Długa droga z powrotem: męczące odzyskiwanie Carsona Palmera po rozdartym ACL

Trening

Niebo nad południową Kalifornią nie jest dziś słoneczne. Czarne chmury burzowe unoszą się nad Ed Burke Field w Torrey Pines High School w San Diego, gdzie żywa nadzieja na nadchodzący sezon Arizona Cardinals stoi z rękami przyciśniętymi do słupka bramki i pochylonym tułowiem do przodu, rozciągając nogi.

„Po prostu próbuję się rozgrzać i przeprowadzić ten trening, zanim zacznie grzmot i błyskawice” - mówi Carson Palmer, błyskając uśmiechem. Jego twarz pokryta jest zarostem, a wiele z tych mieszków włosowych jest szarych. - W dzisiejszych czasach trochę dłużej się rozgrzewam.

Niebo nad południową Kalifornią nie jest dziś słoneczne. Czarne chmury burzowe unoszą się nad Ed Burke Field w Torrey Pines High School w San Diego, gdzie żywa nadzieja na nadchodzący sezon Arizona Cardinals stoi z rękami przyciśniętymi do słupka bramki i pochylonym tułowiem do przodu, rozciągając nogi.

„Po prostu próbuję się rozgrzać i przeprowadzić ten trening, zanim zacznie grzmot i błyskawice” - mówi Carson Palmer, błyskając uśmiechem. Jego twarz pokryta jest zarostem, a wiele z tych mieszków włosowych jest szarych. - W dzisiejszych czasach trochę dłużej się rozgrzewam.

Carson Palmer pokazuje kibicom w górę publiczności, gdy został ściągnięty z boiska po kontuzji ACL w zeszłym sezonie

To, że 35-letni rozgrywający jest nawet na boisku, świadczy o sile współczesnej medycyny oraz o etyce pracy i tolerancji na ból Palmera. Zaledwie siedem miesięcy wcześniej, w meczu z St. Louis Rams, Palmer przyjął uderzenie, które zniszczyło mu lewe kolano, rozdzierając ACL po raz drugi od 8 lat.

W tym czasie kardynałowie stali na szczycie swojej dywizji z rekordem 7-1. Ale bez Palmera wszystko się zawaliło. Drużyna spisała się na tyle dobrze, że przeszła do playoffów, ale nie przeszła do pierwszej rundy.

„Wszyscy żałujemy, że nie mogliśmy mieć Carsona” - powiedział narożnik Cardinals, Patrick Peterson. - Wszyscy wiemy, że moglibyśmy wejść głębiej, gdybyśmy mieli Carsona.

Po przejściu operacji rekonstrukcyjnej w Arizonie Palmer rozpoczął rygorystyczny program rehabilitacji obejmujący codzienne treningi, które czasami trwały siedem godzin lub dłużej. W ciągu kilku miesięcy rozgrywający zrobił na tyle postępów, że mógł wrócić do rodzinnego domu poza sezonem w San Diego, gdzie kontynuował rehabilitację z pomocą trenera Ryana Flaherty'ego z Prolific Athletes, fizjoterapeuty Dereka Samuela i trenera umiejętności Jordana. Palmer - młodszy brat Carsona.

„To, co widziałem przez ostatnie sześć miesięcy, to ktoś, kto wyrwał mu coś z rąk i desperacko próbuje odzyskać” - powiedział młodszy Palmer. - Właśnie to go tak mocno napędza poza sezonem.

Palmers i reszta ich zespołu treningowego dali STACKowi wyłączny dostęp do jednej z jego wyczerpujących, całodniowych sesji. Kiedy zobaczysz, że Carson jest w tym sezonie ubrany w strój kardynałów, przypomnij sobie smak tego, czego potrzebował, aby się tam dostać.

6:15 a. m. - Obudź się

Poranek Palmera zaczyna się trochę wcześniej, niż by sobie życzył, gdy budzi go jedno z trojga małych dzieci. Siada na szybkie śniadanie - zwykle posiłek bogaty w białko i pełen zdrowych tłuszczów - a następnie spędza trochę czasu z rodziną, zanim wyruszy na rozpoczęcie dnia treningu

7:15 a. m. - Przybądź do płodnych sportowców

Po przejażdżce do Carlsbad, gdzie znajduje się Prolific Athletes, Palmer rozgrzewa się, rozwijając mięśnie i wykonując kilka lekkich ćwiczeń rozciągających.

