Olivia de Havilland, gwiazda „Przeminęło z wiatrem”, umiera w wieku 104

Kino

Zbudowała znakomitą karierę w Hollywood, przerywaną udaną walką o rozluźnienie uścisku wytwórni nad aktorami.

Olivia de Havilland w promocyjnej fotografii do filmu Przeminęło z wiatrem (1939), w którym zagrała Melanie Hamilton.

Olivia de Havilland, aktorka, która w Przeminęło z wiatrem zyskała filmową nieśmiertelność, a następnie zrobiła znakomitą karierę filmową, przerywaną udaną walką o rozluźnienie uścisku wytwórni nad aktorami kontraktowymi, zmarła w niedzielę w swoim domu w Paryżu. Miała 104 lata i była jedną z ostatnich żyjących gwiazd legendarnego Złotego Wieku Hollywood.

Jej śmierć potwierdziła jej publicystka Lisa Goldberg.



Pani de Havilland była zarówno klasyczną hollywoodzką pięknością, jak i zasłużoną aktorką filmową, której samo nazwisko i noszenie sugerowało przynależność do pewnego rodzaju arystokracji filmowej. Chociaż na początku swojej kariery została typowana jako skromna inénue, zdobyła bardziej mięsiste role, które doprowadziły do ​​pięciu nominacji do Oscara, z których dwie przyniosły jej Oscara, za To Each His Own (1946) i The Heiress (1949) .

Obraz

Kredyt...Paramount Pictures, za pośrednictwem Everett Collection

Te role pojawiły się w niej w dużej mierze dzięki determinacji, którą wykazała, gdy stawiła czoła wytwórni i wygrała bitwę, która pomogła przenieść Hollywood w erę współczesną, zaskakując potentatów filmowych, którzy być może nie spodziewali się takiej stali po aktorce tak miękko atrakcyjna i mająca 5 stóp i 3 cm wzrostu, tak niestrasznie drobna.

Podobną determinację pokazała dekadę wcześniej, w swojej przełomowej roli, kiedy walczyła ze swoimi groźnymi kolegami – Clarkem Gablem, Vivien Leigh i Leslie Howard – w Przeminęło z wiatrem.

Epopeja wojny secesyjnej z 1939 r. została na krótko wycofana z usługi przesyłania strumieniowego HBO Max w zeszłym miesiącu i wrócił ze wstępem mówiąc, że film przedstawia plantację w Gruzji w jej centrum jako świat wdzięku i piękna, nie zdając sobie sprawy z brutalności systemu niewolnictwa, na którym opiera się ten świat.

Jako Melanie Hamilton Wilkes, narzeczona, a następnie żona Ashleya Wilkesa pana Howarda, pani de Havilland wniosła inteligencję i wdzięk do swojego portretu kobiety, której nieśmiała, wyrozumiała, prawie zbyt życzliwa natura kontrastowała z często jadowitymi zazdrościami jej duchowa szwagierka, Scarlett O'Hara (pani Leigh).

Rola pani de Havilland doprowadziła do nominacji do Oscara jako najlepszej aktorki drugoplanowej, chociaż nagroda trafiła do innego członka obsady, Hattie McDaniel, która grała Mammy, zniewoloną gospodynię Scarlett. (Pani Leigh wygrała w kategorii najlepsza aktorka.)

Obraz

Kredyt...MGM, za pośrednictwem Everett Collection


Quinton Jackson to zespół

Pani de Havilland miała kontrakt z Warner Bros., kiedy oryginalny reżyser filmu, George Cukor, pracujący dla producenta Davida O. Selznicka, zaprosił ją na przesłuchanie do roli Melanie. (Później został zastąpiony przez Victora Fleminga.) Po otrzymaniu tej roli musiała błagać swojego szefa studia, Jacka Warnera, o pożyczenie jej do produkcji, która miała być dystrybuowana przez MGM.

Do tego czasu zadomowiła się w Warner jako bohaterka w około 20 filmach i rozpoczęła długą współpracę z płodnym reżyserem Michaelem Curtizem, obejmującą dziewięć filmów. Najbardziej godna uwagi była seria filmów akcji i dramatów kostiumowych u boku szykownego Errola Flynna, wśród nich Kapitan Krew (1935), Szarża Lekkiej Brygady (1936) i Przygody Robin Hooda (1938), w których zagrała Maid Marian .

