FILM; Opowieść Szekspira, którego czas nadszedł

Kino

Gdyby William Shakespeare żył dzisiaj, pisałby i reżyserował filmy. „Titus” Julie Taymor, który został otwarty w zeszłym tygodniu, daje wgląd w to, jak mogą wyglądać: trudne, ale dostępne, tragiczne i komiczne, reagujące na przeszłość, ale istotne dla teraźniejszości.

Ulubioną sceną pani Taymor w filmie „Zakochany Szekspir” z 1998 roku jest ta, w której Will spotyka chłopca przed swoim teatrem, karmiącego myszy kotem. Mały oprawca wyraża swój podziw dla pewnej sztuki, w której odcina się głowy, a córkę okalecza nożami. „Kiedy piszę sztuki”, mówi, „będą one jak Tytus”. Will jest zadowolony. Pyta chłopca o imię: to John Webster.


noc w Miami

Prawdziwy Webster był najbardziej uzdolnionym pokoleniem dramaturgów, którzy podążali za Szekspirem. Celował w mrocznych, błyskotliwych tragediach zemsty, które oscylują między skrajną przemocą a czarną komedią. Webster był Quentinem Tarantino w swoim wieku, ale nie wymyślił tego mieszanego stylu dramatu. Jak sugeruje scena w Zakochanym Szekspirze, zasługa w niej należy do samego Willa. Krwawy, ale dowcipny „Titus Andronicus” był pierwszym przebojem kasowym młodego Szekspira, dziełem, które wyrobiło sobie jego imię, pierwszą jego sztuką, która ukazała się drukiem.



Choć w swoim czasie odnosił ogromne sukcesy, „Tytus” wprawiał w zakłopotanie późniejsze pokolenia. Gdy bohater staje w obliczu przerażającego losu swoich dzieci, nie płacze ani nie przeklina. Śmieje się. Krytycy XVIII i XIX wieku nie mogli sobie poradzić z taką niekongruencją, ale to w nas uderza. Elżbietanie nie bali się konfrontacji z przemocą w sposób jednocześnie szokujący i zabawny. W tym jesteśmy podobni do nich i dlatego „Tytus” jest sztuką Szekspira na przełom tysiącleci.

Krwawa zemsta, rozczłonkowanie, gwałt, udawane szaleństwo, kanibalizm: czego więcej może potrzebować film? W wywiadzie przeprowadzonym w Londynie w dniu, w którym zdobyła nagrodę Evening Standard za „Króla Lwa”, Julie Taymor powiedziała, że ​​miała trudną walkę z Motion Picture Association of America, aby wygrać „Titus” R, a nie Ocena NC-17. Znalazła się w obronie swojego filmu w rozmowie telefonicznej z Wenecji – „Jestem w mieście”, powiedziała, „gdzie kościoły mają freski na ścianach ukazujące sceny o wiele bardziej szokujące niż cokolwiek w moim filmie”. Zgodziła się wyciąć kilka ujęć ze swojej rzymskiej orgii, ale w jej obronie odkrywcze jest porównanie z renesansowymi malowidłami przedstawiającymi męczenników i potępionych. Wskazuje to na dwie rzeczy: wizualną jakość wyobraźni pani Taymor, która jest wszędzie widoczna w filmie, oraz jej przekonanie, że „Tytus” nie jest szekspirowskim kotłem, ale głęboką eksploracją mrocznych zakamarków ludzkości. siła, która może się utrzymać z największymi i najbardziej niepokojącymi dziełami twórczymi zachodniej kultury.