7:30 a. m. - Trening się zaczyna

Trening rozpoczyna się od ćwiczeń nóg na krytym boisku w Prolific. Palmer wsuwa się i wychodzi z 10 pachołków, trzymając piłkę, jakby miał zamiar rzucić się z powrotem do podania. Chociaż minął mniej niż rok od jego operacji, nie wydaje się, aby utykał w swoim chodzie. Jego praca nóg jest płynna, ostra i stabilna.


Channing Tatum gejem?

„To niesamowite” - mówi Flaherty. „Większość facetów, którzy są tak blisko operacji, nie porusza się tak jak on”.

Praca zręcznościowa jest krytyczna, ponieważ decyduje o tym, czy Palmer będzie w stanie utrzymać grę przy życiu - i uchronić się przed niebezpieczeństwem - po rozpoczęciu sezonu. Mówi: „Grając rozgrywającym, zawsze jesteś na nogach - poruszasz się w kieszeni, unikasz pośpiechu, podchodzisz do gry, szybko toczysz się”. Wszystko, co robimy na murawie, to po prostu nauczenie się ustawiania we właściwej pozycji, aby wykonać celny rzut.

Charakter jego ruchów typu start i stop oraz przesuwanie się na boki może wywierać ogromny nacisk na kolano Palmera. Ale Flaherty zadbał o to, aby zbudować swojego klienta do momentu, w którym będzie mógł poradzić sobie z ruchami, jednocześnie stopniowo zwiększając wyzwanie.

„Mentalnie chodzi o to, żeby go pokonać przecznicę”, „och, moje kolano nie może tego zrobić” - mówi Flaherty.

Z punktu widzenia siły, wciąż mają przed sobą długą drogę. Flaherty mówi, że mięsień czworogłowy Palmera w jego kontuzjowanej nodze zanikł po operacji i jest teraz mniejszy. Ponadto Palmer nie osiągnął poziomu siły dolnej części ciała, który Flaherty lubi widzieć u swoich sportowców.

„Dla Carsona i każdego, kto próbuje biec szybciej, chodzi o poprawę stosunku siły do ​​wagi w dolnej części ciała” - mówi Flaherty. - Próbujemy doprowadzić go do miejsca, w którym w swoim Trap Bar Deadlift robi dwa i pół razy więcej niż jego waga. W tej chwili ma około 1,7.

Trening stanowi również wyzwanie dla górnej części ciała Palmera, o której wie, że w tym sezonie będzie mocno walić. Podczas treningu wykonuje pompki w kamizelce z obciążeniem, powolne, kontrolowane podciąganie, a także ćwiczenia ramion i ramion z oporem manualnym, podczas których partner odpycha lub ciągnie przeciw jego ruchom.

„Najważniejsze, nad czym pracuję, to tylko przygotowanie się do zachowania zdrowia” - mówi Palmer - „wiedząc, że jest to 16-tygodniowy sezon, a potem, miejmy nadzieję, cztery lub pięć tygodni później. Skoncentruj się na przygotowaniu się do wylądowania przez kilka 300-funtowych osób, które wylądują na twoim ramieniu pod niewygodnym kątem. A kiedy to wszystko robisz, zachowujesz elastyczność, dzięki czemu możesz zachować gibkość i dobre samopoczucie ”.

10:00 - Koniec treningu

Palmer nie jest skończony po zakończeniu treningu. Kieruje się prosto do specjalisty od odwyku, z którym pracował, Dereka Samuela, który działa w La Jolla, około godziny na południe od Prolific. Palmer mówi, że czas jazdy to szansa na odpoczynek i zatankowanie. „Daje mi godzinę regeneracji w samochodzie, [gdzie piję] koktajl proteinowy i przyjmuję wszystkie witaminy”.

