NOTATNIK KRYTYKA; Broadway's Dance Card jest pełna

Kino

W tym sezonie DANCE występuje na Broadwayu, prawdopodobnie dlatego, że taniec wyraża to, czego słowa nie mogą. Albo jak to ujęła Isadora Duncan: „Gdybym mogła to napisać, nie musiałabym tego tańczyć”.

Bardziej niż kiedykolwiek widowisko taneczne stało się rzeczywistością. Od „Swing!” do „Tango Argentino”, poprzez „Fosse” i „Contact”, oparte na tańcu spektakle stanowią wyzwanie dla konwencjonalnego musicalu. Aktualne przebudzenia, które łączą śpiew, taniec i fabułę (''Kiss Me, Kate'' i ''Annie Get Your Gun'') oraz ich niezbyt zintegrowane nowe odpowiedniki (''Footloose'' i ''Saturday Night Fever'' ”) zrobić również miejsce na taniec. Dodaj do tego naturalność, z jaką taniec wplata się w salonową oprawę „Umarłych” Jamesa Joyce'a, a miłośnik tańca może policzyć, w jaki sposób show-biznes nabrał nowego znaczenia.

Jeśli rok 1998 był niezwykłą próbą uczynienia choreografii na Broadwayu tak bardzo organiczną całością ('Kabaret', 'Król Lew'), że sekwencje taneczne nie były łatwo widoczne jako takie, produkcje, które od tamtego czasu zostały otwarte, zmieniały się głównie w przeciwny kierunek.




soleil moon fry 90s

Jednak spektakle zdominowane przez taniec niekoniecznie muszą oznaczać Son of „Riverdance”. Nie wszystkie te produkcje są takie same. Kuszące było nazywanie ich bezksiążkowymi musicalami lub rewiami; ale brak wątku narracyjnego nie tworzy rewii, a liczby można łączyć w inny sposób.

Po co zawracać sobie głowę wywoływaniem musicali „Swing!” i „Tango Argentino”? Oferują pokazy wspaniałego tańca. Dlaczego nie zostawić tego na tym? Jeśli chodzi o „Kontakt” w Lincoln Center, który w marcu ma przenieść się na górę z teatru Mitzi E. Newhouse do teatru Vivian Beaumont, który zakwalifikował się do programu Tony, choreografka Susan Stroman nazywa to „sztuką taneczną”. sugeruje taneczny odpowiednik Opery Comique, gdzie śpiewacy mogą okazjonalnie zabierać głos. Tutaj tancerze rozmawiają (na przykład dwa słowa w pierwszym z trzech segmentów „Kontakt”).

Nie jest to miejsce na lamentowanie nad upadkiem złotego wieku amerykańskiego musicalu. Obecny, wibrujący „Kiss Me, Kate” mówi nam, jak wiele straciliśmy. Ale wtargnięcie pokazów tanecznych na Broadway sugeruje, że nowe musicale wciąż szukają czegoś do powiedzenia. Pastiche był zwykle wątpliwą odpowiedzią.

Jeśli spektakle zdominowane przez taniec nie są stricte musicalami, oferują alternatywę. Widzowie teatralni odkrywają to, co już wiedzą świat baletu i tańca współczesnego: taniec ma metaforyczną moc, która odnosi sukces dzięki temu, co pozostawia niewypowiedziane. ''Tango Argentino'', które kończy się w niedzielę, jest powtórką produkcji z 1987 roku, która wywołała światowy szaleństwo tanga. Podobnie jak „Swing!”, który pojawił się w środku 10-letniego odrodzenia tańca swingowego, ma krzykliwy artyzm i wirtuozerię, które działają na poziomie formalnym. Ale tańce w tych spektaklach mówią także o relacjach międzyludzkich, czasie i miejscu.

Być może dlatego tak wiele nowych produkcji na Broadwayu używa tańca jako przesadnej metafory. Taniec jest nagle postrzegany w tych przedstawieniach jako droga do zbawienia i odkupienia.

W tym kontekście postacie, które nie potrafią tańczyć, nie uczą. Zamiast tego nabierają rytmu i przestają być odmieńcami. W trzeciej części „Kontaktu” samobójczy bohater uczy się kołysać i zdobywa swoją idealną dziewczynę (tak jakby). W drugiej części maltretowana gospodyni domowa znajduje wyzwolenie w baletycznych fantazjach.