Pani de Havilland i Flynn byli tak popularną parą na ekranie, że pojawiły się plotki o romansie na planie, napędzanym częściowo reputacją Flynna, który sypiał ze swoimi partnerami i donosił, że był w niej zakochany. We wszystkich relacjach nie było prawdy w podszeptach o romansie, chociaż kilka lat później pani de Havilland przyznała, że ​​była bardzo zakochana w Flynn i zasugerowała, że ​​ówczesne okoliczności — kiedy się poznali — ożenił się — stały na przeszkodzie romansu.

Tak niegrzeczny i tak czarujący, powiedziała o nim.

Obraz

Kredyt...Warner Bros. Pictures, za pośrednictwem Photofest

Warner podpisała z panią de Havilland siedmioletni kontrakt w 1935 roku dzięki jej roli Hermii, niepokornej córki, która opiera się zaaranżowanemu małżeństwu, w filmowej adaptacji Snu nocy letniej Maxa Reinhardta. (Rok wcześniej zadebiutowała jako aktorka sceniczna w tej samej roli w produkcji Hollywood Bowl Reinhardta).

Po sukcesie w Przeminęło z wiatrem wróciła do Warner z oczekiwaniem na bardziej wymagające role, ale w większości się one nie zmaterializowały.

Obraz

Kredyt...Kolekcja Johna Springera / Corbis za pośrednictwem Getty Images

Jedynym wyjątkiem był Hold Back the Dawn (1941), w którym pani de Havilland grała amerykańską nauczycielkę, uwiedzioną w Meksyku przez przebiegłego emigranta z Europy (Charles Boyer). Jej występ przyniósł jej kolejną nominację do Oscara, ale tym razem przegrała z siostrą Joan Fontaine, która wygrała za Podejrzenie. Po tym dwójce rzadko rozmawiali ze sobą. (Są jedynymi siostrami, które zdobyły Oscara dla najlepszej aktorki, a ich rywalizacja z rodzeństwem została nazwana najbardziej zaciekłą w historii Hollywood).

Wciąż pojawiały się role w formule. Kiedy pani de Havilland złożyła skargę, powiedziano jej, że została zatrudniona, ponieważ dobrze fotografowała i nie musiała działać.

Studio błędnie odczytało jej determinację. Zaczęła odrzucać role, które uważała za gorsze. Warner zemścił się, zawieszając ją kilka razy, w sumie na sześć miesięcy, a po wygaśnięciu jej umowy, upierając się, że z powodu zawieszeń nadal jest własnością studia przez kolejne sześć miesięcy.

Pani de Havilland pozwała. Sprawa ciągnęła się przez półtora roku, ale David ostatecznie pokonał Goliata, kiedy Sąd Najwyższy Kalifornii podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji na jej korzyść w 1945 roku. czas trwania kontraktu aktora.

Kiedy wznowiła karierę, pani de Havilland pojawiła się w czterech filmach jeden po drugim, wszystkie wydane w 1946 roku. W jednym, The Dark Mirror, zagrała bliźniaczki, jedno dobro i jedno zło. W swoim nagrodzonym Oscarem występie w To Each His Own była niezamężną matką, która musi porzucić swojego małego syna, gdy jego ojciec, jej kochanek, as latający z czasów I wojny światowej, ginie w akcji.

Obraz

Kredyt...20th Century Fox

Pani de Havilland wkrótce przyjęła jedną ze swoich najbardziej wymagających ról, w The Snake Pit (1948), grając młodą pannę młodą, która zachorowała psychicznie i została wysłana do instytucji. Film wyreżyserowany przez Anatola Litvaka był niezachwianym studium chorób psychicznych i dostępnych wówczas metod leczenia, od narkotyków po elektrowstrząsy. Pani de Havilland była nominowana do Oscara dla najlepszej aktorki, ale nie wygrała.

Swojego drugiego Oscara zdobyła w następnym roku za film The Heiress, wyreżyserowany przez Williama Wylera i zaadaptowany przez Ruth i Augustus Goetz z ich sztuki na Broadwayu opartej na Washington Square Henry'ego Jamesa. Pani de Havilland przedstawiła przejmujący portret wypartej, starej panny młodej kobiety, zdominowanej przez jej surowo opiekuńczego ojca (Ralph Richardson).

Była to jedna z ulubionych ról pani de Havilland. Filmy, które kochałam, powiedziała w 1964 roku, wielkie miłości, to „The Snake Pit”, „The Heiress” i, oczywiście, „Przeminęło z wiatrem”.

Ale nie kochała Hollywood i w latach 50. zaskoczyła miasto, porzucając je, by zamieszkać w Paryżu z nowym mężem, choć zachowała amerykańskie obywatelstwo.

