Girl Undefined: Post-college, ale przed realnym światem

Kino

Małe meble
W reżyseriiLena Dunham
Komedia, Dramat, Romans
Nie oceniony
1h 38m

Niestabilnie, choć sprytnie, między szczerą autorefleksją a narcystyczną pobłażliwością, niskobudżetowy, niezależny film Tiny Furniture jest jednym z największych hitów w tym roku. Został napisany i wyreżyserowany przez nowicjuszkę Lenę Dunham, która gra także główną rolę Aury, świeżo upieczonej absolwentki college'u, która wraca do rodzinnego loftu TriBeCa i natychmiast próbuje się czołgać z powrotem w łonie matki. To, co sprawia, że ​​łono bez widocznego widoku jest szczególnie godne uwagi, to fakt, że własna matka pani Dunham, artystka Laurie Simmons , gra matkę Aury, a jej prawdziwa siostra, Grace, gra ekranowego rodzeństwa Aury.


który grał świnkę w władcy much

Historia toczy się powoli, niemal apatycznie. Aura, niosąc domowego białego chomika, który rejestruje się jako znak jej bezbronności, wkracza w swoją podyplomową rutynę. Ponownie spotyka się z przyjaciółką z dzieciństwa, Charlotte (Jemima Kirke, zabawna i przerażająca), idzie na przyjęcie, dostaje pracę hostessy w restauracji i flirtuje z dwoma mężczyznami, Jedem (Alex Karpovsky) i Keithem (David Call), których obojętność na jej ona uparcie i rozpaczliwie odmawia uznania. Wędruje po strychu, krążąc w piżamie jak małe dziecko i stojąc (z podziwem lub zmieszaniem) przed lśniącymi białymi szafkami i ścianą z książkami, które wyglądają jak pomnik sukcesu, którym są. Nic się nie dzieje, a potem coś się dzieje.

Oglądając meandry Aury, możesz zacząć się zastanawiać, kiedy rozpocznie się prawdziwa historia. Będziesz musiał czekać. Po części performans, po części eksperyment myślowy, Tiny Furniture tylko wygląda na prostą narrację o dojrzewaniu. Ale to nie jest schematyczne przedstawienie życia, które zostało zgrabnie opakowane w szczęśliwą lub smutną opowieść. Jest to raczej dokumentacja kapiącej kroplówki egzystencji z jej wzlotami, upadkami, banałami, wybuchami, samotnością i przenikliwą samoświadomością bycia poddanym siłom, na które nie masz wpływu (ideologia, chłopcy, codzienne dziwactwa). Aura, która wzbudza w Tobie współczucie, nawet gdy rutynowo testuje Twoją cierpliwość, oscylując między sympatyczną a nielubianą, nie jest zwykłą postacią filmową.



Jako młoda kobieta Aura jest z natury niedokończona i stara się zdefiniować rozmycia. Ale jako córka pani Simmons — feministycznej fotografki, której zdjęcia, w tym wizerunki lalek kobiecych, są postmodernistycznymi dociekaniami na temat konstrukcji tożsamości — pani Dunham bez wątpienia doskonale zdaje sobie sprawę ze sposobów, w jakie została skonstruowana jej własna tożsamość. Mimo to istnieje pragnienie autentycznego ja, dlatego myślę, że Aura potajemnie czyta stare pamiętniki swojej matki, jakby szukała wskazówek (lub wskazówek). A także dlaczego pani Dunham, jako oparta na ciele artyści czasami tak robią, obnaża ją wszystko, w tym miękkie wybrzuszenia i skazy. To, zdaje się mówić, za każdym razem, gdy kieruje kamerę na siebie, to ja, powstające bardzo realne, bardzo ludzkie ciało.

