu nie mogło być lepsze. Gdy kraj wkracza w ostatnią awanturę wyborczą poza ekranem, Batman (Christian Bale) rzuca się do równoległej bitwy, która kwitnie anarchią mistrzów marionetek, antyrządową retoryką i ścieżką dźwiękową bębnów zagłady, wkraczając do walki jako kolejny samotny mściciel i wyłaniając się jako obrońcą, no cóż?

Prawda, sprawiedliwość i amerykański sposób? Nie — i to nie tylko dlatego, że ta doktryna należy do Supermana, któremu w sierpniu 1942 r., osiem miesięcy po wejściu Stanów Zjednoczonych w II wojnę światową i trzy lata po Batmanie, przekazał to ważne motto w radiu. Bob Kane komiksowa kreacja, hit. Czasy się zmieniają; superbohaterowie i złoczyńcy też. Wróg jest teraz nieuchwytny, a front domu tak podzielony jak twarz Harveya Denta, pokonanego wroga Batmana. Na prawicy i na lewicy pojawiła się polityka partyzanckich rządów i oddolnych ruchów, które zajęły ulice i miejsca ustawodawcze. Może wyglądać brzydko, ale jak lubią mówić — i jak mówi Dent w Mrocznym rycerzu, drugiej części trylogii — noc jest najciemniejsza przed świtem.

Spuścizna Denta, aktywisty prokuratora okręgowego, który stał się morderczym wariatem, unosi się nad tym, dosłownym i metafizycznym uosobieniem dobrych intencji, które poszło katastrofalnie źle. (Jeszcze bardziej rysuje się w Imax, czyli ten sposób na obejrzenie filmu). Osiem lat później, w czasie opowieści, Batman, polegając na śmierci Denta i opłakując kobietę, którą kochali obaj mężczyźni, wycofał się w cień. Dent został uznany za męczennika, uważany za nieskazitelnego obrońcę absolutyzmu prawa i porządku. Gotham City jest ciche, podobnie jak życie w Wayne Manor, gdzie jego pan kuśtyka z laską, podczas gdy pancernik ucieka z rodzinnymi klejnotami (bardzo poważny pan Nolan nie jest całkowicie pozbawiony humoru), a Gotham szydzi z zmutowanego playboya do pustelnika Howarda Hughesa.



Batman zawsze był oczywiście głównym przypadkiem: miliarder, sierota, znany również jako Bruce Wayne, który z różnych powodów — na przykład jako świadek morderstwa swoich rodziców, gdy był dzieckiem — walczy z przestępczością przebraną za wielkiego nietoperza. Początkowa metamorfoza Bruce'a, w Batman Begins, wymaga wysokiej ceny: pod koniec drugiego filmu, wraz z utratą dziewczyny i uznaniem go za strażnika, Bruce-Batman jeździ praktycznie sam, z wyjątkiem komisarza Gordona (Gary Oldman) i Wayne'a rodzinny kamerdyner Alfred (Michael Caine), wybredny wujek o niezwykłych umiejętnościach. Kluczem do tego, dokąd Pan Nolan chce zabrać Mroczny Rycerz Powstaje, jest to, że Batman będzie zawierał nowych znajomych, w tym policjanta bitewnego, Johna Blake'a (uroczy Joseph Gordon-Levitt) i filantropkę, Mirandę Tate (Marion Cotillard).

Obraz

Kredyt...Zdjęcia Ron Phillips/Warner Brothers


pokój miłość i nieporozumienie

Pan Nolan ponownie wprawia swoją maszynę w mruczenie dwoma scenkami, które inicjują jedną z wielu dwoistości tej historii, w tym przypadku między wielkim spektaklem a humanizującą intymnością: jeden, dziwacznie choreografowany wybuch, który wprowadza ciężki, Bane (Tom Hardy); drugi, spokojniejszy duet kota i nietoperza pomiędzy Bruce'em i włamywaczką Seliną Kyle (Anne Hathaway). Po zameldowaniu się ze swoim osobistym płatnerzem, Luciusem Foxem (Morgan Freeman), Bruce-Batman wpada w intrygę, która wraca do pierwszego filmu i doprowadza serial do politycznie wymownego wniosku, że fani i bloviatorzy będą się kłócić długo później. ten wychodzi z teatrów. Po raz kolejny, podobnie jak jego dwulicowi przeciwnicy i kraj, który ma reprezentować, Batman zaczyna, budząc lęk jako strażnik, czczony jako bohater.

