Domowy trening, który popchnął Lonzo Ball i jego braci do koszykówki

Trening

Kiedy Lonzo Ball po raz pierwszy podciągnął się, miał 4 lata. Kiedy miał 12 lat, wyciskał wyciskanie na ławce i biegł sprintem po wzgórzach długich na milę. A kiedy w końcu dotarł do liceum Chino Hills (Kalifornia) jako obrońca wyjściowy drużyny koszykówki, rozpętał wszechmocne piekło na swoich przeciwników.


Reya i ostatni smok

Obecnie Ball jest studentem pierwszego roku na UCLA i ma Bruins poprawiający błyskotliwy rekord 9-0, który pomógł im awansować na drugie miejsce w kraju po tym, jak walcował w Lexington i pokonał numer 1 Kentucky Wildcats w ich własnym budynku. Wszędzie, gdzie był Ball, rozkwitał, a to dzięki ustawicznemu treningowi opartemu na radykalnych poglądach ojca na to, jak należy grać w koszykówkę.

Kiedy Lonzo Ball po raz pierwszy podciągnął się, miał 4 lata. Kiedy miał 12 lat, wyciskał wyciskanie na ławce i biegł sprintem po wzgórzach długich na milę. A kiedy w końcu dotarł do liceum Chino Hills (Kalifornia) jako obrońca wyjściowy drużyny koszykówki, rozpętał wszechmocne piekło na swoich przeciwników.



Obecnie Ball jest studentem pierwszego roku na UCLA i ma Bruins poprawiający błyskotliwy rekord 9-0, który pomógł im awansować na drugie miejsce w kraju po tym, jak walcował w Lexington i pokonał numer 1 Kentucky Wildcats w ich własnym budynku. Wszędzie, gdzie był Ball, rozkwitał, a to dzięki ustawicznemu treningowi opartemu na radykalnych poglądach ojca na to, jak należy grać w koszykówkę.


LaVar Ball to góra mężczyzny, której dopasowuje się dynamicznie rozwijająca się osobowość. Stojąc 6 stóp-6 i 320 funtów, Ball grał w koledżu zarówno w stanie Waszyngton, jak i Cal State-LA, a po ukończeniu studiów zagrał trochę ostro dla Carolina Panthers i New York Jets. Kiedy jego dni się skończyły, Ball skupił swoją uwagę na przemianie swoich trzech synów - Lonzo, LiAngelo i LaMelo - w cudowne koszykówki.

ZWIĄZANE Z : Wskazówki dotyczące treningu koszykówki od Cleveland Cavaliers, zaczynając pięć

„Zacząłem wprowadzać moich chłopców [do ćwiczeń], gdy mieli 4 lub 5 lat, robiąc pull-up i dips oraz wieszając się na drążkach dla zabawy” - powiedział LaVar. `` Byli w tym, bo widzieli, kto może zrobić jedno, a potem drugi spróbowałby zrobić dwa, a gdy się zestarzeli, mówili '' Tato, pozwól mi tam wejść, mogę to zrobić sam ”. To było jak rywalizacja dla nich wszystkich. Kiedy jesteś młodym dzieckiem spędzającym czas ze swoimi tatkami, to jest gra. To nie jest: „Och, musimy znowu iść poćwiczyć?”.

Kiedy każdy z jego chłopców osiągnął wiek 12 lat, LaVar zaczął dodawać wolne ciężary do swoich treningów, używając ruchów takich jak Military Press i Bench Press, tak jak jego ojciec robił z nim jako dziecko. Pięć dni w tygodniu trzej chłopcy z Ball pracowali w domu pod nadzorem LaVara, i nie obejmowało to nawet sprintów, które LaVar kazał swoim synom robić w tę iz powrotem w górę 'The Hill', długiej na milę pochylni, która rozlewa się do parku w pobliżu domu Balls w Chino Hills. Gra końcowa Lavara? Aby jego synowie biegali jak jelenie i grali w koszykówkę w stylu przypominającym Golden State Warriors na sterydach.

„Jeśli grasz mecz trwający od trzech do czterech minut bez fauli, w ten sposób zmęczysz zespoły” - powiedział LaVar. - Czasami po prostu pozwalasz im odejść, pozwalasz im strzelić gola, tylko po to, abyś mógł rzucić to na boisko i pobiec w drugą stronę. Nie mogą wyprowadzić swoich graczy z gry, chyba że podasz limit czasu. Tak byśmy to zrobili. Zespoły rozegrały swoje serca w pierwszej połowie, a potem skończyły. Nie chodzi nawet o to, co moi chłopcy mogą zrobić, jeśli chodzi o strzelanie, lay-upy i tak dalej, to tylko kondycja, która była tak wysoka.