Jednym z węzłów, które pani Dunham wymaga, abyś rozwiązał podczas oglądania Tiny Furniture, jest stopień, w jakim bawi się pomysłami na temat fikcji i rzeczywistości, oryginałów i kopii. Czy postać Aura to rzeczywiście pani Dunham (wyjątkowa kobieta, która mieszkała na tym poddaszu), czy też reżyser gra kopię siebie? Pani Dunham nie mówi otwarcie. Jedną wskazówką może być jednak niezwykłe imię bohaterki, które sugeruje, że 24-letnia Dunham, będąca świeżo upieczoną absolwentką, przeczytała esej teoretyka społecznego Waltera Benjamina z lat 30. XX wieku Dzieło sztuki w epoce jego technologii. Odtwarzalność, jedno z najbardziej wpływowych (i najczęściej przypisywanych w klasie) pytań dotyczących produkcji estetycznej i masowej reprodukcji sztuki.


gazeta śmierci Paula Walkera

Benjamin twierdził, że oryginalne dzieło sztuki (powiedzmy rzeźba Rodina) ma aurę, która tworzy dystans między nim a patrzącym. Ale aura zanika, gdy sztuka jest odtwarzana mechanicznie (powiedzmy pocztówki ). Ten rozkład jest widoczny w kinie, gdzie zamiast jednostek kontemplujących autentyczne dzieła sztuki, jak w muzeum, kolektyw konsumuje obrazy w roztargnieniu. Chociaż ta zmiana wiązała się z niebezpieczeństwami i chociaż kino mogło podtrzymywać to, co nazywał fałszywym zaklęciem towaru, jego wstrząsy mogły również prowadzić do zwiększonej przytomności umysłu. (To, co konwencjonalne, cieszy się bezkrytycznie, podczas gdy to, co naprawdę nowe, jest krytykowane z niechęcią.) Innymi słowy, kino może wywołać krytyczne myślenie.

Z pewnością postać Aury skłania do krytycznego myślenia o kobiecych przedstawieniach. Amerykańskie filmy pełne są okrutnie niekochanych, niekochanych kobiet, zazwyczaj brzydkich karykatur. Ze swojej strony Aura może być drażniąca, pobłażliwa, jęcząca i biernie, agresywnie irytująca. Ale to właśnie odmowa pani Dunham, by wystawić ładne przedstawienie, wytworować się, jest najśmielszym ciosem filmu. W jej odrzuceniu wizualnej przyjemności (nieładne, pozbawione ozdób, źle oświetlone cyfrowe obrazy dodają antyestetyki) można dostrzec feministyczny spór o kino narracyjne w odważnym działaniu. Jak głosi ten argument, klasyczne filmy hollywoodzkie zamieniają pożądane kobiece obrazy w obiekty-fetysze dla męskiej przyjemności, która między innymi oswaja kobiety. Kobiece gwiazdy są tworzone po to, by na nie patrzeć; Aura zaprasza twoje spojrzenie i niepokoi go.

W rezultacie Tiny Furniture jest czasami przyjemniejszy do myślenia niż do oglądania, bardziej koncepcyjny przewrót niż przyjemne doświadczenie. Pani Dunham nie nakręciła filmu, który opierałby się na znanych pojęciach komercyjnego kina narracyjnego (nie ma nic przeciwko, żeby cię zanudzić) i nie stworzyła obiektu estetycznego, który zachęca do „ochów” i „achów”. Jednak w niej czasami irytującej, czasami wzruszającej mody, stworzyła pracę, która odnosi się do konstelacji pomysłów, które mówią o tym, jak żyjemy teraz, na ekranie i poza nim, w epoce mnożenia się typów technologicznych reprodukcji. Odgrywając swoją wersję (i zapraszając rodzinę na przejażdżkę) i zmniejszając dystans między sztuką a życiem, dotarła do czegoś prawdziwego.

MAŁE MEBLE

Otwiera się w piątek na Manhattanie.

Scenariusz i reżyseria: Lena Dunham; reżyser zdjęć, Jody Lee Lipes; pod redakcją Lance'a Edmandsa; muzyka Teddy Blanks; wyprodukowany przez Kyle'a Martina i Alicię Van Couvering; wydany przez IFC Films. W IFC Center, 323 Avenue of the Americas, przy Third Street, Greenwich Village. Czas trwania: 1 godzina 38 minut. Ten film nie jest oceniony.


czy Kirk Douglas miał udar?

Z: Lena Dunham (Aura), Laurie Simmons (Siri), Grace Dunham (Nadine), Rachel Howe (Candice), Merritt Wever (Frankie), Amy Seimetz (Ashlynn), Alex Karpovsky (Jed), Jemima Kirke (Charlotte) i David Call (Keith).