W „Swing!” brak trwałej narracji nie powstrzymuje niektórych wykonawców przed transformacją. Spięty mężczyzna lub kobieta zostaje wyzwolony, gdy nauczy się pstrykać palcami i tańczyć. W „Footloose” taniec został nawet zabroniony. Potrzeba chłopca z miasta, aby nauczyć małe miasteczko, jak znaleźć duszę poprzez taniec rock'n'rollowy. Nawet w „Kiss Me, Kate” ci dwaj gangsterzy uciekają, poprawiając pracę nóg w musicalowym numerze przypominającym duet „Popular Song” z baletu „Fasada” Fredericka Ashtona. Annie spada. jej broń i zdobywa swojego mężczyznę, jak kowbojka Agnes de Mille w „Rodeo”, zrzucając koźlęce skóry do tańca towarzyskiego.

Nie każdy jest głupcem. Bohaterem „Gorączki sobotniej nocy” jest lokalny król disco, ale taniec jest potencjalnie jego wyjściem (z Brooklynu).

Dance on Broadway powrócił w 1992 roku, odzyskując równy czas z piosenkami i dialogami po tym, jak brytyjskie musicale podporządkowały choreografię muzyce. Od tego czasu w musicalach, w których taniec jest scenografią lub, w sposób zintegrowany, porusza się akcję, zaszło wiele huśtawek.

„Broadway Jerome'a ​​Robbinsa”, który został otwarty w 1989 roku, dał początek pokazom takim jak „Fosse”, które są antologiami pracy choreografa. Jednym z nieoczekiwanych spin-off jest podrasowany program rozrywkowy z akcentem tanecznym, w tym „Lord of the Dance” i „Riverdance”, który ma trafić na Broadway wiosną po występach w Radio City Music Hall od 1996 roku. ''Burn the Floor'', pokaz tańca towarzyskiego z mistrzami tańca na zawodach, ma się również pojawić w tym roku.

Jeśli chcesz tańczyć z artystyczną jakością, dlaczego nie po prostu pójść na spektakle baletowe i tańca współczesnego? Dobre pytanie. Balet, na przykład, ma tancerzy supergwiazdy, których zwykle brakuje na Broadwayu, chociaż Julio Bocca z American Ballet Theatre przyjedzie, by podkręcić „Fosse” w lutym.

Ale ogólnie rzecz biorąc, na Broadwayu jest wspaniały taniec zespołowy. Jakkolwiek to nazwiesz, jest miejsce na przedstawienie, które sprawia, że ​​taniec staje się tematem, jak sugeruje selektywny przegląd.

'Huśtać się!'

Lynne Taylor-Corbett, znana ze swoich prac w American Ballet Theatre i New York City Ballet, a także na Broadwayu, wykonała fantastyczną robotę, łącząc tancerzy show z mistrzami tańca swingowego. Całość skacze i podskakuje z pulsującą energią i nigdy nie przypomina zawodów w sali balowej.

Neo-swing to właśnie ten styl: taniec swingowy, zwłaszcza Lindy hop, z obecnej perspektywy. Stylizacja jest dyskretna, ale obecna; jest to w dużej mierze spektakl choreograficzny, w którym śpiewacy stanowią łączniki między wyraźnie różnymi liczbami. To nie jest kompilacja. Nie ma wątpliwości, że wybuchowa energia i różnorodność. Podskakiwanie Lindy to coś więcej niż rzucanie partnerem!

Nic dziwnego, że główni skoczkowie Lindy, Ryan Francois i Jenny Thomas, którzy wykonują własną choreografię, to profesjonaliści z Wielkiej Brytanii, gdzie panuje moda na jitterbugging. Tancerze pokazowi jednak niosą ze sobą ładunek, modulując akrobacje, gdy jest to potrzebne w wydestylowanych emocjonalnych winietach pani Taylor-Corbett.

Caitlin Carter, jedna z wyróżniających się postaci, kocha się tu bardziej z basem niż z basistą Conradem Korschem w numerze „Harlem Nocturne”, który nawiązuje do wczesnych prac pani Taylor-Corbett w idiomie tańca jazzowego. W „Blues in the Night” pani Carter i Edgar Godineaux mają seksowne spotkanie z biodrami.