11:00 - Odwyk

Palmer jest w czymś, co można by nazwać niezręczną pozycją - z powrotem na podłodze, ugiętymi kolanami, nogami w powietrzu. Każda stopa jest przypięta do uchwytu TRX, a Samuel owinął grubą gumową opaskę wokół obu swoich stóp. Kiedy Palmer przyciąga pięty do swojego ciała, Samuel opiera się ruchowi. Rozgrywający krzywi się przy każdym pociągnięciu.

„Każdego dnia trzeba być gotowym do ataku” - mówi Palmer. - Trzeba być gotowym na szaleństwo, znudzenie i chęć robienia tego samego każdego dnia. Musisz tylko wiedzieć, jak będzie wyglądała sytuacja i jakoś przez to przejść.

Palmer, który w 2003 roku został wyznaczony jako nr 1 w klasyfikacji generalnej przez Cincinnati Bengals, aż za dobrze zna powtarzający się zgrzyt rehabilitacji. Po raz pierwszy zerwał ACL w 2006 roku, w meczu z rywalem Steelers. Chirurg, który naprawił mu kolano, nazwał kontuzję „wyniszczającą i potencjalnie kończącą karierę”, ale Palmer był z powrotem w centrum Bengalsów przed kolejnym sezonem.

Prawie dziesięć lat starszy, kiedy miał miejsce jego niedawna kontuzja, Palmer wiedział, że droga powrotna będzie jeszcze trudniejsza. Od samego początku starał się przeprowadzić odwyk z najlepszymi profesjonalistami, którzy byli optymistyczni i zachęcający. Proces rozpoczął się w Instytucie Fischera w Arizonie, który jest prowadzony przez Bretta Fischera, fizjoterapeutę personelu kardynałów.

„Jest super pozytywny i zawsze się uśmiecha, bez względu na to, co się wokół niego dzieje, a to zaraźliwe” - mówi Palmer o Fischerze. - Ma psy w swojej klinice fizjoterapeutycznej. Samo posiadanie tej pozytywnej opinii jest dla mnie ogromne ”.

Dzisiaj, w La Jolla Sports Club, Samuel zaczyna od wyczucia tkanki bliznami lub zapalenia wokół kolana Palmera rękami. Następnie wykonuje ćwiczenia QB, które rzucają wyzwanie jego równowadze i zdolności do obracania się w biodrach. Chociaż Palmer jest bardziej zaawansowany niż większość sportowców na tym etapie procesu, nadal nie jest w 100 procentach, według Samuela, który mówi: `` Jest bardzo zaawansowany dla kogoś, kto miałby 25 lat z tylko jednym zerwaniem ACL, nie mówiąc już o ktoś, kto ma dwa pęknięcia więzadła krzyżowego przedniego w wieku 35 lat. Carsonowi brakuje odrobiny wewnętrznej rotacji w lewym biodrze. Wiemy, że jeśli to zwiększymy, możemy zminimalizować jego ryzyko pęknięcia ”.

Po ćwiczeniach ruchowych Palmer wykonuje kilka ćwiczeń na jedną nogę na maszynie do wyciskania nóg iz hantlami. Ciężary są lekkie, a nacisk kładziony jest na jakość ruchu - bycie silnym i płynnym w każdej części ruchu. Praca jest powtarzalna i często wygląda na niewygodną. Ale Palmer nie idzie łatwo na żadnego przedstawiciela. Mówi: „Kiedy już podejmiesz decyzję o powrocie, to gra mentalna. Widziałem wielu facetów, którzy mają kontuzje kolana, które nigdy nie wracają. Najważniejsze jest nastawienie, świadomość, że nie możesz wziąć dnia wolnego.

12:30 po południu. - Jazda, znowu

Sesje rehabilitacyjne Carsona trwają zazwyczaj od półtorej do dwóch godzin. W pewnym momencie między południem a 13:00 jest z powrotem w samochodzie jadącym na północ. W niektóre dni może zjeść obiad z rodziną. Z innych udaje się prosto do liceum Torrey Pines, aby pracować na polu ze swoim bratem.

14:00 - Na polu

Młodszy brat Jordan ma bardzo dużą kontrolę. Daje sygnał. Carson idzie za nim. Potem kolejny. I kolejny.

