Monique Van Vooren, aktorka z różnorodnym życiorysem, zmarła w wieku 92 lat

Kino

Jej filmografia wahała się od Tarzana i Diablicy po Wall Street. Występowała także w Batmanie i teleturniejach oraz śpiewała w kabaretach.

Monique Von Vooren w pokoju hotelowym w Londynie w 1967 roku. Niektórzy znali ją z jej filmów, inni z jej występów w teleturniejach, takich jak Powiedzieć prawdę i Hasło. Bywalcy wielkomiejskich klubów nocnych znali ją jako headlinerkę kabaretu.

Monique Van Vooren, urodzona w Belgii aktorka i piosenkarka, której bardzo eklektyczny życiorys obejmował role w Tarzanie i diablicy, Frankensteinie Andy'ego Warhola, serialu telewizyjnym Pop Art Batman i Wall Street, zmarła 25 stycznia w swoim domu na Manhattanie. Miała 92 lata.

Śmierć potwierdził Geoffrey Bradfield, wieloletni przyjaciel rodziny.



Pani Van Vooren znalazła fanów w wielu miejscach. Niektórzy amerykańscy kinomani znali ją z jej kultowych filmów. Inni rozpoznali ją z jej występów w teleturniejach, takich jak Powiedzieć prawdę i hasło. Bywalcy wielkomiejskich klubów nocnych znali ją jako headlinerkę kabaretu.

Jej zdjęcia profilowe na Facebooku zawierała ujęcia siebie z Rudolfem Nureyevem, Andym Warholem i Davidem Bowie.

W młodości pani Van Vooren pisarze mieli tendencję do opisywania jej w kategoriach jej cech fizycznych – przynajmniej jeden określał ją jako 40-24-36 – co odzwierciedla epokę, kiedy wymiary aktorek były standardową cechą ich biografii.

Zadebiutowała w filmie, grając uczennicę we włoskim dramacie Domani È Troppo Tardi (Jutro jest za późno) z 1950 roku, w którym wystąpił Vittorio De Sica. W swoim drugim filmie (bardzo amerykańskim) Tarzan i Diablica (1953), grała złego kłusownika z kości słoniowej, obok Lexa Barkera (jako Tarzana) i Raymonda Burra. W 1955 zagrała w dwóch francuskich dramatach kryminalnych, Série Noire (Infiltrator) i Ça Va Barder, których tytuł można luźno przetłumaczyć jako Piekło, które trzeba zapłacić.


zabijając je delikatnie recenzja filmu

Obraz

Kredyt...Mondadori, przez Getty Images

Jej następna rola była wyjątkowo krótka. Wystąpiła tylko w czołówce komedii Dean Martin Dziesięć tysięcy sypialni (1957).

Jej inne filmy to Happy Anniversary (1959), komedia romantyczna z Davidem Nivenem i Mitzi Gaynor; Środa Popielcowa (1973) z Elizabeth Taylor i Richardem Burtonem; Sugar Cookies (1973), niskobudżetowa opowieść o grach erotycznych i zemście; oraz Flesh for Frankenstein (1974), znany również jako Frankenstein Andy'ego Warhola. Pani Van Vooren zagrała baronową Frankenstein, która rozwija uczucia do chłopca stajennego (Joe Dallesandro), podczas gdy jej mąż jest zajęty tworzeniem potworów.

Wyróżniały się dwie role telewizyjne. Była Zizi Molnari, europejską gwiazdą, w adaptacji NBC z 1959 roku What Makes Sammy Run?, ponurej satyrycznej powieści Hollywood Budda Schulberga. Prawie dekadę później zagrała wyniosłą, higieniczną poplecznicę Pani Czystość o Batmanie (1968), u boku Burgessa Mereditha, w jego ostatnim przedstawieniu Pingwina.

Dwukrotnie pojawiła się na Broadwayu, w odstępie dwóch dekad. W 1953 zagrała wiele ról w muzycznej rewii Almanach Johna Murraya Andersona. W 1975 roku zagrała Venus w Man on the Moon, musicalu napisanym przez Johna Phillipsa z rockowej grupy The Mamas and the Papas. Zamknęło się po niespełna tygodniu występów.