Film został nakręcony w studiach Cinecitta w Rzymie i takie sceny jak orgia nieuchronnie zachęcają do porównania z „Fellini Satyricon”, zwłaszcza że scenograf pani Taymor, Dante Ferretti, współpracował z Fellinim. Pojawiają się także akcenty Pasoliniego, mistrza dramatyzowania emocjonalnej skrajności w mocno oświetlonych pejzażach. Ale najbogatszy wpływ ma własna protofilmowa wyobraźnia Szekspira. Pani Taymor ma dar znajdowania wizualnych odpowiedników dla figuratywnego wiersza dramaturga. Dwie lokacje w centrum jej „Tytusa”, bagno i skrzyżowanie, są szczególnie nawiedzające. Przekładają poezję Szekspira na język kina. Jednocześnie film w pełni respektuje oryginalne słowa, odtwarzając większy procent tekstu niż jakakolwiek inna niedawna ekranizacja Szekspira, z wyjątkiem zbyt długiego „Hamleta” Kennetha Branagha z 1996 roku.

Podobnie jak Pasolini, Szekspir wierzył, że starożytne mity mogą przemawiać do czasów współczesnych. „Titus Andronicus” łączy w sobie mitologię, historię i inwencję. Fabuła jest wzorowana na opowieści o Philomelu, który został zgwałcony przez jej szwagra. Odcina jej język, aby nie mogła ujawnić swojej tożsamości, ale ona znajduje inny sposób komunikacji, umożliwiając jej siostrze straszliwą zemstę. Szekspir wziął ten mityczny prototyp i opowiedział go w wymyślonej opowieści o fikcyjnym rzymskim generale, Tytusie Andronikusie, który powraca z udanych wojen z Gotami tylko po to, by skłócić się z nowym cesarzem. Rzym pogrąża się od środka w chaosie.

Akcja spektaklu rozgrywa się jednocześnie w ponadczasowym micie, cesarskim Rzymie i własnej Europie Szekspira. Pani Taymor również tworzy stylową grę przeszłości i teraźniejszości, z rydwanami w jednej chwili i motocyklami w następnej. Czyta „Tytusa” jako kompendium 2000 lat wojen i przemocy. Sceny z Koloseum kręcono w Chorwacji; bliskość Bośni i Kosowa stale przypominała, że ​​okrucieństwa wojenne są równie współczesne, co starożytne.

„Titus”, powiedziała pani Taymor, to nie tylko przemoc; „Chodzi o to, jak z przemocy robimy rozrywkę”. Stąd rozpoczynająca się sekwencja filmu, zaadaptowana z nowojorskiej produkcji scenicznej reżysera z 1994 roku, w której chłopiec inscenizuje bitwę żołnierzyków przy akompaniamencie telewizyjnej przemocy. Zabawa staje się rzeczywistością, gdy wkracza wojna, a dziecko zostaje katapultowane do starożytnego Koloseum. Późniejsze działanie obserwujemy jego oczami – które stają się naszymi oczami.

Obecność litości w akcie świadka jest jednym z powodów, dla których pani Taymor ma rację, przeciwstawiając się łatwym paralelom z Quentinem Tarantino. „Pulp Fiction” jest powierzchnią”, powiedziała, podczas gdy w „Tytusie” zarówno bohaterowie, jak i publiczność udają się w wewnętrzną podróż, w której ludzka reakcja na przemoc ma większe znaczenie niż sama przemoc. Sercem filmu jest scena z zabiciem muchy, w której czarna komedia na chwilę ustępuje miejsca niezwykłej czułości, delikatnie oddanej zarówno przez kamerę pani Taymor, jak i rolę Tytusa w reżyserii Anthony'ego Hopkinsa.


postacie na potworach m.in

Tylko wielki aktor u szczytu swoich mocy może oddać sprawiedliwość szerokiemu zakresowi uczuć w postaci. Laurence Olivier osiągnął to w inscenizacji Petera Brooka z 1955 roku, która odkupiła sztukę od wieków zaniedbań i pogardy. Teraz Hopkins, który rozpoczął swoją karierę pod okiem Oliviera na początku londyńskiego National Theatre, osiągnął to na filmie. Jego występ nie jest pozbawiony momentów hołdu dla wielkiego stylu Oliviera, ale jest najbogatszy, gdy jest cicho, a nie głośno, zwłaszcza gdy niegdyś dumny generał sprowadza się do szukania płaczliwego współczucia od kamieni na jezdni. Równie pamiętny jest wybuch Tytusa przeciwko niesprawiedliwości świata: „Gdyby był powód do tych nieszczęść, / Wtedy mógłbym powiązać swoje nieszczęścia w granice”. Pani Taymor uważa takie wersy za pasujące do każdego u Szekspira.