Ale nic z tego nie pasuje do mocy jitterbuggingu. Taniec swingowy jest tak popularny, że publiczność doskonale wie, wykrzykując odpowiednik „Ole!”, gdy doceniane są uprzejmości.

„Pocałuj mnie, Kate”

Brian Stokes Mitchell i Marin Mazzie, jako bohaterowie, których walki są podobne w „Poskromieniu złośnicy”, nie są garbami, jeśli chodzi o poruszanie się na scenie. Ale numery taneczne należą do obsady drugoplanowej.

Taniec swingowy powraca, jeśli jeszcze nie słyszeliście, a w „Too Darn Hot” Stanley Wayne Mathis prowadzi elegancję i energię Kathleen Marshall na jive z lat czterdziestych. To duża liczba, a pod koniec sekcji zespołowej trochę brakuje pomysłowości.

Ale jest wyrafinowanie, gdy Amy Spanger i gibki Michael Berresse spotykają się w początkowym tańcu apache i w gimnastycznym podbródku, który pan Berresse rzuca tak gładko, gdy śpiewa „Bianca”.

Tańce w pokazie przekazują posmak panny Marshall z epoki z nowoczesnym przymrużeniem oka w stronę oryginalnej epoki produkcji. W tym programie wszystkie kroki są żywe.

'Kontakt'

Wszystko, co Susan Stroman tworzy na Broadwayu lub ostatnio dla New York City Ballet i Martha Graham Dance Company, wzbudza szacunek. W tej trzyczęściowej suity jest coś więcej niż rzemiosło i pastisz; jest nowo odkryta zuchwałość, która jest odświeżająca.

Pierwsza sekcja, „Swinging”, jest najbardziej oryginalna. Podobnie jak Eugene Loring, protegowany Lincolna Kirsteina, który nazwał własną firmę Dance Players, pani Stroman eksperymentuje z formami mieszanymi: mową i tańcem. „Swinging” został zainspirowany „The Swing”, obrazem Fragonarda z 1768 roku, który otwarcie sugeruje nielegalną przyjemność. Na obrazie XVIII-wieczny arystokrata wypoczywa w ogrodzie, spoglądając w górę spódnicy kobiety na huśtawce. Stephen Jones, brytyjski historyk sztuki, mówi, że jest popychana przez duchownego!

Pani Stroman zamienia kleryka w ponurego mężczyznę przebranego za służącego. Jak pisze pan Jones: „Dziewczyna prawdopodobnie nie miała niczego pod spódnicą”. Pani Stroman sugeruje to samo, gdy domniemany służący Sean Martin Hingston, cudownie przekonujący w swoim krzepkim dąsaniu się, wdrapuje się na huśtawkę, by wykonać kilka szczerych akrobacji, podczas gdy drugi mężczyzna (Scott Taylor) jest nieobecny. Może nie jest to taniec konwencjonalny, ale jest precyzyjnie ułożony w choreografii. Stephanie Michels sprawia wrażenie mądrej niby. A kiedy pan Taylor wraca, dowiadujemy się, że był służącym przebranym za szlachcica, podczas gdy pan Hingston zakłada ubranie arystokraty.

Czy kobieta ubrała swojego kumpla w skromny strój w ramach fantazji o miłości do idealnego nieznajomego? „Dobrze zagrane”, mówi na końcu. Być może. Przychodzi mi na myśl zbyt wiele innych możliwości.

W „Czy się poruszyłaś?” Karen Ziemba, ofiara żony bandyty, ucieka w fantazję jako baletnica, która ma miłosne życie w restauracji. Winieta, stworzona z myślą o wózkach z jedzeniem i tacach, a także ludziach, budzi niepokój: zbyt zabawna w brutalnej sytuacji?

Taniec swingowy, w bardziej abstrakcyjnej wersji niż gdziekolwiek indziej, zostaje powalony przez tancerzy, zwłaszcza mężczyzn, w ostatniej sekcji, zwanej także „Kontaktem”. Boyd Gaines, bardzo lubiany jako dyrektor, który chce zrezygnować wyścig szczurów radzi sobie dobrze jako aktor, który wciąż musi pogodzić się z kilkoma problemami związanymi z partnerstwem z Deborah Yates, której występ jest nie tyle niezwykły ze względu na jej wizerunek syreny, co jej zdolność do przełączania się z chłodnego na gorący podczas tańca.