Monique Bronz urodziła się 25 marca 1927 roku w Brukseli jako córka George'a Bronza i Louise (Van Vooren) Bronz. Często mówiła, że ​​wychowała się w klasztorze — przypuszczalnie w szkole z internatem. Według jej oficjalnej biografii, przybyła do Nowego Jorku w 1950 roku, zaraz po występie w swoim pierwszym filmie, aby studiować filozofię na New York University w ramach stypendium Fulbrighta.

Zapytana o mężczyzn w jej życiu, pani Van Vooren kiedyś od niechcenia odpowiedziała, że ​​byłam zamężna trzy lub cztery razy. Biografie czasami wspominają o pierwszym mężu z lat czterdziestych XX wieku o nazwisku Jacobsen lub Jakobsen. Wyszła za mąż za Curta H. Pfennigera w 1950 roku; rozstali się w 1954 roku, a później rozwiedli się. W 1958 wyszła za mąż za Gerarda W. Purcella, producenta i osobistego menedżera, i byli razem aż do jego śmierci w 2002 roku.

Ocaleni to syn, Eric Purcell, z jej małżeństwa z panem Pfennigerem i wnuczka.

Pani Van Vooren była zagorzałą nowojorczyczką. Ale w wywiadzie dla telewizji kablowej pod koniec lat 80-tych. skarżyła się, że nocne życie miasta pogorszyło się.

W Nowym Jorku mamy populację, ile, 12 milionów? powiedziała, zaokrąglając w górę o około 30 procent. Każdego wieczoru wychodzi może 2000 osób.

Miała również karierę jako piosenkarka. Jej pierwszy album był Norka w Hi-Fi (1958), mieszanka pieśni francuskich i angielskich. ten okładka nie pokazała jej w niczym ale diamenty i biała norka odsłaniająca ramiona. Entuzjastyczna recenzja Johna S. Wilsona w „New York Timesie” sugerowała, że ​​ukrywała swój prawdziwy talent pod korcem sernika.

Później była z niej znana występy kabaretowe . Kiedyś, pracując w Rainbow Room, zdecydowała, że ​​jeden z jej trzech tancerzy, Ronnie Walken, potrzebuje nowego imienia. Dlaczego nie nazywasz siebie Christopherem? ona zasugerowała. (Pan Walken potwierdził wymianę.)

Pani Van Vooren była również pisarką. Jej pierwsza i jedyna powieść, Nocne sanktuarium, o trzech kobietach i męskim gwieździe baletu, została opublikowana w 1983 roku.

Chociaż jej reputacja była symbolem seksu, jedyny prawdziwy skandal pani Van Vooren dotyczył finansów. W 1983 roku przyznała się do winy, że okłamała federalną ławę przysięgłych, że zabrała dochód z czeków na ubezpieczenie społeczne w wysokości ponad 18 000 dolarów wystawiony na jej matkę, która zmarła wiele lat wcześniej. Otrzymała wyrok w zawieszeniu i musiała odbyć 500 godzin prac społecznych.

Jednak w 2001 roku pojawił się powiew romantycznego skandalu, kiedy Orin Lehman, długoletni komisarz ds. parków w stanie Nowy Jork i ukochany komik Joan Rivers w późnym wieku, zostawił ją dla pani Van Vooren. Pani Rivers odpowiedziała, wyśmiewając podeszły wiek nowej pary. Pani Van Vooren zemściła się, mówiąc The New York Post: Ona ma mówić. Ma na sobie więcej kilometrów niż stara taksówka Checker.

Ostatni raz pani Van Vooren wystąpiła w dużym filmie jako Kobieta w wieku „21” (w odniesieniu do ekskluzywnej restauracji na Manhattanie) w Wall Street Olivera Stone'a (1987). Jej ostatni występ na ekranie miał miejsce w Greystone Park (2012), dramacie o nawiedzonym domu z rzekomego gatunku found-footage.

Nikt nigdy jej nie powiedział, że blond bomba nie może robić mądrych żartów. Kiedy felietonista Earl Wilson zasugerował, że widziano ją w mieście z żonatym mężczyzną, odrzuciła tę myśl.

Jestem taka krótkowzroczna, powiedziała, że ​​nie wiem, czy są małżeństwem, czy nie.

Julia Carmel przyczyniła się do powstania reportaży. Alain Delaquérière wniósł wkład w badania.