Równie entuzjastycznie podchodzi do roli przeciwnika Tytusa, Tamory, królowej Gotów (Jessica Lange). „Dlaczego ludzie robią takie zamieszanie z powodu Lady Makbet?”, powiedziała. „Nigdy nie dowiadujemy się, jakie są jej motywy, podczas gdy w przypadku Tamory jest to zrozumiałe od samego początku: jest skrzywdzoną matką”. Tekst Szekspira porównuje Tamorę do „żarłocznego tygrysa”, obrazu, który pani Taymor wnosi na ekran w jednym onirycznych wstawek w filmie. Tamora jest zaciekła, ponieważ chroni swoje młode – Królową Tygrysów, która pragnie zemsty, ponieważ Tytus nakazał ofiarną egzekucję jej najstarszego syna.

Jej dwaj młodsi synowie, Chiron i Demetrius, są niepokojąco znajomi publiczności z końca XX wieku. Znudzeni, młodzi Gotowie, wyruszają na szał zabijania dla czystej zabawy. Film zakończył się przed masakrą w Columbine High, ale pani Taymor wyczuła rezonans, kiedy to się stało. Szekspir nie brutalnie demonizuje chłopców Tamory. Pokazuje nam, że presja grupy rówieśniczej i duch rywalizacji mogą doprowadzić młodych mężczyzn do zabijania i gwałtów.

Synowie Tamory są zachęcani przez kochanka ich matki, Aarona Maura (w tej roli Harry J. Lennix, jedyny aktor zachowany w filmie ze scenicznej wersji pani Taymor). Aaron jest pierwszym wielkim złoczyńcą szekspirowskim, prekursorem Ryszarda III, Iago i Edmunda w „Królu Lirze”. Ale jest także pierwszą wielką czarną rolą w angielskim dramacie. Pani Taymor uważa tę rolę za bardziej złożoną niż ta z Otella. Aarona motywuje jego status outsidera. Z początku wydaje się być diabłem wcielonym. Ale pod koniec następuje zdumiewający zwrot. „Zounds, ty dziwko”, mówi do pielęgniarki, która z obelgą wręcza mu jego pierworodnego syna, „jest czarny, więc ma odcień?”. Czarna duma i ojcowskie uczucie rozwiązują starożytne rasistowskie równanie ciemności zło.


recenzja tatuażu dziewczyny ze smokiem

Tekst Szekspira nie mówi jednoznacznie o ostatecznym losie dziecka Aarona. Jego przetrwanie zależeć będzie od prawości Lucjusza, jedynego ocalałego syna Tytusa. Czy cykl krwi za krew będzie kontynuowany, czy jest nadzieja na przyszłość? Inscenizacja sceniczna pani Taymor była niejednoznaczna, a film kończy się podnoszącą na duchu nutą, zamykając obraz wyjątkowej urody. Choć nakręcono ją przed premierą „Zakochanego Szekspira”, scena ta satysfakcjonująco przypomina spacer Gwyneth Paltrow wzdłuż brzegu wspaniałego Nowego Świata pod koniec tego filmu. Pani Taymor twierdzi, że nie uległa hollywoodzkiej konwencji szczęśliwych zakończeń; Decyzja została podjęta, powiedziała, kiedy aktor grający Lucjusza (Angus MacFadyen) przekonał ją, że jego postać dotrzyma słowa.

Bez względu na zalety tego konkretnego wyboru produkcji, sposób, w jaki został dokonany, świadczy o integralności projektu pani Taymor. Szanuje zarówno dawne dzieło sztuki, jak i współczesny zespół aktorów filmowych. Jej nagrodą jest stworzenie czegoś wyjątkowego. Podczas gdy tak wiele filmów robi wrażenie w tamtym czasie, ale blednie w momencie, gdy wychodzisz z kina, „Tytus” wciąż rośnie w wyobraźni.