Skok. Zmiana. Ruszaj się. Przejdź przez tę drabinę prędkości. Kwadrat do tej wiffle ball. Zmiana. Zmień ponownie. Rzucać.

Jordan mówi: „Szkolimy go, aby przechodził z szalonych różnych pozycji, ale wracaj do idealnego punktu, w którym może wykonać idealny rzut”.

Carson i Jordan grają razem w piłkę nożną przez całe życie. Jak wspomina Carson, po raz pierwszy zaczęli rzucać się do siebie, gdy miał 6 lat, a Jordan miał 2 lata. Obaj bracia grali rozgrywającym w konkurencyjnych szkołach średnich i na uczelniach oraz w NFL. Podczas gdy Carson spędził większość swojej kariery w jednej drużynie, Jordan grał zawodowo pod okiem kilku trenerów, przez co nauczył się wielu różnych systemów. Jego połączenie doświadczenia i dogłębnej wiedzy o Carsonie uczyniło go idealnym trenerem, który pomógł bratu w jego drugim powrocie.

„Zna moich mechaników” - mówi Carson. - Zna mój ruch rzucania. Wie, w czym jestem dobry i nad czym muszę popracować. To wszystko bardzo mi pomogło ”.

Z szarymi chmurami wirującymi nad głowami, obaj przechodzą od ćwiczenia do ćwiczenia, stopniowo zwiększając trudność. Jest to podobne do postępów Carsona podczas całego procesu rehabilitacji.

„W miarę jak staje się coraz bardziej mobilny, dodawaliśmy do tego więcej ćwiczeń” - mówi Jordan. „Przeszkody, drabina, piłka medyczna, opaska wokół kostek i obciążniki kostek - wszystko to pomogło mu rozwinąć mobilność do granic możliwości”.

Przez całą sesję Jordan rzuca wyzwanie Carsonowi, aby utrzymał pozycję „potrójnego zagrożenia”, z której rozgrywający może albo wejść do kieszeni, aby uniknąć presji, rzucić się do biegu lub rzucić podanie. W jednym ćwiczeniu Jordan rzuca kulkami w stopy Carsona. Kiedy piłka uderza w ziemię, Carson musi obrócić całe ciało w kierunku piłki, utrzymując pozycję potrójnego zagrożenia.

Chodzi o przywiązanie stóp do oczu - powiedział Jordan. 'Jeśli twoje ciało nie jest ustawione prawidłowo, to jest przyczyną mniej więcej połowy niekompletności w NFL.'

Carson ćwiczy rzucanie piłki zarówno z szybkością, jak i dotykiem. Jego wykonanie jest prawie bezbłędne. Sesja kończy się wcześniej niż oczekiwano, kiedy groźne niebo w końcu zamieni się w grzmoty i błyskawice, ale Jordan opuszcza boisko zadowolony z postępów Carsona.

„Kiedy zaczęliśmy razem pracować, mógł się ruszać to kierunek, ale nie że kierunku ”- mówi Jordan. „Teraz jest inaczej. Teraz wygląda na to, że nigdy nie został ranny.

15:15 - Kierować sie w stronę domu

Resztę dnia Palmer spędza z żoną i dziećmi, starając się spędzić jak najwięcej czasu z rodziną, zanim o 21:00 uderzy w pościel. Przed snem poświęca trochę czasu na rozciąganie się, aby zachować gibkość. Wie, że musi być mądry, jeśli chodzi o powrót do zdrowia i odpoczynek, aby móc włożyć jutro pracę do wykonania.

„Fizycznie było to męczące, ale psychiczna strona była zaskakująco łatwa” - mówi Palmer. „Jest to łatwe psychicznie, ponieważ teraz mam tak wąskie skupienie. Jestem tak skupiony na tym roku. Ludzie pytają mnie, jak długo będę grać. Zagram w tym roku i zobaczę, co się stanie. Więc przez cały ten czas wyznaczyłem jeden cel, osiągnąłem go, a następnie wyznaczyłem następny. To było wielkie wyzwanie, ale lubię wyzwania ”.