Dla Olivii William Stadiem napisał na jej profilu w Vanity Fair magazynu w 2016 roku, w Hollywood pojawił się powiew rozkładu i rozczarowania.

Obraz

Kredyt...Powiązana prasa

Olivia Mary de Havilland urodziła się 1 lipca 1916 r. w brytyjskich rodzicach w Tokio, gdzie jej ojciec Walter, kuzyn pioniera lotnictwa Sir Geoffreya de Havillanda, prowadził firmę prawników patentowych, chociaż sam nie był prawnikiem. W 1919 jej matka, Lillian (Ruse) de Havilland, nauczycielka wymowy, przeprowadziła się z Olivią i Joan, jej młodszą o 15 miesięcy siostrą, do Saratogi w Kalifornii, niedaleko San Francisco. Państwo de Havillands rozwiedli się, a Lillian poślubiła George'a M. Fontaine'a, kierownika domu towarowego. (Siostra Olivii, Joan, przyjęła nazwisko ojczyma jako pseudonim sceniczny).

Pani de Havilland była dwukrotnie zamężna. Oba małżeństwa zakończyły się rozwodem. Pierwszym, w 1946 roku, był Marcus Aurelius Goodrich, urodzony w Teksasie pisarz, scenarzysta i dziennikarz; mieli syna Benjamina i rozwiedli się w 1952 roku. Poślubiła Pierre'a Galante, autora historii wojskowych i pewnego razu redaktora magazynu Paris Match, w 1955 roku, po tym jak para poznała się we Francji. Przeprowadzili się do Paryża, mieli córkę Gisele i rozwiedli się w 1979 roku. Syn pani de Havilland zmarł w 1991 roku.

Zanim wyszła za mąż, miała romantyczne relacje z Jamesem Stewartem, Howardem Hughesem i reżyserem Johnem Hustonem, z którym połączyła się na jakiś czas po swoim pierwszym rozwodzie. Swoją relacją odrzuciła również zakochanego młodego Johna F. Kennedy'ego, który odwiedzał Hollywood po służbie na PT w czasie II wojny światowej.

Pozostawiła córkę Giselle Galante Chulack. Joan Fontaine zmarła w 2013 roku w wieku 96 lat.

Obraz

Kredyt...Powiązana prasa

Chociaż wyjechała do Paryża, pani de Havilland pozostała istotą Hollywood przez większość swojej kariery. Jednak ponownie spróbowała swoich sił w teatrze, debiutując na Broadwayu w 1951 roku, z dobrymi recenzjami, jako Julia w krótkotrwałej produkcji Romea i Julii.

Wróciła na Broadway w 1952 na kolejny krótki występ, w Shaw's Candida, a ostatnio widziano ją tam w 1962, kiedy zagrała u boku Henry'ego Fondy w Dar czasu, adaptowanym przez Garsona Kanina z książki Laela Tuckera Wertenbakera Śmierć człowieka, o ostatnie dni męża autorki, Karola, który zmarł na raka.

Jednak filmy wciąż dzwoniły. W 1952 wystąpiła w filmie Moja kuzynka Rachel, opartym na bestsellerowej powieści Daphne du Maurier. Zagrała pannę młodą starszego mężczyzny, a Richard Burton w swoim hollywoodzkim debiucie zagrał syna, który uważa, że ​​jego atrakcyjna nowa macocha może być zdolna do morderstwa.

Zanim pojechała do Włoch, by nakręcić Światło na placu (1962), w którym zagrała matkę opiekuńczą pięknej, ale upośledzonej umysłowo młodej kobiety (Yvette Mimieux), pani de Havilland pojawiła się w około 40 filmach i była mieszka na półemeryturze w Paryżu. Opublikowała także książkę, zbiór beztroskich obserwacji życia we Francji z 1962 roku zatytułowany Każdy Francuz ma jednego.

Pani de Havilland nakręciła potem tylko kilka filmów. Była wtedy po czterdziestce, otrzymywała mniej ofert aktorskich i znajdowała wiele scenariuszy zbyt lubieżnych jak na jej gust.

Obraz

Kredyt...Kevork Djansezian/Associated Press

Jednak spodobała jej się Hush… Hush, Sweet Charlotte (1964), dzięki której mogła zagrać u boku Bette Davis, kolejnej hollywoodzkiej legendy u schyłku kariery.