Pretekst nawiązuje do XIX-wiecznego baletu romantycznego. Bohater poszukuje ideału i znajduje miłość w domu. Stylistycznie jest amerykański akcent. Stłumiony purytanin znajduje wyzwolenie w tańcu, który jest równoznaczny z seksem. Przychodzi mi na myśl „Rzeź na 10 Alei” George'a Balanchine'a, łącznie ze stołem bilardowym jako wybiegiem dla uwodzicielki. A może jest to „Jeune Homme et la Mort” Rolanda Petita, w którym dziewczyna w żółtej sukience odwiedza mężczyznę, który się wiesza?

'Gorączka sobotniej nocy'


June haver i fred macmurray

Jeśli masz ochotę na dyskotekę na scenie i chcesz skończyć tańcząc w przejściu, to jest to musical dla Ciebie. Arlene Phillips, choreograf-reżyserka, ma niezwykle młodą obsadę tancerzy. Nie wszystkie są gładkie, ale dają z siebie wszystko w teatralnej dyskotece, która staje się powtarzalna. Jednak i tutaj swingowy taniec pojawia się w klubie, w którym finałowy konkurs taneczny ma mile widziany parodystyczny akcent.

James Carpinello, na czele jako Tony, musi często przybierać popisową pozę z kolanem zgiętym w bok i palcem do góry. Należy mu przypisać wytrzymałość w ciągłym wpasowywaniu się w choreografię wycinaną z kartonu.

'Nie skrępowany niczym'

„Footloose” używa również idiomu tanecznego, z którym mogą się identyfikować nastolatki. Jest coś szczególnego w telewizji w sposobie, w jaki A. C. Ciulla, choreograf, który jest nowy na Broadwayu, projektuje głównego tancerza z grupą rezerwową. Tutaj również tancerze są niesamowicie młodzi, co pomaga w dużej liczbie siłowni, kiedy nie tylko symulują lekkoatletykę, ale także angażują się w nią. Różnorodność kształtów i rozmiarów ciał sugeruje prawdziwych ludzi, a nie długonogie chorines.

W pierwszym tańcu, którym jest gloryfikowana dyskoteka, panuje odpowiednia miejska atmosfera, a Jeremy Kushnier, chłopak z miasta, zmuszony do przeprowadzki do małego miasteczka, jest energiczny i wszechstronny. Jest scena z tańcem country i western, ale nawet tutaj staje się jasne, dlaczego potrzebne są nakolanniki. Kołki do tyłu i rozdarcia, a nie niuanse, są normą. W finale siłowni jeden mężczyzna drybluje jak piłka do koszykówki. To podstawowe rzeczy bez uśmieszku.

'Jest'

''Znowu?'' powiedziało dziecko na widowni, gdy kolejna grupa tancerzy wśliznęła się do środka i rozłożyła ręce po brzegi melonika. Styl podpisu to jedno, tik to drugie. Choreografia Boba Fosse'a działała kiedyś w kontekście, ale jako ciąg fragmentów rzadko się sprawdza.

Po roku spędzonym w Nowym Jorku „Fosse” nie ma przekonania. Chet Walker i Ann Reinking, choreografowie odpowiedzialni za doradczynię Gwen Verdon, nie zdali sobie sprawy, że Fosse ma niewiele do powiedzenia. Jego protest przeciwko amerykańskiemu purytanizmowi przeżył swój czas. Kiedy 15 lutego pojawi się pan Bocca, jego potężna technika może sprawić, że baletyczne solówki będą wyglądać mniej zwyczajnie.


o czym jest czarna ryba?

Działają tylko bardziej konwencjonalne liczby: znużone dziwki udrapowane na barze w „Big Spender”; niepowtarzalne trio „Steam Heat”, które wprowadziło izolację części ciała niezbędnych do stylu Fosse, oraz „Sing, Sing, Sing”, który oddaje hołd dawnemu numerowi produkcyjnemu, który Fosse pomógł zniszczyć.

„Annie weź swoją broń”

Gracieli Daniele, która również wyreżyserowała, oraz Jeffowi Calhounowi przypisuje się choreografię tej rewizjonistycznej inscenizacji (gra w sztuce). Dwa plusy tego kalibru mogły sprawić, że taniec będzie bardziej charakterystyczny. Ale oczywiście mają to piosenki Irvinga Berlina.

