Anne Bancroft, gwiazda sceny i filmu w żarłocznych i wrażliwych rolach, umiera w wieku 73 lat

Archiwa

Dołączono poprawkę

>

Dołączono poprawkę



Anne Bancroft, gwiazda teatralna i filmowa, której sztandarowe triumfy w 50-letniej karierze sięgały od odważnej Annie Sullivan w „Cudotwórcy” po żądne uwodzicielskiej pani Robinson w „Absolwentu”, zmarła w poniedziałek w Mount Sinai Medical Center na Manhattanie. Miała 73 lata i miała domy na Manhattanie i Los Angeles. Przyczyną był rak macicy, powiedział John Barlow, rzecznik męża pani Bancroft, Mela Brooksa.

Obdarzona zmysłowym głosem i wyrazistymi ustami, pani Bancroft mogła wyglądać zarówno na twardą, jak i bezbronną, a ona chętnie szukała prawie każdego rodzaju ról, dojrzewając bez wysiłku przez dziesięciolecia. Udzieliła szczególnej mocy rolom tak różnym, jak „Matka Odwaga” Brechta i matka przełożona klasztoru, a także od starzejącej się baletnicy po premier Izraela Goldę Meir. Wielokrotnie zdobywała pochwały za swoją pracę, a także Oscara i dwa Tony.

Arthur Penn, która wyreżyserowała swoje nagradzane występy na Broadwayu w „Dwóch na huśtawce” i „Cudotwórcy” Williama Gibsona, ujęła to w ten sposób: „Więcej dzieje się na jej twarzy w ciągu 10 sekund niż dzieje się na twarzach większości kobiet za 10 lat.' Na jej cześć dziś wieczorem zaplanowano przyciemnienie Broadwayu.

Pani Bancroft ciężko pracowała, aby dostać się pod powierzchnię, aby odgrywać rolę tak głęboko, jak to możliwe. Przygotowując się do roli nauczycielki młodej Helen Keller w Cudotwórcy, przykleiła taśmę do oczu, aby lepiej zrozumieć, jak to jest być niewidomym, uczyć się języka migowego i spędzać czas w domu dla osób niedowidzących. Przygotowując się do „Goldy”, pojechała do Izraela, poznała i obserwowała Meira. Była bardziej zainteresowana performansem niż teorią, chociaż na początku swojej kariery była członkiem Actors Studio. Aktor Rod Steiger dał jej kiedyś kopię pism Stanisławskiego o aktorstwie. „Wciąż go mam”, powiedziała kilka lat później, „ale nigdy go nie czytałam”.

Punktami orientacyjnymi w aktorskim życiu pani Bancroft były bez wątpienia dwie sztuki Gibsona i „Absolwent”. Kiedy na początku lat pięćdziesiątych przeniosła się do Hollywood, by dołączyć do tłumu młodych, pełnych nadziei młodych ludzi, walczących o pracę w drugo- lub trzeciorzędnych filmach, zgromadziła już długą listę osiągnięć w serialach telewizyjnych. Była jedną z nielicznych osób, które znalazły stałą pracę, występując w kilkunastu filmach klasy C pod tytułami takimi jak „Skarb Złotego Kondora”, „Gorilla at Large” – „Grałem tytułową rolę” – oraz „Demetrius i Gladiatorzy. Rozczarowana po około pięciu latach i świeżo rozwiodła się, wróciła do Nowego Jorku z obietnicą przesłuchania do nowej sztuki na Broadwayu zatytułowanej „Dwa na huśtawce”.


rok przestępny film meksyk

Była to dwuznakowa sztuka, w której Henry Fonda wcielił się w przygnębionego prawnika ze Środkowego Zachodu z problemami małżeńskimi, który przyjeżdża do Nowego Jorku i spotyka Gittel Mosca, atrakcyjną, dziwaczną młodą bohemską dziewczynę z Bronksu. Są dwiema zagubionymi duszami, które, choć ich style życia różnią się od siebie, pomagają sobie nawzajem. Pani Bancroft, która okazała się nie tylko atrakcyjna i ekscentryczna, ale także urodzona i wychowana w Bronksie, przesłuchała i dostała pracę. Po trudnym początku – nie miała praktycznie żadnego doświadczenia scenicznego – szybko weszła w rolę. Kiedy sztuka została otwarta w 1958 roku, pani Bancroft ukradła przedstawienie i ostatecznie zdobyła nagrodę Tony dla najlepszej aktorki drugoplanowej.