Poinformowany przez oryginalny komiks Kane'a i reanimację postaci przez Franka Millera w latach 80., Bruce-Batman pana Nolana oscylował między pozornie przeciwnymi biegunami, mimo że zawsze wychodził jako superbohater. Jest zbawicielem i niszczycielem, człowiekiem i bestią, ostatecznym radykalnym indywidualistą i obrońcą ludzi. Jednak wraz z ewolucją serii ta binarna opozycja — powtarzana przez rozdrażnioną twarz Denta — stawała się coraz bardziej chaotyczna, mniej dyskretna.

Znaczna część złożoności została bezpośrednio wpisana w nadrzędną, pozornie dosadną opowieść o walce dobra ze złem. To stara, znajoma opowieść, w której pan Nolan, pomiędzy żonglowaniem fajnymi zabawkami nietoperza, skromnymi pocałunkami, mocnymi ciosami i głośnymi uderzeniami, połączył się z otwartymi i ledwo zawoalowanymi odniesieniami do terroryzmu, stanu nadzoru i zemsty jako imperatywu moralnego.

W Mrocznym rycerzu powstaje pan Nolan, pracujący na podstawie scenariusza, który napisał ze swoim bratem Jonathanem, jeszcze bardziej zaciemnia podział dobra i zła z Bane'em. Zadziorny, nadmiernie umięśniony brutal z blizną biegnącą wzdłuż pleców jak zamek błyskawiczny i nakrycie głowy, które zasłania mu twarz i zamienia jego kultywowany głos w zduszony świszczący oddech, Bane ostro atakuje Batmana i Gotham. Ufortyfikowany przez uzbrojonych wyznawców, Bane najpierw pokonuje Batmana w brutalnej, intymnej walce na pięści, a następnie przejmuje miasto w zmasowanym ataku, w wyniku którego zostaje okaleczone i — z powodu eksplozji, kurzu, paniki i zamiatania. zdjęcia lotnicze bardzo realistycznie wyglądającego Nowego Jorku — przywołują ataki z 11 września. To na tyle niepokojące, że niektórym może się to wydawać trudne.

Obraz

Kredyt...Zdjęcia Ron Phillips/Warner Brothers

Oglądanie upadku miasta powinno być trudne, zwłaszcza w filmie komiksowym. Widmo wydarzeń z 11 września i jego następstwa nawiedzają amerykańskie filmy, często przez ich nieobecność, choć także ukośnie, jak w filmach akcji, w których tortury są nieuniknioną koniecznością. Pan Nolan ze swojej strony angażuje 11 września w swoje przebojowe behemoty, a konkretnie w wizję Batmana, który stoi między dobrem a złem, zasadami i ich perwersjami, ponieważ sam uosabia obie skrajności.

Pan Nolan wziął również dwoistość, która sprawiła, że ​​pierwszy film stał się egzystencjalnym dramatem i rozszerzył tę koncepcję tak, aby obejmowała pytania dotyczące władzy, państwa i tego, czy zmiana jest najlepiej dokonywana wewnątrz systemu, czy poza nim. Gordon wierzy w swoje struktury; Bane chce to wszystko spalić. A Batman? Cóż, musi to rozpracować.

