Filmowiec trzyma swoją muzę

Kino

Ingmar Bergman i Liv Ullmann, w Liv i Ingmar.
Liv i Ingmar: boleśnie połączeni
Wybór krytyka NYT
W reżyseriiDheeraj Akolkar
film dokumentalny
Nie oceniony
1h 29m

Liv, jesteś moim Stradivariusem, wielki szwedzki filmowiec Ingmar Bergman powiedział kiedyś swojej najsłynniejszej muzie, Liv Ullmann, która znała go od ponad 40 lat i wystąpiła w 12 jego filmach. Bergman zmarła w 2007 roku, ale pani Ullmann, wciąż promienna w połowie lat 70., żołnierze dalej.

w Dheeraj Akolkar kultowy film dokumentalny, Liv i Ingmar: Boleśnie połączeni, nazywa to porównanie do skrzypiec najlepszym komplementem, jaki kiedykolwiek dostałem. W urywkach z filmów Bergmana, umiejętnie wykorzystanych do zilustrowania cienia granicy między sztuką a autobiografią w wielu z nich, twarz pani Ullmann odnotowuje zdumiewającą emocjonalną przejrzystość.


muzycy studyjni, którzy grali na setkach płyt Motown, byli znani jako

Fragmenty tego małego, sympatycznie sentymentalnego filmu, opowiadane przez panią Ullmann , zostały zaczerpnięte z jej autobiografii Change z 1976 roku. Zawiera także rozproszone fragmenty listów Bergmana, czytane przez Samuela Frölera.



Kiedy pani Ullmann i Bergman poznali się i zakochali, ona miała 25 lat, a on 46, a każdy był żonaty z innym. W końcu mieli córkę, ale nigdy się nie pobrali.

Och, aby mieć tak pochłaniającą pasję jak ich, możesz westchnąć do siebie, studiując zdjęcia złotej pary, której pierwszy wspólny film, Persona, był arcydziełem. Ale jak wskazuje podtytuł dokumentu, intymność tak intensywna i wygłodniała, jak ich, ma nieunikniony element bólu.

Przynajmniej podczas ich pierwszego wspólnego lata na małej wyspie Faro w Szwecji, gdzie Bergman zbudował swój dom, pani Ullmann wspomina: To było tak, jakbym żyła w miękkich ścianach słońca, pożądania i szczęścia. Żadne lato nigdy nie było takie.


cudowna kobieta, cudowna dziewczyna

Liv i Ingmar podzielono na rozdziały: miłość, samotność, wściekłość, tęsknota i przyjaźń. Bergman zbudował mur z jednej strony posiadłości, aby uniemożliwić ich obserwowanie, a według słów pani Ullmann dom stał się prawie więzieniem.

Po krótkim czasie skonfrontowałam się z jego zazdrością, która była gwałtowna i bez granic – wspomina. Środa była jedynym dniem w tygodniu, kiedy pozwolił jej opuścić swoją stronę i być z innymi. W filmie mówi, że w wyznaczonym czasie na jej powrót stałby na straży i czekał.

Pozwolił, by jego gniew wkroczył do pracy i czasami ją karał. Raz zmusił ją do stania przerażająco blisko ognia. Opisuje kręcenie sceny z Wstydu w małej łodzi na przenikliwym mrozie. Bergman był wygodnie opatulony, podczas gdy ona prawie zamarła.

W końcu zdała sobie sprawę, że wściekłość Bergmana wynikała z emocjonalnej niepewności, a jej niewolnicze uwielbienie dla wielkiego człowieka zmiękło do szacunku i podziwu. Agonię ich rozpadu po pięciu latach wspólnego spotkania spotęgowały relacje w mediach, które sprawiły, że stało się to nagłośnione w całej Skandynawii.

Pani Ullmann była szczęśliwie zaskoczona aprobatą Bergman dla jej hollywoodzkiego etapu, w którym bez powodzenia reklamowano ją jako następczynię Grety Garbo. A kiedy pani Ullmann pojawiła się na Broadwayu w „Domu lalki”, Bergman, który nienawidził podróżowania, poleciał do Nowego Jorku, żeby się z nią zobaczyć.

Do tego czasu ich niesforna pasja przekształciła się w rodzaj głębokiej, solidnej przyjaźni dwojga ludzi, którzy razem walczyli w wojnie i przetrwali.


New York Times przegląd broadway