Kiedy w następnym roku powstał kolejny projekt teatralny Gibsona-Penna – historia Helen Keller i Annie Sullivan – wiedzieli, kto zagra Sullivana od pierwszego dnia. Rola wrogiej, 10-letniej Helen trafiła do Patty Duke. Pomiędzy nimi pani Bancroft i pani Duke rozdarły scenę, gdy Sullivan usiłowała porozumieć się i uspokoić jej rozwścieczoną młodą podopieczną, ostatecznie przebijając się przez ochronną skorupę dziecka. „The Miracle Worker” był wielkim hitem, a pani Bancroft odeszła z drugą nagrodą Tony, tym razem dla najlepszej aktorki. Tonys udał się także do pana Penna, pana Gibsona i producenta sztuki, Freda Coe. Dwa lata, dwie sztuki, dwa Tony. A kiedy w 1962 roku nakręcono film „The Miracle Worker”, zarówno pani Bancroft, jak i pani Duke zdobyły Oscary.

Hollywood miało teraz nową gwiazdę, a pani Bancroft zaoferowano scenariusze raczej lepsze niż, powiedzmy, „Gorilla at Large”. Wystąpiła razem z Peterem Finchem w „The Pumpkin Eater” (1964), adaptacji powieści Penelope Mortimer w reżyserii Harolda Pintera, opowiadającej o kobiecie, która popadła w załamanie nerwowe w wyniku przypadkowego miłosnego romansu męża. Jej praca przyniosła jej nominację do Oscara. Następnie pojawiła się „Smukła nić” (1965), w której zagrała gospodynię domową, której rozpadające się małżeństwo prowadzi ją do próby samobójczej.


Jessica Cauffiel legalnie blondynka

Zanim pojawił się „Absolwent”, była bardziej niż gotowa zagrać samicę alfa i spełniła swoje życzenie w postaci pani Robinson, znudzonej drapieżcy, która uprawia seks z młodym Benjaminem Braddockiem, synem prawa jej męża. partnerzy są mechanicznymi, ale niezbędnymi rekwizytami dla jej pobłażliwego ego. Wyreżyserowany przez Mike'a Nicholsa, z melancholijną ścieżką dźwiękową piosenek Simona i Garfunkela, „The Graduate” został okrzyknięty zwycięską satyrą społeczną. Bosley Crowther, pisząc w The New York Times, nazwał to „niszczącym i wrzaskliwym” i okrzyknął „pogardliwym i żarłocznym występem pani Bancroft”. Pan Nichols zdobył Oscara, a nominacje powędrowały do ​​pani Bancroft, pana Hoffmana i Katharine Ross, którzy grali córkę pani Robinson. Nieruchome zdjęcie, które pojawiło się w reklamach filmu, ukazujące panią Robinson powoli zdejmującą nylonową pończochę pod oszklonym spojrzeniem Benjamina pana Hoffmana, stało się klasykiem w swoim rodzaju.

Anna Maria Louisa Italiano urodziła się 17 września 1931 roku w Bronksie w rodzinie włoskich imigrantów. Jej ojciec, Michael, był twórcą wzorów, a jej matka, Mildred, operatorką telefoniczną. W wieku 2 lat uczyła się śpiewać i tańczyć. „Po co bawić się lalkami”, wspominała po latach, „kiedy na rogu ulicy można śpiewać „Chciałbym móc shimmy jak moja siostra Kate”? Mimo to, zanim skończyła szkołę średnią, postanowiła zostać technikiem laboratoryjnym. Zamiast tego jej matka nalegała, aby uczęszczała do nowojorskiej Akademii Sztuk Dramatycznych.

Dwa lata później znalazła pracę w telewizji, gdzie jako Anne Marno wystąpiła w wielu dramatach. W 1951 została poproszona o wzięcie udziału w testach ekranowych innego aktora dla 20th Century Fox, po czym to jej, a nie on, zaproponowano kontrakt, który zabrał ją do Hollywood. W pracowni wręczono jej księgę imion i poproszono, by wybrała nową. Została Anne Bancroft. Nie miała złudzeń co do tego rozdziału swojej kariery filmowej, zauważając kilka lat później, że '20th Century Fox powiedział mi, co mam robić, a ja to zrobiłem. Niczego się nie nauczyłem.