Film, słabsze echo podobnie gotyckiego melodramatu Bette Davis-Joan Crawford, What Ever Happened to Baby Jane?, opowiada historię coraz bardziej obłąkanej kobiety (pani Davis) i intrygującej krewnej, która z nią zamieszkała (pani de Havilland, który zastąpił panią Crawford po rozpoczęciu zdjęć).

Od połowy lat 60. aktorstwo pani de Havilland ograniczało się w dużej mierze do sporadycznych ról w serialach telewizyjnych, takich jak The Love Boat; filmy telewizyjne, takie jak Królewski romans Karola i Diany (1982), w którym zagrała Królową Matkę; oraz miniseriale, takie jak Roots: The Next Generation (1979). Jej praca w miniserialu NBC z 1986 roku Anastasia: The Mystery of Anna, w którym zagrała rosyjską cesarzową, przyniosła jej nagrodę Złotego Globu i nominację do Emmy.

W 1965 roku została pierwszą kobietą przewodniczącą jury na Festiwalu Filmowym w Cannes.

Do filmów fabularnych wracała tylko sporadycznie, w tym niezwykle udanego filmu katastroficznego z 1977 roku Airport ’77, w którym dołączyła do obsady aktorów weteranów. Jej ostatnim hollywoodzkim filmem był Piąty muszkieter (1979), w którym zagrała matkę Ludwika XIV (Beau Bridges).

Obraz

Kredyt...Universal Pictures, za pośrednictwem Photofest

Ale nawet kiedy była już dobrze po osiemdziesiątce, nie zrezygnowała całkowicie z pomysłu powrotu na światło dzienne. Była prezenterką podczas rozdania Oscarów w 2003 roku. Była narratorką filmu dokumentalnego Pamiętam lepiej, kiedy maluję z 2009 roku o pozytywnym wpływie arteterapii na osoby z chorobą Alzheimera.

W Paryżu pani de Havilland mieszkała w pięciopiętrowej kamienicy, zbudowanej około 1880 roku, od 1958 roku (w ostatnich latach obok byłego prezydenta Francji Valéry'ego Giscarda d'Estaing), cały czas nie tęskniąc za Hollywoodem.

Uwielbiałam przebywać w pobliżu prawdziwych budynków, prawdziwych zamków, prawdziwych kościołów — nie tych wykonanych z płótna — powiedziała Vanity Fair.

Utrzymywała tam aktywny tryb życia do drugiego wieku, przeciwstawiając się swoim starszym latom.


Patti Harrison Search Party

Olivia nie wydaje się mieć 99 lat, napisał pan Stadiem w swoim profilu Vanity Fair w 2016 roku. Jej twarz jest pozbawiona zmarszczek, jej oczy błyszczą, jej legendarny kontralt szybuje w górę (tylko Orson Welles miał równie imponujący instrument), jej pamięć jest fotograficzna. Z łatwością mogłaby uchodzić za kogoś o kilkadziesiąt lat młodszego.

Obraz

Kredyt...Julien Mignot dla The New York Times

Była w wiadomościach – i w sądzie – po raz kolejny w 2018 roku, kiedy pozwała sieć FX i Ryan Murphy Productions za jej rolę Catherine Zeta-Jones w miniserialu Feud: Bette i Joan, o rywalizacji między panią. Davis i pani Crawford.

Utrzymywała, że ​​jej portret stanowił nieuprawnione użycie jej imienia i podobizny oraz pokazał ją w fałszywym świetle jako hipokrytkę z publicznym wizerunkiem kobiety, a prywatnie jako plotkarkę wykorzystującą wulgaryzmy. Kalifornijski sąd apelacyjny oddalił pozew, orzekając, że przedstawienie nie było wysoce obraźliwe dla rozsądnej osoby z prawnego punktu widzenia.

Czytania pism przez panią de Havilland w Boże Narodzenie i Wielkanoc w Katedrze Amerykańskiej przy Avenue George V stały się corocznymi wydarzeniami w Paryżu. W 2010 roku Nicolas Sarkozy, ówczesny prezydent Francji, przyznał jej Honorową Legię. Skojarzenie z odległą erą hollywoodzkiego przepychu uczyniło ją żywą legendą w jej adoptowanym mieście.

W 1999 roku została uhonorowana imprezą w Paryżu z okazji 60-lecia Przeminęło z wiatrem. W pewnym momencie jeden z prowadzących wspomniał, że ze szklanką w ręku wzniosła toast za film i jego głównych aktorów, przypominając sali, że była ostatnią stojącą.

Podnieśmy miętowego julepa do naszych gwiazd, głosiła, na tej wielkiej werandzie na niebie!

Allyson Waller przyczyniła się do powstania raportu.