W zeszłym sezonie wszyscy trzej chłopcy z Ball po raz pierwszy przygotowali się do liceum Chino Hills. W rezultacie marzenie LaVara zmieniło się w rzeczywistość. Z Lonzo (senior), LiAngelo (junior) i LaMelo (studentem pierwszego roku) na korcie naraz, Chino Hills pogrążyło przeciwników w zapomnieniu. Nigdy nie przestawali biegać, rzucając podań, gdy odbili piłkę od kosza, podciągając się z 30 stóp, aby wyssać trzypunktowe tylko sekundy przed zegarem czasu akcji i wciskając całe boisko przez całe mecze. Husky zdobyli średnio 98 punktów na mecz w zeszłym sezonie w drodze do rekordu 35-0 i pierwszych mistrzostw stanu w historii szkoły. Lonzo uśrednił potrójne podwójne. LiAngelo zdobył 27,5 punktu na mecz. LaMelo jako pierwszak miał średnio 16,4 punktów na mecz.

To wszystko było częścią wizji LaVara.

Podnoszenie masy ciała i wolnych ciężarów w młodym wieku? Aby jego chłopcy byli wystarczająco silni, by rzucać podaniami z całego boiska i trafiać trójki z dowolnego miejsca. Sprint na wzgórzu? Aby upewnić się, że jego chłopcy potrafią wykonywać zawrotne tempo przez całe mecze. Robisz to przez pięć dni w tygodniu? Aby zagwarantować, że jego chłopcy nigdy nie zostaną wyleczeni.

„Jeśli grasz w większym zespole, a oni są więksi i szybsi od ciebie, jedyne, co możesz zrobić, to je zniszczyć i być bardziej wyszkolonym” - powiedział LaVar. „Moi chłopcy potrafią działać jak baterie. A potem umiejętność polegała na strzelaniu z odległości 20-30 stóp. Powiedzmy, że strzelasz 30 z 40 punktów za 2 punkty. Ale możemy strzelić 30 z 80 rzutów za 3 punkty. Będziemy „wywalać ci dupę”.

Jego chłopcy nie zwolnili. Lonzo ma średnio 14,6 punktów, 9,3 asyst i 5 zbiórek na mecz dla UCLA. LiAngelo, obecnie senior w Chino Hills, zdobył 72 punkty w jednym meczu w zeszłym tygodniu. W przyszłym sezonie zadebiutuje w UCLA. A LaMelo, który za trzy lata zostanie Bruinem, robi takie rzeczy, jak przerzucanie piłki przez nogi w powietrzu, zanim rzuca piłkę do kolegi z drużyny z tablicy.

To właśnie robią jego chłopcy, mówi LaVar. Zanim Lonzo przybył do Chino Hills, szkoła kończyła sezon 17-12. Teraz są potęgą narodową. W zeszłym sezonie UCLA skończyło 15-17 lat. Teraz są niepokonani i prowadzą rozmowę o zwycięstwo w mistrzostwach kraju.

„Wiem, jaką pracę włożyli moi chłopcy. Wiem też, jakim są typem graczy i co mogą wnieść do gry” - powiedział LaVar. „Dlatego wszyscy byli w szoku kiedy im powiedziałem UCLA miała wygrać mistrzostwa NCAA. To nie jest żart, to prawda. Nie wysyłam moich chłopców do UCLA tylko po to, żeby powiedzieć: „Hej, on jedzie do UCLA”. Wiem, co mogą wnieść do stołu, a fakt, że mają 9-0, wszyscy są w szoku. Od dawna obserwuję, jak grają w ten sposób.

LiAngelo i LaMelo nadal codziennie ćwiczą ze swoimi popami, a Lonzo wraca do domu, aby do nich dołączyć, gdy ma przerwę w UCLA. Marzenie LaVara spełniło się, a nawet jego zakończenie zostało skrupulatnie zaplanowane.

- Wszyscy trzej moi chłopcy będą jednym i skończeni - powiedział LaVar. „W tym roku dałem im najlepszego podającego i najlepszego rozgrywającego. Już go nie będzie i zgadnij co, sprowadzę ci najlepszego strzelca wszechczasów, czyli LiAngelo. Pozwolę ci odpocząć przez rok, a potem przyniosę ci ostateczną, której wcześniej nie widziano, czyli LaMelo. Jest mieszanką Lonzo i LiAngelo. Obejrzyj program, zaraz się zacznie. Brać się do rzeczy. Chłopcy LaVar Ball zmieniają grę w koszykówkę.


Kredyt fotograficzny: Getty Images // Thinkstock