Podczas swojego pierwszego pobytu w Hollywood wyszła za mąż za Martina A. Maya, wykonawcę budowlanego, w 1954 roku. Rozwiedli się w 1957. W 1964 poślubiła pana Brooksa, który ją przeżył, podobnie jak ich syn Maksymilian. Ocalała także jej matka i dwie siostry, Joanne i Phyllis.

W latach 70. i 80. pani Bancroft wcielała się w różne role, od urodzonej w Ameryce matki Winstona Churchilla w „Młodym Winstonie” po aktorkę-żonę polskiego impresariatu („światowej sławy w Polsce”), granego przez pana. Brooks w farsowym „Być albo nie być”. Otrzymała także dwie nominacje do Oscara, jedną za rolę baletnicy, która w „Punkcie zwrotnym” konfrontuje swoją karierę z rodziną, a drugą za rolę matki przełożonej w „Agnes of God”. Inne ważne role to „Nocna matka” jako kobieta zmagająca się z decyzją córki o popełnieniu samobójstwa oraz „84 Charing Cross Road”, w którym zagrała amerykańską pisarkę, której korespondencja z londyńskim księgarzem (Anthonym Hopkinsem) przeradza się w romans na odległość.

Rzadko wracała do teatru, chociaż zdobyła pochwały jako uparta Regina Giddens w inscenizacji „Little Foxes” Lillian Hellman z 1967 roku w Lincoln Center, wyreżyserowanej przez Nicholsa. W The Times Clive Barnes określił swój występ jako „serię niezapomnianych wizualnych i dźwiękowych obrazów”. W następnym roku pani Bancroft pojawiła się w produkcji Lincoln Center Repertory innego dramatu Williama Gibsona „A Cry of Players”, którego akcja rozgrywa się w szekspirowskiej Anglii. Jej występ w „Golda” (1977) przyniósł jej nominację do Tony. Grała kaleką skrzypaczkę w „Duet for One” z 1981 roku, który zakończył się po dwóch tygodniach występów, a następnie była nieobecna na scenie do wiosny 2002 roku, kiedy miała zagrać w „Occupant” Edwarda Albee jako rzeźbiarz Louise Nevelson. Zaplanowane przedstawienie musiało zostać odwołane, gdy podczas pokazów pani Bancroft zachorowała na zapalenie płuc.

W późniejszych latach nadal występowała w filmach, choć role się zmniejszały. Była krótko na ekranie jako matka Nicolasa Cage'a w „Miesiąc miodowy w Vegas”, wyszkoliła młodą kobietę na zabójcę w „Punkt bez powrotu”, zdobyła kilka punktów jako przebiegły senator w „G.I. Jane” i miała trochę kampowej zabawy w zaktualizowanej wersji „Wielkich oczekiwań” jako wariatka oparta na pannie Havisham Dickensa.

Lepiej radziła sobie w telewizji, zdobywając nominacje do nagrody Emmy grając zabójcę w dramacie stacji PBS „Mrs. Klatka” i tytułowa rola w „Najstarsza żyjąca wdowa konfederacka mówi wszystko” w CBS.

Pogodziła się z tym, że wiek i zmieniające się czasy działały na jej niekorzyść. W 1992 roku w wywiadzie dla The Times przyznała, że ​​bierze role „nawet jeśli to jedna strona”, ponieważ „jest bardzo mało dobrych scenariuszy, nawet dla Julii Roberts”. Wolała dobrą część niż cięższą złą. Często odrzucała pracę na rzecz życia rodzinnego – na chwilę. „Przechodzę na emeryturę po każdym projekcie”, powiedziała kiedyś. „W takim razie zawsze jest coś, co wyciąga mnie z emerytury”.

Korekta: 18 czerwca 2005, sobota:

Nekrolog aktorki Anne Bancroft z 8 czerwca błędnie podał nazwę szkoły aktorskiej, do której uczęszczała, i pominął główną nagrodę. Szkołą była Amerykańska Akademia Sztuk Dramatycznych, a nie Akademia Nowojorska. Pani Bancroft zdobyła nagrodę Emmy w 1999 roku dla najlepszej aktorki drugoplanowej w miniserialu za dramat stacji CBS „Deep in My Heart”.