Są tu akcenty ludowe, jak w indyjskim tańcu obręczy, który jest standardem w zawodach „tańca fantazyjnego” wśród Indian amerykańskich. Ale niektóre momenty są tajemnicze. Tom Wopat jako Frank jest zagrożony tym, że zostanie ściągnięty zarówno dosłownie, jak i przez ryzykowny mim męskiego zespołu, gdy śpiewa „My Defenses Are Down”. do melodii „Mam słońce o poranku”. Nagle nadchodzi czas lepienia.

Bernadette Peters podczas mojego występu została zastąpiona przez Valerie Wright. Ale wydawało się, że brakuje czegoś jeszcze: motywacji do tańca.

„Tango Argentino” i „Umarli”

O ile nie nienawidzisz tanga, „Tango Argentino” jest najlepszą wizytówką autentyczności w określonej tradycji tanecznej. Nowicjusze są bardziej błyskotliwi niż starsi weterani pionierskiej oryginalnej produkcji. Niektórzy z dawnych czasów pojawiają się na krótko, aby pokazać, czym jest dusza tanga (wirtuozeria, nie seks).

Sean Curran wykonał wspaniałą robotę w „Umarłych Jamesa Joyce'a”, łącząc irlandzkie tańce stepowe, tańce liniowe i mniej formalne tańce na tym świątecznym spotkaniu w Dublinie Joyce'a. Eksperymentalny choreograf dla własnej firmy, doskonale pasuje do obsady, która ma śródmieście. Nie mniej ważny jest Christopher Walken, wspaniały tancerz. Tutaj powstrzymuje się od wyciągania wszystkich przystanków.

O to właśnie chodzi w choreografii: pasuje do każdej postaci.

Wychodząc

Oto lista przedstawień omawianych w artykule krytyka na temat choreografii na Broadwayu.

„ANNIE GET YOUR GUN” Marriott Marquis Theatre, Broadway przy 45th Street, (212) 307-4100. wtorki, czwartki i piątki o godz. 20.00; środy i soboty o godz. 14.00 i 20.00; w niedziele o 15:00 Bilety: od 20 do 75 dolarów.

''KONTAKT'', Vivian Beaumont Theatre, Lincoln Center, (212) 239-6200, od 2 marca.

''FOOTLOOSE'' Richard Rodgers Theater, 226 West 46th Street, (212) 307-4100. czwartki i piątki o 20:00; środy i soboty o godz. 14.00 i 20.00; w niedziele o 14.00 i 19.00 Bilety: od 20 do 75 dolarów.

FOSSE, Broadhurst, 235 West 44th Street, (212) 239-6200. wtorki, czwartki i piątki o godz. 20.00; środy i soboty o godz. 14.00 i 20.00; w niedziele o 15:00 Bilety: 65 USD i 80 USD.

''ZMARLI JAMESA JOYCE'A'' ''Teatr Belasco, 111 West 44th Street, (212) 239-6200. wtorki, czwartki i piątki o godz. 20.00; środy i soboty o godz. 14.00 i 20.00; w niedziele o 15:00 Bilety: od 25 do 75 dolarów; 20 dolarów pośpiechu studenckiego.

''KISS ME, KATE'' Martin Beck Theater, 302 West 45th Street, (212) 239-6200. wtorki, czwartki i piątki o godz. 20.00; środy i soboty o godz. 14.00 i 20.00; w niedziele o 15:00 Bilety: od 25 do 80 dolarów.

„Gorączka sobotniej nocy” Teatr Minskoff, 200 West 45th Street, (212) 307-4100. wtorki, czwartki i piątki o godz. 20.00; w soboty o 14.00 i 20.00; w niedziele o 15:00 i 20:00 Bilety: 30 dolarów i 80 dolarów.

„SWING!”, St. James Theatre, 246 West 44th Street, (212) 239-6200. wtorki, czwartki i piątki o godz. 20.00; środy i soboty o godz. 14.00 i 20.00; w niedziele o 15:00 Bilety: od 20 do 80 dolarów.

''TANGO ARGENTINO'' Gershwin Theater, Broadway przy 51st Street, (212) 307-4100. Do niedzieli. Dziś wieczorem o 8; jutro o 14.00 i 20.00; niedziela o 15:00 i 19:30 Bilety: od 25 do 75 dolarów.