Tak samo widzowie, wyraźnie biorąc pod uwagę ponurą, niepokojącą wizję miasta bezprawia, w którym upadły struktury społeczeństwa obywatelskiego, struktury, poza którymi Batman walczył. W formalnie brawurowej, niepokojąco instynktownej sekwencji, która wyjaśnia stawkę, Bane staje przed więzieniem, a w filmie z kilkoma odniesieniami do brutalnych ekscesów Rewolucji Francuskiej — w tym odpowiednio zatytułowanym Opowieść o dwóch miastach — wygłasza apokaliptyczne przemówienie godne Robespierre'a. Przywołując mity oportunizmu, Bane obiecuje obywatelom Gotham, że będą zwoływane sądy, a łupy będą się cieszyć. Rób, jak ci się podoba, mówi, gdy pan Nolan przechodzi do dobrze sytuowanego odcinka miasta, gdzie kobiety w futrach i mężczyźni w jedwabnych szatach są atakowani w czymś, co wygląda jak paroksyzm rewolucyjnej żądzy krwi.

Jeśli ten obraz gwałtownej rewolty mocno wybrzmiewa, to jest to spowodowane kinetycznym kręceniem filmów pana Nolana w scenie, która pulsuje realizmem i pierwotnym strachem, że ludzie mogą w każdej chwili, jak w rewolucji francuskiej, stać się tłumem, który ciągnie resztę z nas w chaos. Jednak niewiele jest tego, co początkowo wydaje się w The Dark Knight Rises, czy to zamaskowani mężczyźni, czy szalejąca retoryka. Pan Nolan nie opowiada się otwarcie za żadną grupą ani nie celuje w nią (podstępny Bane mówi tylko o rewolucji dobrych ludzi), ale tak jak wcześniej, sugeruje trzecią drogę. Podobnie jak Steven Soderbergh w Contagion, wariacie science-fiction, w którym bohaterami są pracownicy rządowi, Nolan nie opowiada się za spaleniem świata, ale naprawieniem go.

Wideo Ładowanie odtwarzacza wideo

Krytycy The New York Times w The Dark Knight Rises, The Queen of Versailles i 30 Beats.KredytKredyt...Zdjęcia Lauren Greenfield/Magnolia

On również, może to być ulgą, chce cię zabawiać. Robi to, w większości bez wysiłku, w sadze Mroczny Rycerz, która jest jednocześnie jaśniejsza i ciemniejsza niż jej poprzednicy. Jest to również wiarygodne i niedorzeczne, skuteczne jako rozdział zamykający i nieco rozczarowujące, choćby dlatego, że pan Nolan, który wciąż udoskonala swoją technikę filmową, nie pokonał Mrocznego Rycerza ani nie namówił kolejnego występu tak hipnotyzująco ważnego jak Joker Heatha Ledgera w tym filmie.

Okrutny, przewrotnie brzydki pan Hardy, nieobciążony aparatem Bane'a, mógłby zdominować tę twarz tak, jak pan Ledger ostatnio, ale tego rodzaju potworny, ponadnaturalny zwrot byłby przeciwny temu. gestalt filmu. Utalentowany Mr. Bale nadal trzyma Batmana w ryzach, grając zwartą grą, która pasuje do kręcenia głową nad sercem Mr. Nolana.


pieta kim ki duk

Po wielokrotnym wysyłaniu Batmana na złe ulice Gotham, pan Nolan kończy zabierając go w nowe miejsce. To jest dokładnie punkt późnej sekwencji, w której przechodzi między wieloma postaciami i tyloma lokalizacjami, nie tracąc ciebie, wątku narracyjnego ani rozmachu. Jego żartobliwość ze scenami w scenach z jego ostatniego filmu, Incepcja, opłaciła się tutaj. Przerywniki akcji są bardziej spójne wizualnie niż w poprzednich filmach Batmana i podobnie jak w Incepcji kontrolowana fragmentacja działa na przyjemnym, czysto filmowym poziomie.

Ale służy to również szerszemu znaczeniu pana Nolana w Mrocznym rycerzu Powstaje i staje się jego ostatnim słowem w sprawie superbohaterów i ich zastosowań, ponieważ gdy Gotham szaleje i wszystko wydaje się stracone, akcja przenosi się z samotnej postaci do grupy, a nadzieja nie wypływa z jeden, ale wiele.

The Dark Knight Rises ma ocenę PG-13 (rodzice zdecydowanie ostrzegają). Przemoc.